Gość angelika Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 Witam Od dziesięciu lat męczę się z przewlekłym stanem zapalnym ślinianek, w 2005 roku stwierdzono u mnie torbiele na śliniankach, ostatni wynik z 2008r to: ślinianka przyuszna niejednorodna z nieco poszerzonymi przewodami, w prawej śliniance przyusznej zmiany hypoechogeniczne o śr. po3mm, w dolnym biegu zmiana ogniskowa 7*4mm. W lewej śliniance zmiana ogniskowa 6*3. Za każdym razem udając się na badanie do laryngologa dostaję antybiotyk ewentualnie leki przeciw zapalne. Na pytanie czy można wyciąć guzy dostaję odpowiedź że nie, gdyż istnieje obawa paraliżu twarzy. Na dzień dzisiejszy nie ma dnia gdzie nie puchła by mi ślinianka, towarzyszy temu ból samej ślinianki jaki jak i głowy, jestem już zmęczona notoryczną opuchlizną twarzy. Co mogę dalej robić i jak się leczyć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość artdeco Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 nie jestem specjalista, ale może przejść się do prawdziwego lekarza... mnie wycięto guz 9 mm z okolicą (spory obszar), poinformowano mnie o ryzyku paraliżu mięśni twarzy (w większości przypadków odwracalnego lub z możliwością zminimalizowania skutków). Po operacji okazało się, że jest OK (dodam, że byłem *krojony* dwa razy w miesięcznym odstępie na oddziale laryngologicznym w szpitalu Uniwersytetu Medycznego w Katowicach przez pana dra Markowskiego). Dziś wykrzywiam twarz we wszystkich możliwych kierunkach. Więc odrobinę wiary i na zdrowie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.