Gość Sandra Opublikowano 25 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 Witam! Mój Teść miał w ubiegłum roku (od września) diagnozowany nowotwór jelita grubego, który okazał się gruczolakorakiem o niskim stopniu zróżnicowania naciekającym głowę trzustki. Ostatnie badanie histopatologiczne wykazało, iż zajęte sa nieliczne węzły chłonne okolicy wrót wątroby, a guz, który początkowo malał (badanie po 6 chemi), znów się powiększył (po 12chemi). Notorycznie skarży sie na bóle brzucha i pleców, przez co cierpi na bezsenność. Jest coraz słabszy. Przepisany przez lekarza med paliatywnej Transtec 30mg nie daje ukojenia bólu. W bliźnie pooperacyjnej, która powstała po resekcji guza (wycięto 1/5, pozostała część zbytnio naciekała trzustkę, więc chirurdzy ją zostawili), od niedawna wyczuwalny jest guzek, który rośnie w dosyć szybkim tempie. Konsylium lekarskie rozpisali kolejną chemioterapie na 12 miesięcy. Chciałam zapytać czy w tym wypadku brachyterapia byłaby zalecana? Mam wrażenie że póki nie pójdzie się z Tatą prywatnie do lekarza - nic się nie dzieje. Czy jest jakaś alternatywa dla tej kolejnej chemioterapii? Jestem studentką medycyny, a czuję się taka bezsilna w stosunku do rodziny, która szuka u mnie jakiejś pomocy, pomysłów, bo chirurdzy nie odpowiadają im na pytania - milczą...a to nie jest dobry znak. Jesteśmy ze Śląska, Tata leczy się w Szpitalu w Bytomiu.Chciałam zasugerować rodzinie, by wybrali się na konsultację do Gliwic do Centrum Onkologii, bo wydaje mi się, że tam - specjaliści, maja lepsze i większe możliwości (np.brachyterapia jest wykonywana tylko tam). Jak mogę mu pomóc? Bardzo proszę o pomoc! Z poważaniem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość medicus Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2011 Skoro jest Pani studentką medycy to zapewne wie Pani, że tu nie ma żadnego dobrego rokowania i bez szans na wyleczenie, a pozostaje jedynie leczenie paliatywne. Przykro mi, ale tak to wygląda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Sandra Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2011 No właśnie to jest to, że to co wiem - nie daje mi szans i szukam informacji, bo specjaliści wiedzą przecież tyle wiecej od nas - studentów. Ale skoro tak, to pozostaje nam tylko pomóc mu uśmierzyć ból, żeby w maksymalnie dobrych warunkach dożył końca swoich dni. Dziękuję za odpowiedź. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.