Gość Amelia Opublikowano 19 Września 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Września 2011 Mój 70 letni Dziadek spadł z drabiny (ok 4 m). Kiedy przyjechała karetka nie mógł się ruszyć ale był przytomny, oddychał samodzielnie choć ciężko. Jest po operacji już piąty dzień, ma uszkodzony rdzeń na wysokości szyi oraz złamany kręgosłup w tej okolicy (nie wiem które kręgi, bo lekarz nie mówił rodzicom). Dalej oddycha sam, beż respiratora, sam je (tzn przeżuwa i połyska ale trzeba go karmić) rusza głową i ma czucie do połowy klatki piersiowej oraz na rękach powyżej łokci. Założono mu cewnik, nie ma czucia w dłoniach, poniżej łokci, poniżej klatki piersiowej, w nogach. Zawsze był zdrowy i kondycję też miał bardzo dobrą, lekarze nie dają mu szans na poprawę. Czy tak faktycznie musi być czy istnieje jakaś szansa na to aby mógł chociaż poruszać się sam na wózku? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ilona Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Września 2011 Szanse są zawsze wbrew temu co lekarze mówią. Mnie się wydaje, że dobra rehabilitacja może zdziałać cuda i pacjent nawet może zacząć chodzić. Życzę powrotu do zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.