Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Janina

Zespół pieczenia jamy ustnej (BMS)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Bogusia
Ja zażywam Xanax 2,5mg i po 2 tygodniach zauważyłam poprawę.Zażywam już rok i teraz mam zażywać 2 razy dziennie i mam się nie obawiać bo to są małe dawki,ale lekarz psychiatra jest pewna że to ewidentnie od nerwów i trzeba to leczyć,więc zażywam leki.Xanax w dużych dawkach uzależnia,ale myślę że pod kontrolą lekarza nic mi nie grozi.A nawet gdyby,to w moim wieku 47 lat jedni biorą leki na ciśnienie ,inni na cukrzycę a jeszcze inni na nerwy.Biorę pod uwagę że nawet jeśli trzeba będzie brać ten lek do końca życia to nic takiego,ważne żeby tak nie piekło.A od nerwów się wszystko sypie ,więc chodzę do psychologa,psychiatry i grunt to się nie przejmować,bo to szkodzi.Trzeba przestać o tym myśleć.Długie spacery,basen /nawet udało mi się nauczyć pływać ,bo zapisałam się na aerobik wodny/Robić sobie drobne przyjemności itp.,zawalczyć o siebie.Głowa do góry.Jest nas więcej,powinniśmy się wspierać.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stefan
Popieram p.Bogusię ,ja też brałem kiedyś Xanax w tych samych dawkach,a chodziło szczególnie o nerwy rozkołatane z powodu sytuacji rodzinnej.Pewnie ,że mi pomogło ! .Brałem od jesieni przez całą zimę - do wiosny .Sytuacja się poprawiła i obecnie nie zażywam tego leku.pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Dziękuję za poparcie p Stefanie,nerwica jest podstępna i nasila się w różnych trudnych sytuacjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kootka
tez to mam od roku, przebadana jestem cala, tabletek zjadlam tony. Ostatnio lekarz mi powiedzial ze to grzyby, mam kupic koci pazur cynk,krzem, magnez sama gdzies wyczytalam o propolisie ze zabija grzyby wiec od kilku dni pryskam jezyk i widze poprawe mala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Urszula
Witam wszystkich cierpiacych na dolegliwosc pieczenia jamy ustnej Czy nie pomysleliscie ze wszystkie te problemy sa spowodowane materialmi dentystycznymi? Przeciesz nie ma zadnych*zdrowy h*plab czy mostkow-to wszystko jest swinstwo nawet kompozyt zawieraja metale i pieczenie w ustach to po prostu zjawisko galwanizacji Od wielu lat cierpie na z tego powodu - jedyna madra zecza jest pozbycie sie plomb z amalgamu i innych metali Zycze wszystkim poprawy !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Dawno pozbyłam się jednej plomby ,którą miałam i rzeczywiście po stronie tej plomby język był bardziej wysuszony i z z większym nalotem,po usunięciu plomby trochę to się wyrównało,dodam że mam alergię na nikiel ++++ ale pieczenie jest i trwa.Ma to na pewno związek z tą alergią .Nikiel występuje we wszystkich pokarmach,w powietrzu,jest to alergia na 1 miejscu,najwięcej ludzi na nią cierpi. W nocy jest zupełnie dobrze ,albo nawet kiedy się zdrzemnę po południu,wyciszają się nerwy i jest lepiej.Zażywam xanax2,5mg rano i w południe ,a na noc pramolan i jest lepiej ,więcej śliny,dobre samopoczucie tzn.nie czuję lęków idąc do pracy która mnie stresuje i właśnie od tego się zaczęło. U mnie dyskomfort w jamie ustnej w chwili stresowej od razu daje o sobie znać,i ja to zauważam ,dlatego zażywam leki przepisane od psychiatry ,bo one mi pomagają ,nie jest powiedziane że będę je brać do końca życia,ale gdyby nawet ,to lepsze to niż pozwolić nerwom nakręcać sie,bo od nerwów sypie się cały organizm.Zachęcam wszystkich do sportowej aktywności szybkie spacery ,pływanie,po prostu żyć pełną piersią ,siedzieć i użalać się nad sobą wręcz szkodzi.Pozdrawiam wszystkich cierpiących.I koniecznie piszcie jak wy sobie z tym radzicie,chętnie poczytam ,może znajdę dla siebie cenne wskazówki żeby sobie pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola
Hej, mam podobny problem. Jakieś dwa miesiące temu, podczas posiłku zaczęła mnie piec jama ustna. Na podniebieniu miękkim pojawiły się krostki. od tatego czasu problem wciąż wraca- co jakiś czas nagle piecze mnie jama ustna- biegnę do lustra- na podniebieniu miękkim sączerwone krosteczki. Pojawiają się, znikają, najdłużej bez nich to 6 dni... byłam u dwóch dermatologów, alergologa, rodzinnego, stomatologa specjalizującego się w chorobach śluzówki i u dwóch innych stomatologów. Brałąm nynastynę, steryd, maść łagodzącą, płukanki... Nie wiem co robić. Stosowałam też dietę eliminacyjną w nadziei, że to alergia... Dziś znów pojawiły się krosteczki małe, czerwone, piekące, w tym samym miejscu (podniebienie) co zawsze. Co robić? Jakieś rady?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stanisław
No i co moi kochani,prawdę mówiłem kilka miesięcy temu,że te nasze kochane nerwy mają poważny wpływ na nasz organizm i występujące choroby.Ja brałem przez zimę Xanax ,poprawa była,.. Ale obecnie na nerwy popijam zioła*Melisę * i dodatkowo Rumianek .Śpię wyśmienicie w nocy i polecam to wszystkim osobom znerwicowanym.Natomiast jeżeli chodzi o jamę ustną to być może wpływ na pieczenie mają również plomby zębów lub protezy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kkootki
napewno nerwy to podstawa tego problemu jak mam stresa czuje pieczenie i tre o zeby jezyk ile tylko wlezie, i polecam propolis znieczula i robi dobrze na organizm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Byłam w gabinecie refleksacyjnym i poddałam się zabiegowi masażu stóp.Mało z tego że się dowiedziałam wszystkiego o sobie,to w połowie zabiegu w ogóle przestało mnie piec w jamie ustnej,a gdy zdradziłam jaki jest mój problem to pan ponaciskał mocniej i nastąpił duży relaks ,który trwał caly następny dzień,odłożyłam nawet drugą dawkę leku,nie samowicie byłam wyciszona,i mile zaskoczona,dziś rano popełniłam błąd,bo napiłam się kawy rozpuszczalnej z mlekiem,co bardzo odradzał mi ten pan ze względu na alergię na nikiel i po drugie ,bardzo szkodzi picie kawy z mlekiem a najgorsza jest rozpuszczalna ,a że ja tylko taką piję ,więc sobie pozwoliłam,i już czuję lekkie pieczenie/dodam że mam alergię również na konserwanty/ Jutro nie popełnię tego błedu mam zamiar zrezygnować z kawy i idę za tydzień na drugi zabieg.Wielu osobom pomógł.W stopach mamy receptory odpowiedzialne za dane organy on je masuje i odblokowuje ,a potem organizm ma sobie radzić sam.Jeżeli to okaże się skuteczne to podam namiary.Jestem pozytywnie nastawiona ,trzymajcie kciuki.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Syrka
Chyba dołączam do grona waszego. Piecze od dwóch tygodni. Pomaga żucie gumy. Jutro umawiam się do neurologa i psychologa...potem psychiatra, Robie wymaz i badania krwi. Stomatolog oglądał błony śluzowe. Nie znalazł nic niepokojącego. Jakie to głupie uczucie. Szok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość alcia
Na pieczenie jamy ustnej smarować 3 x dziennie Dentosept A który oprócz wyciągu z ziół zawiera benzokainę. Koniecznie smarować bezpośrednio przed snem. Pić rano na czczo 1 łyżkę mieszanki ziół (rumianek, szałwia, mięta). Ssać 3 razy w ciągu dnia tabletki Happy tabs zawierające witaminy z grupy B. Porócz tego zarzywać witaminę B12. Ssać 3 x dziennie pastylki ziołowe Tymianek i podbiał. Kilka razy dziennie płukać odparowaną z alkoholu nalewką bursztynową i nalewką propolisową rozcieńczoną wodą dzień wcześniej w celu odparowania alkoholu-(około 20-40 kropel na 100ml. wody). Nie łączyć nalewek ze sobą. Trzymać w buzi cieniutki plasterek cytryny ze skórką lub grejpfruta z gorzkim miąższem. Kilka razy dziennie trzymać w ustach ostrą paprykę która zawiera kapsaicynę- (BARDZO pomaga). 3 x dziennie pić napar z 1 łyżeczki czystka.-zioło.Zażyć kilka dni pod rząd 1 łyżeczkę witaminy C w proszku-(kwas l-askorbinowy-lewoskrętny). Gdy poczujemy znaczną ulgę, nakładać na najbardziej piekące miejsca witaminę C w proszku (kwas l-askorbinowy-lewoskrętny). Wiem że dużo jest tego ale ja tak prawie pozbyłam się pieczenia jamy ustnej które miałam przez 3 lata. Wszystkie powyższe specyfiki stosuję od ponad miesiąca. BARDZO ważne jest też to, że 2 miesiące wcześniej (8 stycznia 2015r) usunęłam zęba, który mnie zupełnie nie bolał, lecz moim zdaniem był przyczyną moich dolegliwości ponieważ czułam jakby coś żrącego przesączało z okolicy tego zęba i zakażało całą buzię doprowadzając do pieczenia. Niewykluczone zatem jest że pieczenie ustępuje bo pozbyłam się zęba z prawej strony która bardziej piekła niż pozostałe miejsca w buzi. Spróbujcie tych specyfików i zastanówcie się czy problemem nie jest może jakiś ząb a raczej czy okolica któregoś zęba nie jest bardziej piekąca niż pozostałe miejsca. Opiszę również moje dolegliwości które trwały od 3 lat. W nocy śpię dobrze-nie budzi mnie pieczenie. Po przebudzeniu coś mazistego w buzi wychodzącego aż na wargi, ale nie czułam pieczenia, ponadto zaklejone oczy ropą, albo tą mazią. Kiedy tylko ślina zaczynała napływać zaczęło pojawiać się pieczenie. To pieczenie rozwijało się w ciągu dnia. Pod wieczór była lekka ulga. Na początku mojego pieczenia miałam zawroty głowy, swędzenie uszu, mokry wyciek z uszu. Zakraplałam uszy sokiem który wyciskałam z liścia żyworódki (3-5 kropel), zakraplałam nos alocitem, płukałam nos solą fizjologiczną, kilka razy włożyłam do uszu słupek wystrugany z chrzanu i problemy z uszami przeszły. W tym czasie brałam również antybiotyk (Cipropol przez 7 dni a bezpośrednio po nim Biseptol 120 przez 20 dni) więc możliwe że one pomogły. Jeszcze wcześniej stosowane sterydy do uszu nie działały. Po antybiotykach pieczenie buzi lekko złagodniało na krótki czas a potem wróciło. Co do objawów klinicznych, to na brzegu języka z prawej strony przez cały czas była biała plamka niedużej wielkości, takie nieregularne kółeczko z białawym nalotem-to miejsce najbardziej piekło. Na śluzówce warg pojawiały bolące i wydzielające piekąco-żrącą wydzielinę, bąble podśluzówkowe, które po jakimś czasie znikały. Śluzówka warg i policzków cały czas była jakby lekko napuchnięta, pokryta jakby śluzem i taka wyszklona. Na języku pojawiały się nieduże jakby pęknięcia w środku czerwone-przekrwione. Bardzo chciałabym pomóc tym wszystkim którzy cierpią z powodu pieczenia. Odezwę się jeszcze za jakiś czas. Mi największą ulgę przynosi ostra papryka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość agata
Mój teść ma to samo. Piekąca cała jama ustna, do tego opryszczka na wargach. Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi myślę....Zrobię mazidło z Juvitu C , wycisnę parę kapsułek Q10 i wleję oleju z czarnuszki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olga
Miałam podobne objawy. Zrobiłam prywatnie (ok 30zł) badanie na zawartość witaminy b12 we krwi. Wyszło odrobinę powyżej dolnej granicy i sporo poniżej górnej (w sumie w normie). ALE wymusiłam na lekarzu zastrzyki z witaminy b12 i po 2 miesiącach całkowita poprawa. Witaminy doustne b12 (czy b complex) nic nie pomagały. Widocznie mam upośledzone wchłanianie witaminy b12. Brałam 1000mikrog (kilka setek razy ponad normę) na dobę i nic. A zastrzyki pomogły. Zróbcie badanie krwi na zawartość b12 (sama morfologia nie zawsze da wskazówki - może wydawać się OK)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olga
Aaa i pamiętajcie niektóre leki upośledzają wchłanianie witamin i mikroelementów!!! W szczególności stosowane przewlekle Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian
Witam mam to samo mi pomogła na początku nystatyna teraz stosuję cukier z brzozy (musi być fiński nie podróba z ch) stosuje go od 4 dni i jest wyraźna poprawa.czyli pieczenie ustąpiło zapach w ustach tez wraca do normy , biały nalot znika pomału.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość alcia
Witam ponownie. Mam dobre wieści. Chyba wyleczyłam po pięciu latach pieczenie w jamie ustnej. Stosuję glinkę zieloną do okładów w buzi na noc a w ciągu dnia kilkanaście razy po kilka kropli nalewki z ziół szwedzkich. Gdyby ktoś potrzebował szczegółów to proszę o kontakt na pocztę alcia1960-małpa-op. pl Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylvana
Mecze sie z tym od kilku miesiecy.Prosze o wskazowki.Pieczenie jezyka,podniebienia,calej jamy ustnej i usta tez

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana
Przeczytałam całe forum i stwierdzam, że chyba jest to też mój problem... Rano jest ok ale w miare upływu czasu się nasila i popołudniu już kiepsko... Piecze wszystko - język, wewnętrzna strona policzków i wewnętrzna strona ust... TRAGEDIA!!! Co robić???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Justi
Od miesiąca piecze mnie dno jamy ustnej i jezyk pod spodem. Wczesniej mialam uczucie jakby poparzonej jamy ustnej. Nic nie pomaga. Zadne pulkanki i witaminy. Tylko zucie gumy i nie piecze przy jedzeniu. Mam depresję i nerwicę lekowo hipochondryczna od 12 lat a mam 38l. Boje sie ze jestem powaznie chora stad to pieczenie...pomocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Justi
Bogusia co u Ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Justi
Kochani co u was...mnie piecze nadal. To juz 2 miesiące. Rano jest ok potem sie nasila az do momentu zaśnięcia. I im dalej ku wieczorowi jest masakra. Nie piecze tylko jak jem. I jak zuje gume. Czasami mam uczucie suchosci w buzi co mnie strasznie przeraża bo boję się zespołu sjogrena to moja zmora lękowa! W ogole 24h mysle o chorobach. Mam depresję. W nocy spie z uchylonymi ustami i mi wysycha. Ciagle mieszam tym jezykiem w jamie ustnej naciskam zęby. Bardzo się boje. Mam jeszcze inne objawy nerwicy ale to palenie w jamie ustnej ,na czubku języka i pod nim mnie powala. Bo podejrzewam najgorsze chorobska. Chce isc do psychiatry ale mysle ze po co skoro pewnie zzera mnie choroba fiz... Jak poczytałam o zesp. Sjogrena to nawet mam piekace suchsze oczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Teresa
Witam a czy ktoś przy tych dolegliwościach choruje na neurąlie nerwu trójdzielnego?moja mama ma pieczenie nie do zniesienia oprócz jamy ustnej piecze ja głową pisczenie chodzace po jamie brzusznej .kończyny.mama jęczy z ból nie wstaje z łóżka tygodniami.a co lekarz to inna diagnoza jest pod opieką psychiatry ketrel lorafen promzyna. Nic nie pomagają ratunkkkuuuuj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarah
Strasznie zaczęło mnie piec - i język , dziąsła a nawet wystąpiły obrzęki w jamie ustnej -- szczególnie wieczorem ,, i to każdego Dnia -- Zaczęłam używać 2x dziennie Vit b 12 w tabletkach - rano i wieczorem , Wyniki nic nie wykazały [ szkoda czasu i nerwów ] Trafiłam do zaprzyjaźnionego --Otolaryngologa -- i on mi podpowiedział , ,że przy nerwicach i dużych stresach -- to jest normalne ---Polecił mi z firmy Molekin B12 [ 250 yg ] i od roku biorę tak jak mi rzucił propozycję i jakby ręką odjął --- zamawiam przez internet tylko dlatego ,że Cena jest kolosalnie niższa niż w Aptece --- od producenta ,,Radzę spróbować -- ja zyskałam -nawet Neurolog nie miała takiej Idei - wkurza mnie to - taka Pani Uroda , Bzdura - od kiedy używam Vit b12 -poprawił się mój komfort psychiczny - nie stresuję się tak szybko ale i nie piecze w Ustach -- nic dodać , nic ująć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
JUSTI jak czytam twoje opowieści to bardzo przypominają mi siebie.Ja już tak cierpię10 lat.Ostatnio immunolog zbadał mi poziom witaminy B12 i wyszło że mam na dolnej granicy.Wybrałam 5 zastrzyków,ale jakoś różnicy nie poczułam wyrażnej.Teraz mam 1 zastrzyk na pół roku.Przy nerwicy to bardzo pospolite objawy,i radzę iść dp psychiatry.Ja chodzę regularnie,i stwierdzam że ulżyło mi przy leczeniu xanaxem 0,25mg-1 raz na dobę.Może da się to podleczyć.Ja dopiero poszłam po 7 latach,a zaczęło się przez stresującą pracę.jeśli ciebie piecze kilka miesięcy to jeszcze można dużo zdziałać.Psychiatra najlepiej umie dobrać leki na nerwicę,i ja dziękuję Bogu że nie łykałam leków na nerwicę od pospolitych lekarzy pierwszego kontaktu bo dawno by mnie uzależnili od końskich dawek.Mój psychiatra twierdzi że nie powinnam biegać po innych lekarzach bo to mi szkodzi,irzeczywiście jak mam jakąś wizytę,to potem pali dużo bardziej .To są tak zwane objawy somatyczne,pomyślisz o oczach ,to pieką cię oczy.Ja regularnie zakrapiam.I również stale boję się choroby sigrena,ale lekarz zrobił mi biopsję ślinianek i nic takiego nie zostało potwierdzone.Można też zrobić badanie na przeciwciała,mi wyszły ale niespecyficzne,psychiatra mówi że dobrze że są przeciwciała to znaczy,że organizm się broni przed czymś.Najlepiej nie skupiać się na sobie,każdy ma jakiś krzyżyk.Ja mam w środę wizytę u psychiatry,bo lek się kończy,średnio chodzę raz na 3 miesiące,ale te wizyty mi pomagają.Najgorzej zaszyć się z tym swoim strachem i nic nie robić.Tak małą dawkę mogę brać do końca życia ,jedni zażywają na cukrzycę,drudzy na ciśnienie,to ja mogę na nerwicę jeśli jest taka potrzeba.Ja coraz bardziej utwierdzam się w tym że to nerwica to nie uleczalna w 100 procentach.Nie jest lekko ,ale zamartwianie się tylko pogarsza samopoczucie,dobrze że w nocy jest lżej.ślinianki żle pracują na tle nerwowym to i w buzi jest sucho.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×