Gość Joanna Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Marca 2010 Mój syn miał wypadek rok temu - wpadł pod autobus, w efekcie czego doznał poważnych obrażeń kończyny górnej lewej i lewej stopy . Przeszedł kila poważnych operacji w związku ze złamaniem kości promieniowej oraz zmiążdżeniem tkanek miękkich przedramienia ( resekcje mięśni i tkanek martwiczych + przeszczepy ). Lekarze koncentrowali się na kgl - stopa w tym czasie była tylko w unieruchomieniu gipsowym ( w rtg - złamanie kostki bocznej z odpryskiem oraz złamanie kości klinowej plus przypuszczenie że uszkodzeniu uległo ścięgno zginaczy palców stopy, gdyż syn nie potrafi ich od tamtej pory zginać.)Przez długi czas widoczny był silny obrzęk w tej stopie i długo gojąca się rana na jej powierzchni grzbietowej, z miejscową powierzchowną martwicą. Specjaliści uznali, że nadal nie ma dobrego pola operacyjnego, że operację stopy należy odroczyć. Minęło już 10 mies. od wypadku i w czasie ostatniej konsultacji ortopeda stwierdził, że ścięgna palców stóp ( zginaczy) zrosły się z blizną na grzbiecie stopy i teraz * skórka nie jest warta wyprawki*, tzn. nie wiadomo czy dałoby się uwolnić ścięgna a sama próba operacji może spowodować, że skóra na tym obszarze zmieniona pourazowo, może *wypaść*. Rozważał raczej ewentualność przecięcia półścięgien tak by palce opadły na dobre. NIE POTRAFIE uwierzyć, że na obecnym etapie medycyny i możliwości rekonstrukcji operacyjnych, mój syn (młody chłopak) miałby zostać na całe życie okaleczony ! Obecnie kuleje mocno, nie mając oparcia i wybicia w palcach, opierając się na wewnętrznym brzegu stopy ( odległe procesy zwyrodnieniowe kręgosłupa nietrudno przewidzieć) . Zaliczył poważny przeszczep skóry na przedramieniu, więc nie wydaje mi się również, aby kolejny ewentualny przeszczep skóry na stopie miał podważyć sensowność przywrócenia funkcji stopy. Liczę na fachową pomoc i proszę o podanie mi namiarów na najlepszy ośrodek specjalizujący się w tego typu operacjach. Z góry bardzo dziękuję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Szymon Opublikowano 20 Lutego 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2011 Witam. 5 dni temu miałem wypadek w pracy. Wałek ważący ok 900kg do tony spadł mi na lewą stopę. Po zdarzeniu zaraz zdjąłem but ochronny który tez został zmiażdżony (jedni twierdzą że mi uratował noge a inni ze zaszkodzil- to zalezy pewnie od tego jak to się dokladnie stało). Oczywiście ten ciężar to ciężar wałka, a z jaką mocą zostałem uderzony tego nikt nie wie bo moc mogła się różnie rozłożyć. Kości są zmiażdżone, stopa nadal opuchnięta i poraniona. Nogę mam w szynie, a stopę w opatrunku który jest codziennie zmieniany. Nie wiem dokładnie co dostaje za leki ale raz dziennie antyzakrzepowy zastrzyk w brzuch, jakieś przeciwinfekcyjne i antybiotyki. Oczywiście niezliczoną ilość środków przeciwbólowych. Na samym początku dr straszył mnie amputacją dużego palca a nawet całej stopy ale do tego nie dojdzie bo mam czucie w palcach i gdy sie starm nimi poruszyć to lekko drgną. Nogę mam trzymać nieco wyżej żeby nie doszło do zakrzepów ale mimo ze jest tylko kilka cm wyżej od reszty ciała to czuje jak by drętwiała. Lekarz mówi, że tak ma być ale nie do końca mu ufam, No bo przecież jeżeli krew mi tam nie dochodzi to może dojść do martwicy ale w koncu on jest lekarzem nie ja. Robie więc jak karze i dostaje zastrzyki przeciwbólowe. Dr mówi, że mam cierpliwie czekać i najprawdopodobniej nie będę miał zabiegu. Napisze jeszcze za jakiś czas jak się sprawy mają. Właściwie to chciałem zapytać czy lekarz ma racje z tym drętwieniem stopy.. czy tak ma byc? Ufam że tak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.