Gość Arek Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Października 2010 Moja historia z bólem zapalnym jądra trwa od miesiąca. Po wizycie u urologa, stwierdzeniu iż jest to zapalenie oraz kuracji różnymi lekami (dicroberl, xorimax) zauważyłem znaczną poprawę - po tygodniu jej trwania (siedzenia w domu i przyjmowania zaleconych lekarstw) poczułem dużą ulgę na sercu gdyż nawet widoczny wcześniej guz stał się niewyczuwalny. Po tym czasie wybrałem się znów do tego samego specjalisty w celu *sprawdzenia* dotykiem osoby znającej się na rzeczy, czy wszystko jest w porządku. po 2 tygodniach od trwania schorzenia, lekarz stwierdził iż nic mi nie jest i prawdopodobnie zapalenie zostało *usunięte* z mojego ciała. Swoje zdanie oparł na pociągnięciu moszny. w czasie tej czynności powiedziałem że teraz mnie nie boli aczkolwiek zdarza się iż ból pojawia się w najmniej spodziewanych momentach. Po 5 minutach w gabinecie postanowiłem wyjść. Przy drzwiach zatrzymałem się i wspomniałem o najważniejszej rzeczy - guzie. lekarz spojrzał po moich słowach do kartoteki i stanowiska nie zmienił. okej. wyszedłem. po paru dniach od tego szczęsliwego dla sportowca, postanowiłem pójść pograć w piłkę (postać w miejscu i pożąglować (freestyle football). bałem się że coś mi się stanie ale na szczęście bólu nie odczułem. MInęło parę dni i znów poszedłem grać. tym razem z większym zaangażowaniem. po paru godzinach grania ból znów się pojawił, przez co postanowiłem wrócić do domu i odpocząć. i tak tydzień od tamtego czasu dzień w dzień czuję się dziwnie, ponieważ ból pojawia się tylko chwilami i nie jest naprawdę mocny. postanowiłem zarejestrować się u lekarza i powiedzieć mu o wszystkim, co będzie miało miejsce dopiero 17 listopada. chciałbym dowiedzieć się czy zrobiłem rzeczywiście źle że starałem się sprawdzić wytrzymałość jądra na wszelkie obicia i anomalia pogodowe o tej porze roku. do tego dołączam pytanie czy to nie mogą być zwykłe bóle pochorobowe bo guz nie jest niewyczuwalny, jedyne co może niepokoić to twardość najądrza i ból przy pociągnięciu. Lekarz nie badał mi prostaty. pozdrawiam i czekam na szybką pomoc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 1 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Listopada 2010 Skoro urolog zapewnił, że z jądrem wszystko jest w porządku to można już było czynnie zająć się sportem. takie dolegliwości po zapaleniu jądra rzeczywiście mogą się jeszcze długo utrzymywać w przeciągu kilku tygodni i systematycznie się wycofywać. Obecnie według mnie nie ma powodu do niepokoju skoro guz jest niewyczuwalny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość arek Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 guz zniknął ale zamiast tego całe prawe najądrze zdaje się być twardsze od lewego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość stapler Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 W razie wątpliwości radzę ponownie w tej sprawie udać się na kontrolę do urologa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.