Gość Filip Opublikowano 27 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2012 Witam Wszystkich. Mam pytanie do wszystkich którzy znają sie badz mieli podobny problem. 9 dni temu mialem operacje przepukliny pachwinowej skośnej prawo stronnej. Czuję sie świetnie od samego początku nie liczac pierwszych 4 dni w których występowały bóle głowy oraz mdłości. Mam 19 lat 80 kg i 179 cm wzrostu przed zabiegiem bylem aktywny fizycznie silownia 3 razy w tygodniu duże ciężary oraz spory walki. Nudzi mi sie ten odpoczynek , ponieważ lubie ciężko pracować mimo to że dalej sie edukuje w szkole która nie wymaga wysiłku fizycznego. Co sadzicie o takim przypadku , dziwie sie sam że rekonwalestencja trwala tak krótko ponieważ czuje sie tak jak bym nie miał tego zabiegu. Co myslicie o podjeciu dalszych treningów. Kiedy jak może miały by wyglądać aby nie nastąpił powrót przepukliny? Proszę o odniesienie sie do tego co napisałem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Hania Opublikowano 29 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Lutego 2012 Może na kontroli lekarza trzeba zapytać? Wszystko zależy od tego czy już się wszystko zrosło, nie na zew. tylko w środku. Ja wróciłam do większego wysiłku po miesiącu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2012 Dziś minęło już 21 dni i cały czas mi sie poprawia i jest jeszcze lepiej , nie mam ochoty iść do lekarza bo każdy mówi inaczej... Jedni że 6 miesiecy czekać jedni 3-4 ale dla mnie to jest śmieszne... Głowny ordynator mówił że po miesiącu lecz do końca nie wiem Kogo sie posłuchać i nadal czekam ... Dlatego zasięgam opini na forum... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 13 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2012 Dzisiaj minęło już 28 dni , Bylem na silowni i calkiem dobrze sie czułem na treningu. Nie robiłem cwiczeń typu martwy ciąg albo przysiady ze sztangą. Zacząłem od 13 tych cieżarów na ktorych zakończyłem treningi przed operacja. Robilem klatke , biceps triceps i lekko plecy na wyciągu górnym. Skoro nic mnie nie bolało myslicie że jest juz ok? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 20 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Marca 2012 Kolejny tydzień za mna i jest jeszcze lepiej. Cwicze na silwoni i juz zaczynam pracować . Trochę mnie kłuje w tym miejscu ale to tak jak by mi sie zdawiało . Proszę o jakiekolwiek podpowiedzi co dajej *] Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość jacek Opublikowano 23 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2012 chcesz raz jeszcze pod nóż - to powodzenia. zazdroszczę tak dobrej reakcji na operację. ja po 2 tygodniach mam ciągle problem. miałeś siatkę? z siłownią to bym się wstrzymał przynajmniej 3 msc i zaczynał od małych ciężarów. 0 ćwiczeń typu przysiady, martwy ciąg, wyciskanie na barki i jakich kolwiek zwiększających ciśnienie w brzuchu. Niby po 5 msc można już na 100% ćwiczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 25 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2012 Operacja z użyciem siatki. Dzisiaj juz minęło 40 dni i naprawde nic mi nie jest. Ogólnie zawsze sie szybko u mnie wszystko zrasta a choroby mam takie jedniodniowe... Wczoraj byłem w pracy na budowie cieżary jak wiadomo ale uważałem troche i myśle ze jest już dobrze, ponieważ nic mnie nie bolało jak pracowałem. Powiem jeszcze inaczej jak siedze i nic nie robie to mnie boli a jak sie ruszam pracuje i wgl to jest super :) Możesz sie odnieść do tego jak chcesz bo według mnie nie ma sensu abym tak dlugo czekal... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość jacek Opublikowano 27 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2012 Powiem Ci tak. W październiku miałem operację. Było ok. po krótkim czasie byłem już *sprawny* i coś w domu *dłubałem* (kładłem panele). Po 4 miesiącach myślałem że jestem już pozrastany i trochę cięższe prace robiłem choć nie na 100%. W takcie tych prac nic nie czułem - żadnych dolegliwości. Nie wiem jak i dlaczego ale w marcu znowu byłem na stole ... Naturalnie nie musiało to być przez obciążenie po operacji. Może to był błąd w sztuce chirurga, może druga przepuklina miała swój początek jeszcze przed operacją. Nie wnikam, mówię jak się może skończyć. Moje teoretyczne szanse na nawrót po tej samej stronie były *1% ale jak widać jest to strasznie wredny defekt. Dodam tylko że jestem w miarę młody (39l), szczupły i wysportowany. Aż mnie nosi że mam znowu pół roku w plecy np. z siłownią. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 27 Marca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2012 Myślę , że kto nie rysykuje ten nic nie zyska. Trafie na stór spowrotem trudno. U ciebie mógł być jednak jakiś defekt podczas operacji albo cos podobnego. Ja myśle ze jest już ok . Jeżeli tak czuje to chyba tak jest. Wiadomo może znowu wyskoczyc... czas pokaże :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość artek Opublikowano 26 Października 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Października 2012 I co dalej,żyjesz jeszcze twardzielu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 24 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2012 Cały czas do przodu .Ćwiczę pracuje na budowie . Chirurdzy wykonali kawał dobrej roboty :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość zuza Opublikowano 25 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2012 Ja też jestem po operacji . Jesli chodzi o dźwiganie, to w pierwszym miesiącu bezwzględny zakaz, a przez trzy mies po operacji mam nie nosic ciężarów. Przed upływem tych 3 mies próbowałam troche odśnieżyc przed domem i nie za dobrze sie po tym czuję. Jeśli chodzi o niedźwiganie to lekarz tłumaczył to tym, że po wstawieniu siatki ciało musi ja *opleść*, obrosnąć. A jesli sie za wcześnie dźwiga, to to, co zdąży ją *opleść* ponownie się zrywa. Tak więc nie jest to kwestia zagojenia rany z zewnątrz, tylko tego, jak się wszystko goi w środku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Filip Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Wiesz to kwestia reakcji organizmu... Nie wszyscy są równo zbudowani i każdy potrzebuje innego czasu na dojscie do odpowiedniego stanu. Niedługo mija rok po zabiegu i myśle , że nawrotu nie bedzie... Pracuje normalnie , lecz nie szarpie naprawde cieżkich przedmiotów tak jak to było przed zabiegiem.Teraz sie zastanowie dwa razy czy warto sie sprawdzać np kto wiecej kg podniesie z ziemi. U mnie ten wypadek to błąd młodości chęć pokazania , że jest sie silny... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.