Gość Izabela Opublikowano 24 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2016 u nas w Poznaniu wszystkie maszyny są ok ale na obrzeżach miasta już gorsze podobno. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daga Opublikowano 24 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2016 Ja robię, na tym samym, gdyż mają poprzednie wyniki badań i mogą porównać z innymi badaniami, ale niestety czekam około 8-9 miesięcy:( Rekompensata jest natomiast to, że wynik mam na drugi dzień u lekarza:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 25 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2016 Czekam niecierpliwie na wieści od Balbiny. Jestem po kolejnej wizycie neurochirurga i po dokładnym rezonansie magnetycznym. Okazalo sie ze mój malutki oponiak jest bardzo blisko kości czolowej. Lekarz powiedzial ze możemy jeszcze poczekać z operacja ale moja psychika jest tak slaba ze nie wytrzymam dlugo. Teraz pan doktor czeka tylko na moją decyzję i operujemy. Powiedzial tez ze lepiej bedzie dla mnie zeby to zrobić jak najszybciej bo jak będę tak się dołować i caly czas myśleć to bedzie jeszcze gorzej. Trudna decyzja a strach coraz większy. Od 21 grudnia nie przespalam ani jednej calej nocy.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość AŚKA Opublikowano 25 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2016 Marta.Lekarz w tym przypadku ma rację .Z własnego doświadczenia wiem ,że po diagnozie najgorsze jest czekanie i gdybanie .A to po prostu jak się da to trzeba wyciąć. Sama widzisz co się z Tobą dzieje . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Mała Opublikowano 26 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2016 Ami mi tez się zdarza mylić słowa czy imiona, na początku od razu myślałam że to po operacji. Mój mąż zaczął mi powtarzać, że dużo ludzi też tak ma i zaczęłam obserwować otoczenie. Zrób tak samo, zobaczysz że to rzeczywiście jest normalne a nie następstwem naszych przeżyć. Jeśli chodzi o pracę, ja wróciłam na stanowisko księgowej po 2,5 m-cach od operacji. Pierwszy miesiąc był straszny, byłam powolna, podtrzymywałam głowę dłonią, ciężko było mi w excelu tabelki robić, czy cały dzień księgować czy robić analizy. Po powrocie do domu od razu szłam na godzinne spanie. Ale z każdym kolejnym miesiącem było lepiej. Teraz mija rok od powrotu do pracy- nie widzę różnicy. Tabelki robię tak jak kiedyś, normalna praca też nie wymaga już ode mnie dużego wysiłku. I to co sobie powtarzam każdego dnia: Dam radę, dla siebie, dla dzieci, dla męża. Musi być dobrze. Powodzenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotr Opublikowano 26 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2016 Jutro już jadę odebrać wyniki. Nie mam bladego pojęcia czego mogę się spodziewać. Ale o dziwo mam jestem spokojny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ami Opublikowano 26 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2016 Oj Piotrze...zazdroszczę Ci spokoju, ale tym spokojem podtrzymujesz mnie na duchu:) Marta usuń dziada żeby większy nie urósł. Operacja będzie mniej inwazyjna i będziesz się czuć bezpieczniej i przestaniesz się denerwować. Mnie chyba najbardziej ten stres wykańczał, który o dziwo po operacji też daje w kość. Ostatnio do płaczu doprowadziła mnie lekarka u której byłam pierwszy i raczej ostatni raz. Pani Doktor uznała, że mój guz to wyjątkowo ciekawy temat i tak wnikliwie mnie o wszystko wypytywała, dokładając własne niezbyt przyjemne komentarze typu *Rzadziutkie ma Pani te włosy*.... że nie wytrzymałam. Zachowywała się jak bym sobie życzyła tej choroby, marzyła o tym żeby ktoś ogolił mi głowę i wyciął kawał kości... ech. Bywa i oby przeszło, ale faktem jest, że operacja to nie wszystko i czasem ktoś coś powie z ciekawości, niechcący lub nawet z troski... a człowieka ściska... :/ A jeszcze jako własną obserwację dodam, za każdym razem jak idę do jakiegoś lekarza to oczywiście pyta....bo musi, ale tylko lekarki dorzucają własne dygresje na temat. Faceci rzeczowo bez zbędnych komentarzy podchodzą do tematu i zupełnie mi nie przeszkadzają ich pytania. Mała...pocieszyłaś mnie bo to mylenie słów mnie troszkę niepokoiło. U mnie w pracy też mam tabelki różnego rodzaju, do których muszę wpisywać dane ale i tak najbardziej przeszkadza mi hałas i świetlówki. W tym tygodniu już jest lepiej, ale widzę, że muszę wpaść w rytm. Na razie jestem gorzej zorganizowana i tylko patrzę żeby iść do domu. Pewnie niedługo wszystko wróci do normy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Balbina Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Hej. Ja juz po operacji. Wyciety caly guz. Teraz czekam na wynik badania histopatologicznego. Jak na razie nic sie zlego ze mna nie dzieje. Nie mam niedowladow, widze, slysze. Ogolnie jestem oslabiona ale to pierwsza doba po zabiegu wiec to raczej normalne. Marta, nie czekaj z operacja. Im szybciej tym lepiej. Im guz jest mniejszy tym latwiej go usunac. Pozdrawiam Was kochani. Gdyby nie to forum to nie wiem co bym zrobila. Zaplakala bym sie na amen. Martusia, rozumiem ze boisz sie operacji, ale uwierz lepiej wyciac teraz poki jest to oponiaczek niz pozniej kiedy stanie sie mega oponiakiem. Poza tym im.oponiak wiekszy tym wieksze prawdopodobienstwo ze zacznie dawac objawy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Daga Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Super, wiedziałam balbino ze wszystko będzie dobrze, mówiłam a raczej pisałam.😊* Balbino z każdym dniem będzie coraz lepiej..... Witaj w klubie bylych oponiaczkow....😉* Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotr Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Balbina cieszę się, że operacja się udała. Że wszystko jest ok i też fajnie, bo guz został usunięty w całości. Ja mam już wynik, chyba jest ok. A na zdjęciach nic nie wiedziałem patologicznego. Nie było żadnego guza. A jak pamiętam, przed operacją, to guz był duży i bardzo biały na tym zdjęciu. Teraz tam nie ma nic. Nic się na biało nie świeci. Ale i tak za tydzień jadę do swojego lekarza, żeby powiedział o co chodzi. Teraz przepiszę wam to co pisze na wyniku: W badaniu MR uwidoczniono stan po operacyjnym usunięciu tu okolicy górnej części płata czołowego lewego. Widoczny jest w tej okolicy nieprawidłowy obszar o wym * 29x20x18 mm składająca się z ubytków tkanki mózgowej, ognisk stłuszczenia i obszarów tkanki glejowej. Po dożylnym podaniu kontrastu widoczne jest wzmocnienie naczyń w tym obszarze. Po za tym sygnał istoty białej i szarej prawidłowy. Ciało modzelowate w normie szerokości bez przemieszczeń i ucisków. Przestrzeń podpajęczynówkowa nieposzerzona. Szypułka przysadki położona pośrodkowo. Skrzyżowanie nerwów wzrokowych, przepona siodła i zbiorniki nadsiodłowe oraz struktury zatok jamistych obustronnie prawidłowe. Śluzówka zatok szczękowych pogrubiała i obrzęknięta - przewlekłe zmiany zapalne. W zatoce szczękowej lewej widoczna jest torbiel podśluzówkowa średnicy 12mm. W prawej zatoce szczękowej widoczna jest torbiel podśluzówkowa o średnicy 30mm. Patologicznego wzmocnienia po dożylnym podaniu kontrastu nie stwierdzono. I to tyle. Nie wiem o czym może świadczyć, ten nieprawidłowy obszar, czy to loża po operacyjna? Czy to wznowa? Ale chyba to jest loża, bo pisze że są tam ubytki, tkanki mózgowej. Więc chyba raczej to nie jest wznowa. A na zdjęciach nie widzę nic, co by świadczyło na guza. No i jeszcze ta śluzówka, ale mam ostatnio problemy z zatkanym nosem. Więc chyba zatoki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Balbinka dziękujemy za dobre wieści a ja szczególnie. Czekałam na Twoje słowa z niecierpliwością. Podejmę sie operacji i taka jest moja decyzja. Chce tylko jeszcze w moje urodziny byc w domu wiec po skierowanie zglosze sie po 19stym. Daga niedługo dołączę do klubu bylych oponiaczkow. Pozdrawiam was wszystkich nardzo cieplutko i będę tu zaglądać żeby lżej mi bylo na sercu i duszy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ami Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Piotrze! Bardzo się cieszę, wynik wygląda ok. Ja z zatokami walczę już od kilku lat, zatoki szczękowe często od zębów się paskudzą, ale to nich lekarze się wypowiadają. Balbinka.. super, że jesteś po i super że wszystko w porządku:) Teraz będzie już tylko lepiej, ale uważaj na siebie:) Marta to czekamy na Twój termin... Pozdrawiam serdecznie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotrek Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2016 Też mi się wydaje, że wynik jest ok. Do lekarza specjalisty jadę za tydzień. Przejrzałem jeszcze raz zdjęcia z płyty co mi dali od MRI. Nic tam, żadnej zmiany o wym. 29x20x18 nie zauważyłem. Kurcze nie za bardzo rozumiem, ten wynik. Ale jakby go tak zinterpretować, to ta zmiana o wyżej wymienionych wymiarach, to jest obszar gdzie jest ubytek tkanki mózgowej, ognisk stłuszczenia i tkanki glejowej. I coś o naczyniach. (jakich naczyniach) Tkanka glejowa to wiem co to. Ale te całe ognisko stłuszczenia, nie mam zielonego pojęcia co to może być. Ale chyba jakby pasożyt odrosną. To by chyba napisali, że zmiana patologiczna. I chyba by było wyraźnie napisane, że to oponiak. Może się ktoś wypowie, kto miał już RMI po operacji. Byłbym wdzięczny. :) Mimo to dalej jestem spokojny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 28 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2016 Macie jakies opinie na temat szpitali w Łodzi? W ktorym najlepiej operować oponiaka? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 31 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 2016 Balbina jak wrócisz do domu to napisz ni cos więcej na temat operacji. Coraz bardziej sie boje. To wszystko nie na moje nerwy. W nocy juz prawie w ogóle nie spie. Troche odsypiam w dzien jak zaprowadzę syna do przedszkola ale to nie to samo. Uspokajam sie troszeczkę jak czytam Wasze wypowiedzi. Oj ciężko ten stres mnie wykończy... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotrek Opublikowano 1 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2016 Marto nie bój się. :) W dzisiejszych czasach, kiedy medycyna jest na tak wysokim poziomie nie ma się czego bać. Lekarze dysponują neuronawigacją, mają mikroskopy, specjalistyczne narzędzia. To nie ubiegły wiek, gdzie sale przypominały okres po wojenny. :) Oponiaka masz małego. Mniejszego od mojego. Mój miał 7x4x3 i umieszczony był w płacie czołowym lewym. Także usunięto go bez problemu, a kilka godzin po operacji sam poszedłem do łazienki, a na drugi dzień normalnie funkcjonowałem. Ja jak miałem mieć operację, to się nie mogłem już jej doczekać. Chciałem aby jak najszybciej mi to to usunięto. Owszem lekarz ostrzegł mnie, przed ewentualnymi komplikacjami. Bo oni muszą o tym powiedzieć. Kiedyś bolała mnie głowa, wziąłem lek o nazwie kopiryna, a jak przeczytałem co ona może wywołać, to aż się za głowę złapałem..... Pamiętaj, że z im lepszym nastawieniem będziesz tym będzie tylko lepiej. Także głowa do góry, a i niedługo Ty będziesz się cieszyć, że już po wszystkim. U mnie 25 maja za 4,5 miesiąca minie już rok od operacji.. Są gorsze guzy od oponiaków...Także możemy powiedzieć, że mamy szczęście w nieszczęsciu. A lekarz powiedział mi, że nie po takich guzach ludzie wracali do zdrowia. ps. Jutro idę prywatnie z tym moim wynikiem do mojego lekarza..Także dam znać czy wszystko jest ok. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 1 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2016 Piotrek a jak z kością czaszki? Czy wstawiaja od razu? Dziekuje Ci bardzo za słowa pocieszenia. Trzymam kciuki za jutrzejszą Twoją wizyte. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotrek Opublikowano 1 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2016 No pisałem kilka postów wcześniej, że u mnie wstawili no swoje miejsce. Wszystko zależy, czy guz jej nie naruszył. Bo jeżeli naruszył, to mogą to wyczyścić, a jak bardzo jest naruszona to po prostu nic nie robią, tylko wstawiają coś zastępczego. Aha Piotr i Piotrek to jedna osoba, jak coś. :) Tylko to się nazywa fachowo płat kostny. Pomyślałem, że Piotr to brzmi tak trochę za sztywno. *) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Izabela Opublikowano 1 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Lutego 2016 Marta , ja jestem 5 lat po, mój oponiak w porównaniu do Twojego był duży , wszystko sie udało , jesteś młoda , będzie dobrze Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2016 Izunia dziekuje wam wszystkim. Piotrek tu sztywno nie jest :-) bo mogę czytac wasze wypowiedzi cały czas one mi przynoszą ulgę. Czekam na Twoja wizyte u lekarza. Następnym razem sie poprawie i nie będę używała słowa kość czaszki tylko nazwę to fachowo płat kostny :-) Ciekawe co u Balbiny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Agnieszka Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2016 21 stycznia *pożegnałam* mojego oponiaka. Następnego dnia przy pomocy pielęgniarek przespacerowałam od łóżka do drzwi. Przez dwa dni potrzebowałam pomocy przy toalecie, w kolejnych dniach poruszałam się już sama. Nie umyłam jeszcze włosów i podobno moja blizna ma 2mm szerokości. Pozdrawiam wszystkich Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Piotrek Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2016 U mnie nie ma wznowy. :D A to co pisało na wyniku po MRI, to jest po prostu normalne po operacji. Także oponiak 2 stopnia, po usunięciu całkowitym u mnie się nie wznowił. I dzięki Bogu. Następny MRI za półtorej roku. Lekarz powiedział, że jestem w 100% zdrowy. :) Agnieszko, jesteś bardzo dzielna. Już jest na szczęście po wszystkim. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Izabela Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2016 brawo Agnieszka , wita,j z dnia na dzień będzie lepiej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Marta Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2016 W przyszły czwartek jade do tego lekarza co chce żeby mnie operował. Mam nadzieje ze nie będzie miał do tego żadnych ale. Chce go usunąć i tyle. Oby tylko nie powiedzial ze jeszcze poczekamy bo jest maly albo zwapniały. Juz chce mieć to za sobą. Wszyscy jesteście bardzo dzielni a ja przy Was coraz bardziej odważna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Mała Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2016 Super Piotr!!! to dobra wiadomość ja mam rezonans w lutym, mam nadzieję, że moja II też wznowy nie dała Agnieszka teraz to już z górki, powolutku dojdziesz do siebie, jak każde z nas. Będzie dobrze i trzeba w to wierzyć. Zdrówka dla nas wszystkich Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.