Gość mart0 Opublikowano 4 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Listopada 2012 Witam w lipcu miałam usuwanego biopsją mammotomiczną gruczolakowłókniaka o wymiarach 13x3mm. Po zabiegu dość długo nie dotykałam piersi w miejscu gdzie był ten guzek, bo bałam się, że będzie mnie bolec po ucisku. Na początku września się odważyłam i wyczułam w miejscu gruczolakowłókniaka, twarde, ruchome zgrubienie/gulę. Zadzwoniłam do szpitala i usłyszałam, ze to pewnie krwiak i mam stosować altacet. Stosowałam i nic, poszłam prywatnie na usg i usłyszałam, ze nie jest to krwiak, raczej jakaś blizna zwłókniała. Radiolog powiedział, ze gdyby nie wiedział, że miałam w tym miejscu zabieg od razu wysłałby mnie na biopsję, bo zmiana wygląda nieciekawie. Powiedział, że jesli to blizna to już do końca życia będzie u każdego radiologa budzić niepokój bo jest o nieregularnych obrysach. Opis usg * W miejscu po usunięciu zmiany mammotomem obecna bezechowa strefa o nieregularnych obrysach i wymiarach 5x5x8mm, może odpowiadać zintegrowanemu krwiakowi* Usunięty gruczolakowłókniak mimo, że był większy był bardzo trudny do zlokalizowania palpacyjnie, ta zmiana w dotyku wydaję się dużo większa, wręcz wystaje przez skórę a na usg jest mniejsza. Dlaczego tak się dzieje? Po kolejnych usg nie zmienia rozmiarów, dziwne jest dla mnie to, że po rozcieraniu, albo przyłożeniu termofora niemal całkowicie się spłaszcza a po pewnym czasie powraca do swoich wymiarów. Czy tak mogą się zachowywać blizny? _________________ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.