Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Janek

kastracja mężczyzn

Rekomendowane odpowiedzi

Gość spragniony

Czy znajdzie się ktoś co by  torturował moje jaja w torbie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dereś
W dniu 22.09.2021 o 22:43, Gość maly napisał:

szukam kogos kto mnie wytnie 669348018 mam 58 lat

Mały--jakiś ten numer jest niedostępny 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Teresa

Ja mam męża wykastrowanego już ponad pięć lat. Mój mąż jak miał jądra to się łajdaczył z panienkami  po nocach  i mnie zdradzał, i często nie wracał na noc do domu zawsze były kłopoty po takich wyskokach. Zagroziłam mu rozwodem ze jak tak dalej  będzie postępował to bierzemy rozwód i się rozstajemy. Nastała stosowna chwila, mój mąż zabalował z tymi k- rwami   i miał trzy dniówkę  Po trzech dniach wrócił do domu cały z brandzlowany jak wymoczek.  Z racji tego ze mam mieszkanie po moich rodzicach. Nie wpuściłam go do domu i powiedziałam jemu ze to jest koniec naszego małżeństwa  i wystawiłam jego ciuchy jakie miał za  drzwi.  Po tygodniu naszej rozłąki wrócił do mnie z wielkimi przeprosinami i bukietem kwiatów, i powiedział  mi ze to się już więcej nie powtórzy. Powiedziałam jemu ze już tak niejeden  raz obiecywałeś i co, dalej to samo robisz, powiedziałam ze wcale ci nie wierzę Zapytał się mnie to co ma zrobić żebym jemu uwierzyła. Powiedziałam jemu wprost jak się wykastrujesz i nie będziesz miał jąder to ci uwierzę bo wówczas będę pewna ze mnie już nie zdradzasz bo będzie ciebie wstyd tak się dobierać do tych dziwek bez jąder. W czasie nasze rozmowy spuścił głowę w dół  i powiedział, co ja mam teraz zrobić, odpowiedziałam jemu jak żeś się łajdaczył to się nie pytałeś nikogo o nic jak to jest być zdradzona przez takiego łajdaka jak ty jesteś, Powiedziałam więcej do puki będziesz nie wykastrowany  i miał  jaja worku moszny nie masz wstępu do domu.  Po tych słowach rozpłakał się i powiedział a kto mnie  teraz wykastruje. Powiedziałam ze z tym niema żadnego problemu żeby ciebie wykastrować ,tylko musisz się na to zgodzić dobrowolnie ze chcesz się wykastrować . Powiedział do mnie że się zgadza  żebym go wykastrowała  Po tej naszej rozmowie przy moim jeszcze nie wykastrowanym mężu, zatelefonowałam do mojego kolegi który jest chirurgiem i zapytałam się jego wprost czy wykonuje takie zabiegi jak kastrowanie mężczyzn . Odpowiedział mi wprost ze nie ,ale jak jest taka potrzeba to może taki zabieg wykonać, ale tylko w gabinecie prywatnym  w domu  i zapytał się mnie kto to jest taki i dlaczego chce się wykastrować. Odpowiedziałam mojemu koledze wprost ze to jest mój mąż  i ze mnie bardzo często zdradza z różnymi  dziwkami , ze powiedziałam mojemu mężowi ze się  rozwodzimy jak się nie wykastruje. Kolega zapytał się mnie to kiedy  chcemy to zrobić, odpowiedziałam koledze ze to wszystko teraz zależy od ciebie kiedy to zrobisz i kiedy masz czas. Kolega powiedział do mnie,  ze jutro i pojutrze i tak do niedzieli  będzie zajęty bo będzie miał dodatkowo dyżur nocny w szpitalu. Że to możemy zrobić dopiero po niedzieli we wtorek lub środę, ale powiedział mi. że teraz  ma czas wolny i jest w domu. Jak chcemy to zrobić teraz to możemy do niego przyjechać to mi męża wykastruje.  Powiedziałam  do kolegi zaraz ci odpowiem kiedy to zrobimy i zapytałam się męża  ze jak chcesz to jeszcze  dziś   możesz  być wykastrowany. mój mąż tylko kiwnął głową ze się zgadza i powiedział to co jedziemy,  i powiedziałam koledze ze zaraz będziemy u ciebie w gabinecie . Kolega odpowiedział to czekam na was, od nas naszego mieszkania  do kolegi  mieszkania jest nie całe dwa kilometry,  nie minęło  dwadzieścia minut  i TAX podjechałyśmy do prywatnego gabinetu zabiegowego i zameldowałyśmy się  u kolegi w prywatnym gabinecie.  I tu po wejściu do mieszkania kolegi  słodkie przywitanie z uściskami mała czarna kawa i ciasto. Po wypiciu kawy kolega powiedział to co bierzemy się do roboty , nie trwało to długu, więcej czasu zeszło z przygotowaniem mojego męża do kastracji jego jąder jak  sama kastracja   nie całe dwadzieścia minut i mój mąż był pozbawiony swoich klejnotów a jego wykastrowane jądra odcięte od jego żył leżały na stole na talerzyku, Nie powiem kastracja mojego męża bardzo mnie podnieciła bo ja sama pozbawiałam mojego męża jego klejnotów i odcinałam jego jądra od żył moimi rękoma i pozbawiłam go płodności. Z mężem mamy dwoje dzieci chłopca jedenaście lat  i dziewczynkę dziewięć lat. Po wykastrowaniu jąder mojemu mężowi jeszcze porozmawiałyśmy z moim kolegą o różnych rzeczach i przed północą TAX wróciłyśmy oboje razem do domu ale tym razem z jądrami mojego męża wykastrowanymi w słoiku w formalinie. Po wykastrowaniu jąder mojemu mężowi mój mąż teraz jest bardzo opiekuńczy i pilnuje domu i o wszystko bardzo się stara żeby niczego nikomu nie brakowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniony

To jednak niema chętnych do takich zabaw to muszę sam się zabawiać w sposób masochistyczny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość michał
W dniu 15.10.2021 o 10:40, Gość spragniony napisał:

To jednak niema chętnych do takich zabaw to muszę sam się zabawiać w sposób masochistyczny

W dniu 3.11.2020 o 12:48, Gość Klara napisał:

Panie Stary kawaler.....Jak jesteś naprawdę  zdecydowany poddać się  takiemu zabiegowi  jak usuniecie sobie tego niepotrzebnego balastu który ci jest uciążliwy w twoim życiu, i być lżejszy te parę deko,  to ja ci w tym pomogę, i ci to zrobię      u siebie w mojej klinice. Wówczas będzie ciebie  czekała daleka podróż, prawie siedemset kilometrów, bo moja klinika jest na Podkarpaciu Musisz mi podać swój telefon, albo mejla, to ja się do ciebie odezwie i uzgodnimy termin kiedy  to ja ci zrobię żebyś był trochę lżejszy o te parę deko i szczęśliwy ,ze się spełniły twoje oczekiwania i marzenia. Przy zabiegu usuniciu   twoich klejnotów, będę tylko ja i pielęgniarka która mi zawsze asystuje w czasie takich zabiegów.Tak ze do kliniki przyjedziesz  jeszcze z jajkami w worku , a z kliniki już wyjdziesz ze swoimi jajkami w słoiku i będziesz lżejszy o te pare de

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość michał
7 godzin temu, Gość michał napisał:

Mam 60 lat jestem samotny kawaler chcę dać jajka pedalskie  do kastarcji

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×