Skocz do zawartości
eChirurgia.pl

Szczelina odbytu o niewyjaśnionej etiologii


Gość Wojciech

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Wojciech

Witam! W styczniu 2010 roku miałem operacje hemoroidów metodą Miligan-Morgan. Cierpiałem wówczas na znaczną nadwagę (130kg/178cm) i spore nadciśnienie (160/100 a przypadku zderwowania nawet do 200) i tachykardię. W czerwcu 2011 przeszedłem zapalenie mięśnia sercowego. Zastosowane leczenie powoli przywróciło wydolność mojemu sercu. Pojawił się jednak problem. Prawdopodobnie niskie ciśnienie (100/50), które mam do dziś, odwodnienie wywołane stosowaniem furosemidu spowodowało pęknięcie starych blizn w odbycie (taka jest opinia proktologa). Powstała szczelina odbytu o dość znacznych rozmiarach a także skrzeplina splotu żylnego (podobno również jako pozostałość po operacji i związana z tym co się wydarzyło z sercem). Skrzeplinę usunięto ambulatoryjnie. Natomiast z jakiegoś powodu chirurg boi się ruszać szczeliny. Przypuszczam, że może mieć to związek z faktem iż wykrył w wielu miejscach powiększone węzły chlonne, a właściwie .. ich pakiety. W tej chwili ważę niecałe 70kg i wciąż dość szybko moja masa spada. Proktolog domaga się wręcz diagnostyki internistycznej, a jedyne co mi zaoferował póki co to kolonoskopia. Tak czy inaczej muszę czekać miesiąc czasu, a na potencjalną sfinkterotomię nawet do dwóch lub trzech miesięcy (tu pozdrowienia dla NFZ). Problem który mam jest bardzo.. ale to bardzo bolesny. Testowałem już chyba wszystkie dostępne na rynku środki z kortyzolem, antybiotykami, kwasem hialuronowym i brak poprawy. Problem nasila się bardzo gwałtownie. Odruch defekacji został zaburzony (szczególnie w ostatniej fazie). Stolec zwyczajnie nie chce przedostać się na zewnątrz. Potrzebne jest OLBRZYMIE parcie. Odbyt zachowuje się jakby był ekstremalnie zwężony (choć nie zawsze), lub jakby była jakaś mechanicza przeszkoda, która utrudnia defekacje. Zdarza się jednak tak (też nie wiem dlaczego i w jakich okolicznościach), że zwieracz puści. Stolec przechodzi prawidłowo, bez potężnego parcia, natomiast szczelina zostaje rozwarta (okropny ból, cieknąca krew). Tak czy inaczej po każdym wypróżnieniu mam jakieś 8h bólu chyba, że... zwyczejnie się położę. Ból ustępuje błyskawicznie. Niemniej nie mogę normalnie funkcjonować a nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie zostane zoperowany. Stolec rozmiękczyłem chyba do granic możliwości... moja dieta od jakiegoś miesiąca składa się głownie z produktów bogatych w błonnik, zup, potężnej ilości wody. Czasami ... ku mojej radości doprowadza to do przeczyszczenia. Nie chce stosować laktulozy/parafiny bo wiem z doświaczenia, że przyzwyczajenie do tego jelita może skończyć się kiepsko w sytuacji kiedy spróbuję odstawić te preparaty. Dodatkowo jestem podejrzany o nieswoiste zapalenie jelita grubego. Zmiany w jelicie były widoczne nawet w rektoskopii. W związku z powyższym mam następujące pytania: 1) Co mogę zrobić aby przywrócić prawidłowy odruch defekacji/rozluźnić mięśnie zwieraczy? 2) Czy warto stosować czopki glicerolowe w sytuacji kiedy nie jestem w stanie sie załatwić bez nadmiernego parcia? Czy jest to bezpieczne biorąc pod uwagę, że mam otwartą ranę w odbycie? (Nowotwór odbytu został wykluczony, a wiem że jest to przeciwskazanie do stosowania) 3) Czy wrócić do laktulozy lub parafiny i czy będzie to bezpieczne? Czy nie utrudni wchłaniania się leków które zażywam? 4) Prywatna klinika zaoferowała mi wstrzyknięcie botoxu za 1000pln.. jednak biorąc pod uwagę całokształt i nie do końca poznaną przyczynę szczeliny ma to jakiś sens? 5) Czy stosowanie dylatatorów może pomóc? Mój proktolog nie jest zwolennikiem takich metod. Do kogo się zatem zwróci? Zmienić lekarza? Problem w tym, że innemu nie potrafię zaufać, gdyż mam świadomość, że to geniusz i mistrz skalpela.... Niemniej jest zwolennikiem bardzo radykalnych metod, aczkolwiek skutecznych. W obecnej sytuacji nie chce ryzykować zabiegu. 6) Lidokaina, ksylokaina podawana doodbytniczo i na skórę odbytu nie działa. Nie działają też środki doustne chyba, że opioidy. Jedynym sposobem jest położenie się. Chciałbym jednak w miarę normalnie funkcjonować nie wykręcając się z bólu. Istnieją jeszcze jakieś metody walki z tym bólem? 7) Moja odporność jest osłabiona. Czy wiecznie otwarta, systematycznie infekowana przez bakterie jelitowe rana, może doprowadzić do infekcji ogólnoustrojowej i ponownej infekcji serca? 8) Zauważyłem, że zwiększanie dawki lamitrinu pogarsza sprawę. Czy to przypadek? Czy lamitrin faktycznie może mieć jakiś wpływ na jelita/ukrwienie anodermy/odruch defekacji itd. ? 9) Znam dobrego chirurga-onkologa. Czy mogę się zwrócić do niego z problemem dotyczącym odbytu czy też koniecznie musi to być proktolog? Leki które zażywam: Avedol 12mg 1 - 0 - 1 Atacand 8mg 0 - 0 - 1/2 Lamitrin 50mg 2 - 0 - 1 Clonazepam 2mg 0 - 1/2 - 0 (uzależnienie pozostałe po dość radykalnej walce z zaburzeniami lękowymi przy użyciu Afobamu a później Clonazepamu)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×