Gość Asia Opublikowano 13 Maja 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Maja 2011 Od ok. 5 lat mam nawykowe zwichnięcie prawej rzepki i również od 5 lat praktycznie żyję ze stabilizatorem na stałę. Kiedy tylko go zdejmę, i postawię nogę na ziemi rzepka wyskakuje, nawet w nocy gdy nie mam stabilizatora, kiedy przekręcam się na drugi bok rzepka czasami wyskakuje ze stawu i budzę się z krzykiem. Miałam już 6 operacji w tym 2 metodą artroskopową, niestety przynosiły one tylko bardzo krótkotrwały efekt. Przez tak długi czas chodziłam tylko o kulach przez co obciążałam moje drugie kolano. Ok 1,5 roku temu pierwszy raz zwichnęła mi się lewa rzepka, pół roku później po raz kolejny. Diagnoza: Nawykowe zwichnięcie rzepki lewej. Na to kolano również miałam już 2 operacje artroskopowe. Po 2 operacji wszystko wydawało się być ok ale tydzień temu podczas rehabilitacji na którą uczęszczam codziennie lewa rzepka się zwichnęła. Mój ortopeda stwierdził, że jedyną opcją, żebym mogła jeszcze kiedykolwiek chodzić jest proteza w dwóch stawach. Bardzo chciałabym tego uniknąć gdyż mam dopiero 17 lat. Ale jeżeli się nie zgodzę na operację to spędzę reszte życia tak jak ostatni rok czyli przykuta do wózka inwalidzkiego. Co mam zrobić, czy są jakieś inne opcje poza całkowitą wymianą stawów, żebym mogła jeszcze kiedyś chodzić? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.