Gość zyta Opublikowano 24 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 Mam pytanie- cierpię na dosć uciążliwą dolegliwosć. od czterech lat jestem mężatką i od tego czasu cierpię na cos podobnego do zapalenia pęcherza. zawsze ok dwa dni po odbytym stosunku seksualnym (niezależnie czy przy uzyciu prezerwatyw czy bez) pojawia się atak bólu pęcherza. jest to uciążliwe bo parę godzin wtedy nie wychodzę z toalety. oddaje wówczas mocz często i w małych ilociach i jest to połączone z ogromnym bólem w okolicy podbrzusza. na początku lekarz przekonywał mnie że to choroba tzw.*młodej mężaki* i leczył furaginą ale minęło 4 lata a dolegliwosci nie mijają. ginekolog kazala mi karmić się żurawiną-bez efektu potem zalecila krem dopochwowym (vita-gyn)-początkowo pomagał potem organizm jakby się uodpornił. teraz doszłam do tego że gdy biorę furagin w ilosci 3tabletek zaraz po stosunku objawy nie występują ale powstaje pytanie czy już na zawsze jestem skazana na furaginę? proszę mądrych ludzi o jakąs radę.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Weronika Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Jeju, współczuję Ci ogromnie i zaczynam się bać, bo ja miałam podobnie, po każdym stosunku łykałam Furaginum. Z Prouro się nie rozstawałam i wtedy było ok. Jak tylko chociaż raz nie załatwiłam się po stosunku od razu, to miałam zapalenie pęcherza, krwiomocz czasami. Teraz nie mam problemów, bo seksu nie uprawiam, jestem po rozstaniu i nie mam partnera. Więc mam pytanie, czy Twój mąż był kiedyś leczony? Może to On Cię nadkaża? Sama miałaś posiew robiony? Nie zwykłe ogólne badanie moczu tylko posiew z antybiogramem? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.