Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Anna

Domowe sposoby rozpuszczania kamieni żółciowych

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Virgo
Najlepsza metoda jest opisana przez Radka: sol gorzka, grejpfruty i oliwa. Jednorazowe czyszczenie watroby nic nie da. Mnie za pierwszym razem nic nie wyszlo. Trzeba powtarzac co miesiac. Moze to trwac nawet 1-2 lata. Z tego co wiem, nie slyszalem o tym by po soli gorzkiej komus utkwil kamien w przewodach. Kamienie wychodza bezbolesnie, choc samo czyszczenie jest nieco meczace. Znajomym wychodzily kamienie wielkosci 2 cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Y
Nic tylko złapać się za głowę, jak się czyta ten wątek. Czego się boicie? Na pewno nie żółtaczki albo bagatela nowotworu... Ciemnota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia
witam, jestem po laparoskopowym usunięciu pęcherzyka zółciowego, chciałabym się podzielic moim całym przezyciem z tym zabiegiem,Dokladnie dzis jest 3 tydzien po zabiegu, (miałam liczne i drobne złogi) Po 4 dniach wyszłam do domu (lekarz ktory mnie operował nawet nie spojrzał na moje rany a miałam 4 dziury) po wyjsciu czułam się źle, zaczął się stan podgorączkowy, problemy z wstawaniem np z łóżka jakikolwiek ruch powodujący pracę brzucha udałam sie do lekarza rodzinnego, ten zaś skierował do chirurga z dopiskiem PILNE, u chirurga zaczęła się maakaabra... Okazało się, że ze szpitala zostaałam wypuszczona z bakterią w pępku, chirurg na żywca wyciągnął mi 3 szwy i wyciskał ropę, (dla mnie było to gorsze niż ataki kolki żółciowej) do dzisiaj chodzę z otwartą *dziurą*w brzuchu i czekam, aż się wszystko wypróżni....a p[ozostałe 3 dziury nadal są zaszyte i nadal mam szwy które się juz wrastają. pisze to dlatego, że wydawało mi się, że to prosty zabieg, gdybym miała drugi raz to zrobić to już chyba w ostateczności...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość córka
Szanowni Państwo, pragnę przestrzec przed stosowaniem różnych kuracji. Oto kilka słów wyjaśnienia.... Moja mama (l.68) umiera właśnie na raka pęcherzyka żółciowego. Pierwsze kamienie (ból, objawy, diagnoza) miała ponad 20 lat temu. Nie chciała poddać się operacji przez całe swoje życie, przez kilka lat od wystąpienia pierwszych objawów stosowała te wszystkie (a przynajmniej wiele z nich, m.in. z Leszna) cud-kuracje, po każdej kamienie schodziły (duże, małe, zawsze było ich sporo). Potem, przez jakiś czas, np. następny rok czy dwa lata czuła się świetnie, żadnego bólu, żadnych kolek, żadnych złogów w USG... aż do następnego ataku, po którym znów.... robiła kurację itd. Od ponad 7 lat nie stosowała żadnych kuracji, bo nie miała żadnych objawów, żadnego bólu, świetnie się czuła, nie stosowała żadnej diety woreczkowej, badała się regularnie z powodu innych dolegliwości, wyniki badań zawsze w normie. Dwa miesiące temu przypadkowo trafiła do szpitala (dolegliwości ukł.moczowego), zrobiono TK jamy brzusznej, która wykazała obecność ogromnego guza w woreczku (przypominam, że mama nie miała OD WIELU LAT żadnych objawów+wyniki badań książkowe, robione wcześniej wielokrotnie USG nie wykazywały żadnych zmian). Mama już nie uciekła przed operacją... Chirurg, który w ogóle zechciał podjąć się operacji, dokonał cudu: wyciął pęcherzyk z rozległym guzem i zainfekowanymi węzłami, wyniki hist.-pat.: rak złośliwy pęcherzyka G3, zajęte kolejne węzły, na razie nie ma przerzutów do narządów. Ale onkolodzy już nadziei na kolejny cud nie dali - rokowania: 3 m-ce życia bez podania chemii paliatywnej, bądź 6 m-cy po chemii, z ewentualnymi powikłaniami pochemicznymi. Dodam tylko, że mama, która tak bardzo bała się operacji za młodu, a od kilku lat żyje obciążona cukrzycą typu B i dużym nadciśnieniem, świetnie zniosła operację, żadnych powikłań, w tej chwili również czuje się b.dobrze. Nie ma jeszcze żółtaczki mechanicznej, nic ją nie boli, poza tym, że lekko chudnie, patrzę codziennie na zdrową osobę!! I nie mogę uwierzyć w ten wyrok: 3 miesiące bez chemii!! A wg 4 onkologów jest to rak oporny na chemię, lekarze sugerują nie podawać, nie przyspieszać końca, nie zwiększać cierpienia, które i tak będzie wielkie... A wystarczyło kiedyś wyciąć woreczek.... Nigdy nie wybaczę sobie tego... Nie wiem, co jest gorsze - obecna bezsilność czy poczucie winy, które zawsze będę miała...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Juras
Stosowalem ta metody pani Teresy i sol/oliwa/grapefrut, powiem tak- picie oliwy dziala, robilem 3 razy, za kazdym wychodzily kamienie, najpierw zielone wielkosci okolo 1cm. Metoda pani Teresy hmm, nie wiem czy dziala, kosztuje 90 zl, na koniec po 5 dniowej kuracji i tak trzeba wypic oliwe i sie wyczyscic, tyle ze olejkiem rycynowym, to trudno powiedziec czy te ziola rozpuszczaja cokolwiek, mi i tak wyszlo jeszcze pare sztuk na koniec, nie robilem na sitko to nie liczylem ale widzialem podobnej wielkosci tyle ze innego koloru, te byly jasno brazowe. Wiem po sobie ze najwiekszym bledem przy kamieniach jest NIE JESC tluszczu, przez to wlasnie tzn przez te wszystkie diety beztluszczowe tworza sie zlogi bo zolc zalega w woreczku i nie jest wydalana. Po ostatnim czyszczeniu, wlasnie metoda pani Teresy myslalem ze bedzie lepiej, lipa dalej mialem takie skurcze i wzdecia ze tylko 6 nosp naraz pomagalo, bol taki ze czasami na podlodze czlowiek sie zwijal, i poszedlem po pomysl do glowy, zaczalem jesc tluszcz w moim przypadku poprostu maslo, oczywiscie nic smarzonego i po dwoch dniach jak reka odjal. Nie mowie ze sie wyleczylem ale jest duzo lepiej, lekki bol z prawej strony pod zebrami pozostal ale juz nie mam atakow tych skurczy i wzdec. Jutro znowu robie czyszczenie, tyle ze sol wieczorem a rano rycyna bo cos mnie po tym magnezie ze tak powiem *piecze okrutnie przy ujsciu* Cos czuje ze i tak sie to skonczy usunieciem woreczka bo tak jak pisala wyzej *CORKA* te zlogi i tak sie beda pojawiac z czasem, tyle ze boje sie tego zabiegu cholernie, jak se czlowiek poczyta o tych wrzodach czy protezach kanalow zolciowych po usunieciu to az ciarki przechodza. Moja matka usunela tez i po zabiegu wlasnie miala ten problem z cofaniem zolci do zoladka i wrzodami ale przeszlo, niemniej jednak strach jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozsądek
.... przeczytałem wszystkie posty i cóż mętlik w głowie, muszę ochłonąć ale tak na gorąco frapuje mnie to jak Wy dokładnie opisujecie * zeszło mi 50-60 kamieni 1 mm, 3 mm, 15 mm*? ... to co wypróżniacie się do nocnika a potem sita młyńskie czy tak jak poszukiwacze złota nad strumieniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bożena
Witam stosowałam zioła pani Ratajczak ,pomogły 15 lat temu .zastosowałam jedna porcje ,a po 15 dniach drugą porcje .A gwarancja jest prawdopodobnie na 10 lat pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Teresa
Ja korzystałam z kuracji Państwa Ratajczyk 26 lat temu. Miałam skierowanie na pilną operację, ponieważ lekarz ocenił, że jeden z kamieni jest duży i bardzo ostry. Groziło, że może utkwić w przewodzie, a to mogło być niebezpieczne. Wówczas dowiedziałam się o zielarzach z Leszna i odbyłam podróż z Elbląga. Kuracja była uciążliwa w ostatni dzień. Do dzisiaj pamiętam jak okrutne było przyjęcie oleju, który w połączeniu z poranną rycyną dał skutek odrażający ale jakże skuteczny. Odbyło się bez żadnej operacji. Różnie to oceniają. Ja jestem żywym przykładem pozytywnego efektu i bardzo za to dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Feliks
Metodą Moritza oczyszczałem wątrobę już 13 razy w okresie ostatnich 18 miesięcy. Podczas ostatniego oczyszczania wydaliłem dużą ilość cholesterolowych kamieni żółciowych z których dwa były o sporych wymiarach 2x2 cm i 4x2 cm oraz duża ilość mniejszych. Podczas wydalenia tych kamieni nie odczuwałem żadnych bóli oraz nie miałem innych problemów. Jak widać w moim przypadku oczyszczenie wątroby z kamieni wymaga cierpliwości i czasu. W tym roku mam zamiar przeprowadzić jeszcze kolejne oczyszczania i dojść do sytuacji w której nie wydalę już z siebie żadnych kamieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia
Najlepszy jest zwykły mielony ostropest brany po łyżce po każdym posiłku,po 2 latach zmniejszył mi kamień z 2,5 cm do 1,4 cm. Byłabym się tych wszystkich Waszych kuracji. Dodam jeszcze, że w ciągu tych 2 lat miałam 3 ataki, ostatni trwał tylko 20 minut, zawsze pomaga mi ocet jabłkowy, który sama robię. I to wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Majki
Witam mam jeden złóg ok 11-12mm jaką metodą go polecacie wydalić ? Tombaka ok 200 cytryn czy jakąś inna ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśka
Witam, polecam pogadanki Jerzego Zięby - Ukryte metody, czego ci lekarz nie powie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśka
Witam, przepraszam, małe sprostowanie UKRYTE TERAPIE_ CZEGO CI LEKARZ NIE POWIE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Renata
Czy ma ktoś aktualny telefon do Pani Teresy Ratajczak z Leszna ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
Chętnie też skorzystam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rela
Witam. Mam kamienie w woreczku(pytanie czy kamienie, czy miękkie złogi cholesterolowe ....lekarz nie jest w stanie tego okreslić).Stosuje metode Moritza (podobna do met. Clark).wypłukuja sie ,ale sa to miękkie złogi.Czy w waszym przypadku (do tych, którzy stosują podobne metody) tez sa to miękkie złogi , czy trafiaja sie twarde kamienie? Jestem po 4 płukaniu, zrobiłam USG( woreczek obkurczony na złogach)...i bez zmian w woreczku. Zastanawiam sie wiec, czy to co wychodziło , to tylko wytwór oliwy łączonej z innymi składnikami z soku,a nie zawartośc woreczka....a było tego sporo. Za 2 dni mam wizyte u chirurga i mam dylemat, czy ciągnąć dalej oczyszczanie wspomniana metoda, czy poddąc sie operacji..na co mnie lekarze od 10 lat usilnie namawiają. Prosze piszcie, kto ma doswiadczenie w tym temacie. Rela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Worek
Rela: Czekaj dalej aż się raka dorobisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr
Nie ma żadnych dowodów, że kamienie wywołują raka. To są sporadyczne przypadki i mogą się tak samo zdarzyć jak u człowieka bez kamieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał
Witam,mam kamienie na woreczku żółciowym i jestem w trakcie terapii dr Jerzego Ziemby ,polega to na piciu herbatki ziołowej (hepatosan) , po miesiącu stosowania mam bule w jamie brzusznej po lewej strony (to nie jest ból woreczka). czy jest to możliwe ze ta terapia miała jakieś skutki uboczne? czy ktoś stosuje/stosował taką metodę leczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
Lepiej przejdź się do lekarza, bo to nie jest spowodowane dietą. Zioła nie wywołują takich dolegliwości. Jednak radzę Ci się przestawić na HepaVitale. Doskonale oczyszcza wątrobą jeśli trzymasz się diety i nie jesz śmieciowego jedzenia. Ja poczułam się o wiele lepiej i wpłynęło to także pozytywnie na mój nastrój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrick

a no właśnie słyszałem o tych ziołach albo czytałem gdzieś. Ponoć mają tam ostropest i babke płesznik coś jeszcze? A na jak długo Ci wystarczyły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

W październiku 2017 roku miałam bardzo silne bóle - potworne... myślałam, że to zawał bo nie tylko brzuch mnie bolał, ale miałam duszności i ucisk w mostku... ból pod łopatką prawą itd. zrobiłam badania - po diagnozie kamicy żółciowej i ostrego stanu zapalnego woreczka lekarz natychmiast kazał mi jechać do szpitala... natychmiast!!!  ale ja panicznie boję się operacji/ zabiegów... wyszłam - popłakałam w aucie po czym zaczęłam czytać i postanowiłam sama sobie poradzić... jedną z przyczyn wydzielania się nadmiernego żółci są nerwy - więc codziennie dbam o to aby unikać nerwów - naprawdę można - unikam ludzi toskycznych, wiadomości w tv czy innych mediach, filmów dołujących czy innych programów depresyjnych i samonakręcania się rzeczami na które nie wpływu, a w sytuacjach kiedy stres jest nieunikniony biorę tabletki ziołowe na uspokojenie.... druga mega ważna kwestia to dieta - nad tym też można zapanować i smacznie się odżywiać... w pierwszych dniach do momentu ustąpienia bóli - jadłam kilka razy dziennie jedynie ziemniaki i marchewkę gotowane na parze, które wraz nospą (później odkryłam cudowny i dedykowany Buscopan Forte) wyciszyły zupełnie stan zapalny, a później oczywiście zróżnicowałam dietę... miewam czasami delikatne bóle jak niespodziewanie się mocno zdenerwuję albo coś zjem niewskazanego, ale od razu wiem jak reagować i szybko wszystko wraca do normy... i mam nadzieję unikać operacji jak najdłużej... rok i 4 misiące doświadczenia dają mi nadzieję... także życzę wszystkim jak najwięcej spokoju i odpowiedniej diety 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Steinonit pomaga u mnie w rodzinie uratował matkę  i babkę. 2 dni i po problemie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciej

WITAM RÓWNIEŻ JESTEM POSIADACZEM KAMIENI ZOLCIOWYCH BOJĘ SIĘ OPERACJI MÓJ ZAPRZYJAŹNIONY LEKARZ PORADZIŁ ŻEBYM NIE WYCINAL TYLKO ŻYŁ Z LEKKA DIETA CZY USUNOL KTOŚ KAMIENIE ZOLCIOWE I MU NIE POWRÓCIŁY?W CHINACH JEST SZPITAL KTÓRY WYCIAGAJA SAME KAMIENIE ODEZWIJCIĘ SIĘ KTO W TEMACIE POZDRAWIAM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×