Witajcie. Mam Problem. Ja 31 lat, przedwczesny wytrysk od zawsze, a z wiekiem coraz gorzej. Z pierwsza zona (bylismy 5 lat) szybko koncze po 10 minutach, ona udawala, ze „to mile”, ale po 2 latach juz otwarcie mowila, ze nie czuje satysfakcji. Zdradzila mnie i rozwod. Po rozwodzie kilka dziewczyn – kazda relacja konczy sie po ok. 3 miesiacach, bo przedwczesny wytrysk a co za tym idzie i brak orgazmu u niej podczas penetracji i brak zadowolenia ze zwiazku. Aktualna partnerka – 4 miesiace, super chemia, ale po seksie milczy, a ostatnio powiedziala „moze sprobujmy bez wchodzenia, bo to za szybko”. Probowalem roznych kremow na własna reke – przedluzenie stosunku do 2–3 minut, ale za to rowniez libido w dol i erekcja o wiele słabsza. Kremy z lidokaina pieka, czlonek opada lub dretwieje ze nic nie czuje i efekt slaby. Szybko koncze nawet po alko... Czy jest szansa na normalny seks po 30-tce, czy przedwczesny wytrysk to juz wyrok ?.