Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Janina

Zespół pieczenia jamy ustnej (BMS)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Aleksandra
Chciałabym jeszcze zapytać osoby cierpiące na BSM czy równocześnie tracą na wadze Pozdrawiam Aleksandra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleksandra
Witam. A czy boli Was też gardło czy pieczenie występuje tylko w jamie ustnej? Ja od pół roku borykam się z tym problemem, nic mi nie pomaga (ani płukanki, ani lekarstwa). Lekarze twierdzą, że to refluks. Czekam na gastroskopię. Na internecie wyczytałam, że pieczenie języka może być spowodowane też niedoborem witaminy B12, więc warto to sprawdzić. Aleksandra - zrób badanie krwi, możesz mieć anemię (anemia również może być przyczyną pieczenie języka). Czy ktoś z Was ma lub miał problemy z układem trawiennym? Brał lub bierze inhibitory pompy protonowej? W głębi serca mam nadzieję, że to nie nerwica, ale obawiam się, że Anna może mieć rację... stres to zabójca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania34
Niestety i ja mam ten problem od ponad pół roku, a jestem młoda, mam 34 lata. Piecze mnie czubek języka, dziąsła, wargi od wewn. strony oraz czasami gardło. Choruję na refluks kwaśny (5 lat, ale nigdy nie objawiał się pieczeniem j. ustnej) i od 1.5 roku też na żółciowy (po operacji pęcherzyka żółciowego). Mam zapalenie żołądka. Nigdy nie cofa mi się pokarm do jamy ustnej, więc skąd, to pieczenie? Biorę inhibitory pompy protonowej. Wyniki morfologii w normie, nie mam anemii. Piecze mnie codziennie z różnym nasileniem, rano zawsze jest lepiej. Mam zaczerwienione kubki smakowe na języku i delikatne zmiany rumieniowe w miejscach, gdzie mnie piecze (przekrwienie). Zastanawiam się dlaczego lekarze nie zlecają biopsji np. z języka, warg, czy dziąseł. Podejrzewam, że okazałoby się, że jest przewlekły naciek zapalny w miejscach, gdzie nas piecze. Raz objawy ustąpiły mi na tydzień, nie wiem dlaczego. To bardzo męcząca przypadłość, potrafii doprowadzić mnie do łez, pogarsza zancząco jakość życia. Zastanawiam się ile z Was ma zapalenie żołądka lub problemy autoimmunologiczne? Ja od kilku lat mam podejrzenie choroby z autoagresji. Najpierw sugerowano Śjógrena, teraz być może twardzinę. Wychodzą mi dodatnie przeciwciała przeciwjądrowe ANA1 i ANA2 miano 1:640, a 5 lat temu było 1:160. Czy piecze Was też czasami gardło? Czy objawy się nasilają po zjedzeniu czekolady, ostrych potraw, miętowej gumie i cukierkach oraz pastach do zębów zawierających mentol? Jeśli macie ochotę podzielić się swoimi spostrzeżeniami i objawami, napiszcie do mnie. W grupie zawsze raźniej. Moj mail:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Ja mam bardzo podobny problem,i też nie rozwiązany,jestem pod kontrolą u immunologa,który mnie obserwuje,i też nie wie co ze mną zrobić.Ostatnio boli mnie staw biodrowy,to zleciła mi kolejne badanie na przeciwciała i cała jestem w strachu jak pojadę na wizytę co się okażę.Jestem po wizycie u psychiatry,który z dość pewnej stopy stwierdził żebym zaczęła brać w końcu leki przeciw lękowe,bo za chwilę rozbolą mnie kolana,bo to tak działa.Oczywiście mam również przeciwciała ANA1,ANA2,ale podobno tak minimalne że tego się nawet nie leczy.To chodzenie po lekarzach tak mnie nakręciło że oddanie krwi na badania jest dla mnie horrorem.Biorę więc xanax2,5mg.i samopoczucie jest troszeczkę lepiej.Wyczuwam że strach przed chorobą w ogóle jakikolwiek stres pogarsza mi samopoczucie.Kiedy jestem wyluzowana jest lepiej ,więc wolę wierzyć że to nerwica.Mam 46lat i najwyższy czas leczyć nerwy na poważnie.Psychiatra mówi że skoro są przeciwciała to znaczy że organizm się broni i to nic złego.Mam jeszcze inne objawy pieczenie oczu bo mam zespół suchego oka,piecze mnie również trochę w nosie.Mam alergie na nikiel++++,benzokainę,parabeny.To też nie jest bez znaczenia.Czasami wprost umieram ze strachu więc nie mam wyboru i biorę leki ,wam też radzę zacząć od nerwów,na pewno nie zaszkodzi.Xanax jest słaby i nie otumania.Napiszę co z tego wyjdzie.Wiem na pewno że jak śpię to problem jakby znika.W jamie ustnej rano czuję gorzki smak i taką lepkość,no a potem się nasila. Moja ślina też bardzo się pieni i jest jakaś dziwna ,podobno od nerwów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Aniu ,skoro po czekoladzie odczuwasz wzmożenie pieczenia to radzę ci zrobić testy płatkowe na nikiel,bo czekolada zawiera bardzo duże ilości niklu,tak jak kawa czarna herbata i zielona ,orzechy,pomidory i wiele innych produktów.Zwykłe testy pokarmowe też warto zrobić.Jesteś za młoda na poważne choroby.Jak jesteś nerwowa to skorzystaj również z porady psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blanka
Mam to samo Kochani! Od jakichś 3 lat.... Własnie wybieram się na kolejna pielgrzymkę po lekarzach, teraz postanowiłam dotrzeć aż do psychiatry, a co mi tam - pieczenie czasami doprowadza mnie do szału! Czytam, ze niektórych z Was pieką również policzki i usta, oczywiście to są również objawy BMS, ale moja znajoma takie własnie miała objawy przy nadkwasocie i w kilka dni pozbyła się problemu, więc warto spróbować i tego! Ja się badałam na grzyby, profilaktycznie się odgrzybiłam, nie było poprawy, odkwasiłam, nie było poprawy, odstawiłam zjadliwe pasty do zębów z reklam telewizyjnych i przerzuciłam na naturalną (Ziaja, Aronal), nie ma poprawy, brałam kwas foliowy i wit B, nie ma poprawy, nie mam objawów refluksu, uczulenia, wyniki badań krwi OK, pieczenie jest stałe i absolutnie po wszystkim i na czczo takie samo! Więc pozostaje mi wierzyć, że mam nieszczęsne BMS postać pierwotną! Czyli jak przestałam pracować zawodowo sfiksowałam Kochani!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaja
Mnie podniebienie piecze 10 miesięcy praktycznie po każdym posiłku,nasila się po kawie i herbacie-każdej!Specjalista od śluzówki jamy ustnej twierdzi,. że to alergia. Tylko ciekawe na co?Piecze właściwie po wszystkim! Już nie wiem ,czy to nerwy,czy może to nieszczęsne BMS!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta
Męczę się z tym od 5 miesięcy.Lekarz rodzinny nie miał pojęcia co to jest,brak grzybów i bakterii,wysłał mnie do poradni chorób przyzębia-też niewiele wiedzą na ten temat.Znalazłam więc artykuł na temat mojego *dziwnego schorzenia* wydrukowałam i zaniosłam rodzinnemu.Zrobiłam poziom żelaza-zbyt niski,biorę zelazo i czekam na efekty.Poza tym biorę wit B koenzym Q10,wit A i E.Mam podwyższony poziom TSH do 21,2 więc zwiększono mi dawkę leku.Może kiedyś mi przejdzie,w nasilonym *kwasie* który trwa ok.3 tyg. a potem łagodnieje bolą mnie nogi i jestem bardzo osłabiona.Może kiedyś lekarze będą wiedzieli więcej na temat BMS i leczenie będzie szybsze i bardzie skuteczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalina
Dzisiaj właśnie się potwierdziło to o czym pisała tu ANNA ,u mnie również pieczenie języka jest od nerwicy,od 3 lat się z tym zmagam,co pieniędzy wydałam na lekarzy ,badania i różne leki to już nie zliczę. U mnie jest raz lepiej ,ale potem jak dopadnie to jakbym miała wiązke pokrzyw w buzi:( I teraz się to potwierdziło w pracy MEGA STRES i znów jazda na całego, pomaga mi tylko guma miętowa bez cukru taka w fioletowym opakowaniu:),żadne płukanki,olejki ,wody utlenione nic tylko guma.Myślę że z tego za łatwo wyleczyć się nie da, ja mam masę problemów piętrzących się już ponad 10 lat a do nich dochodzą nowe ,no i okres menopauzy i organizm się zbuntował i broni się taką chorobą.Dzisiaj byłam u lekarza była inna p. doktór i dała mi właśnie zrobić badanie na witaminę B12 i morfologie ale po długim wywiadzie właśnie sugerowała ze to nerwica. Mam prośbę do ANNY- jeżeli możesz napisz jak TY do tego doszłaś i co CI pomaga, pozdrawiam serdecznie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalina
do ALEKSANDRA-pytałaś czy osoby cierpiące na BMS tracą na wadze - ja tak i to dość dużo(nawet do4kg) bo jak mnie to już tak mocno dopadnie to nie potrafię nic jeść a nawet pić mam coś takiego jak jadłowstręt a jak przejdzie to znowu trzymam dietę lekkostrawna żeby żołądek zaś mi nie wysiadł. Od 3 lat mam takie zaklęte koło z którego nie potrafię się wyrwać -może teraz jak już jestem świadoma ze to nerwy i trzeba sobie odpuścić to będzie jakoś lżej- aha i jeszcze tylko gastroskopia do wykonania i zaś stres bo już wiem jakie to przyjemne jest :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Radek
Mam podobnie od 11 miesięcy. Byłem z tym u lekarza ogólnego, stomatolog i dermatologa, ale żadnej skutecznej pomocy nie uzyskałem. Zauważyłem, że piecze intensywnie ok. godzinę po przebudzeniu i nasila się do wieczora. Po ok. 18 godz. ustępuje. Eksperymentowałem rożne rzeczy. Na początku tego problemu zanim się jeszcze pojawił brałem witaminy żeń-szeniem. Odstawiłem i problem po kilku dniach pieczenie złagodniało. Potem po kilku dniach spokoju wróciło. Pomyślałem, że pasta do zębów może mnie uczulać. więc zmieniłem na Elmex Sensitive miałem jakiś miesiąc spokoju. Zrezygnowałem z mycia zębów pastami tylko sama szczoteczka. Wiem, że to nie normalne rozwiązanie, ale szału można dostać od tego. Pozostałe moje obserwacje: jedzenie słodyczy, czyszczenie języka z białego nalotu, witaminy z żeń-szeniem, podrażnienia języka, tabletki przeciwbólowe Ibuprom, stres, a także (bardzo dziwna rzecz!!!) patrzenie na monitory i telewizory LED(być może na tle neurologiczny) powoduje pieczenie dzień po. Pomaga natomiast: picie mleka, piwa oraz rezygnacja z powyżej wymienionych rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zosieńka
Ja tez się z tym męcze juz około pół roku. Przerobiłam kilku denstystów, periontologa, gastrologa ( stwierdzony refluks i leki na refluks, które nic nie zmieniły) laryngolog i neurolog. Nie da sie z tym normlanie funkcjonować. Nic nie cieszy. Dzień w dzień się z tym męcze. I niestety ale mam zamiar wybrać się do psychiatry. W między czasie gastrolog zasugerował mi że do bms i przepisał, bardzo słabe leki przeciwlękowe, było dobrze ale przez tydzien. Mysle, że musi sie tym zając profesjonalista. Niestety miałam ogromną dawkę stresu i krótko po traumatycznych zdarzeniach to się zaczeło. Zeby było zabawniej mam jedyne 24 lata :( i już mi się dosołwnie wszystkiego odechciewa. Ni troche pomagają pasty na wrazliwe dziąsła i colgate do płukania (taki fioletowy okrągły do krwiawiących dziąseł) Zauwazywałam też, że kiedy mam jako-tako lepsze dni, język i podniebienie tak nie bolą. Ale generalnie dzień w dzień się z tym morduję i płaczę jak dziecko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Nie martw się Zosiu ,ty jesteś młoda i piecze cię dopiero pół roku to sądzę że wszystko jest do uratowania,tylko musisz iść do dobrego psychiatry,który cię wyślę na psychoterapię do psychologa i wszystko się uspokoi.Ja mam 46 lat i piecze mnie już 7 lat,a do lekarza poszłam dopiero po4 latach.Zażywam xanax 2,5mg.2x1 i powiem że pieczenie wyrażnie się uspokoiło ,ale jak tylko idę do pracy to jest gorzej.Ponadto odczuwam suchość.To pieczenie to jest jakby stan naszych emocji.Kiedy mam obojętny stosunek do spraw codziennych ,to jest lepiej.Skoro ty miałaś przeżycia no,to masz odpowiedz.Więc głowa do góry i do psychiatry,skierowania nie trzeba,bo do psychologa już tak.I napisz wkrótce co u ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia
W przyszłym roku kończę już 60 lat a na tą dolegliwość cierpię już od ponad 22 lat i nie mam dla Was dobrych wieści.Mimo że byłam leczona przez wielu specjalistów i to większości prywatnie to dopiero teraz przeczytałam i usłyszałam o takim zespole jak BMS.Dużą ulgę odczuwam podczas jedzenia np.słonecznika,żucia gumy,branie do ust kostek lodu,ale to doprowadziło u mnie do zaawansowanej zmiany zwyrodnieniowej stawu skroniowo-żuchwowego.Jestem cały czas pod opieką neurologów z przerwami na różnych lekach psychotropowych którzy twierdzą ,że to neuralgia nerwu jęzkowo-gardłowego.Moim największym pragnieniem jest dotrzeć do specjalisty który zajmuje się taką jednostką chorobową

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aneta
Mam to samo po założeniu mostów protetycznych. Od dwóch lat piecze mnie jama ustna a najbardziej język i policzek z prawej strony. Lekarze nie wierzą mi ponieważ nie mam żadnych objawów oprócz coraz bardziej pękającego języka i nalotu na nim. Cały czas stosuję przeróżne specyfiki ten nalot raz jest większy a raz mniejszy. Tak samo jest z rozstępami na języku, powiększają się i zmniejszają. Zaczęłam się uważnie obserwować i zauważyłam taką zależność, że pieczenie nasila się gdy nasilają się problemy z uszami (swędzenie, mokro w uchu, wydzielina o nieprzyjemnym zapachu, opuchlizna). Wprowadziłam tydzień temu alocit do nosa P. Słoneckiego z Biosłone. Poczułam przy wkraplaniu silne pieczenie w kości pod przęsłem mostu protetycznego co może wskazywać na związek pieczenia języka ze stanem zapalnym w uchu. Zapalenia ucha zewnętrznego miewałam już wcześniej. Również ze strony Biosłone dowiedziałam się o stosowaniu rozcieńczonego pół na pół z wodą octu jabłkowego do płukania i muszę przyznać, że jest to najlepiej działający środek na moje pieczenie, jaki dotychczas stosowałam. Na początku strasznie mnie piekła cała buzia-język i błony śluzowe policzków robiły się białe-bielutkie. Po dwóch dniach stosowania kilka razy dziennie zaczął mi schodzić naskórek śluzówki z policzków i warg całymi płatami, co nie powodowało większych dolegliwości niż dotychczas. Wyskoczył mi również wodnisty bąbel pod górną wargą. Wtedy przerwałam stosowanie octu na dwa dni. W tym czasie płukałam usta alocitem z aloesu, żeby to szybko wygoić i znów wróciłam do alocitu z octu. Nie przeszło mi jeszcze całkowicie ale jest znaczna ulga. Nie wiem jak długo ale na razie pomaga, a wiem z doświadczenia że inne specyfiki też na początku pomagały. Mam nadzieję że w końcu musi być coś co mi pomoże. Pozdrawiam wszystkich cierpiących.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Minęło sporo czasu i nikt wiele nie pisze jak się czuję, no to może ja się podzielę,moimi spostrzeżeniami.Od prawie roku biorę xanax2,5mg i stwierdzam poprawę.Na pewno duża ulga w pieczeniu.Samopoczucie dużo lepsze,strach przed poważną chorobą się dużo zmniejszył,zwłaszcza że przeciwciała robione po raz trzeci są niespecyficzne-czyli mogą być na tle nerwowym z czym zgadza się psychiatra całkowicie- i co więcej to nawet dobrze że są bo to oznacza że organizm się broni.Te leki są najsłabsze i w każdej chwili mogę je odstawić,ale na własną rękę nie będę tego robić,bo największą ulgę poczułam właśnie po tych lekach.Zwykłe silniejsze leki na nerwy jak np.relanium czy hydroxyzyna nic nie dają,bo to jest najwyrażniej nerwica lękowa,Trudno-trzeba się z tym pogodzić .Najważniejsze że immunolog wykluczył chorobę której bałam się najbardziej na świecie.Zrobiłam nawet biopsję ślinianek i nie ma podstaw do potwierdzenia zespołu sigrena.Martwię się dlaczego moja ślina chwilami wygląda jak piana,ale lekarz psychiatra wytłumaczył mi że ślinianki na tle nerwowym przestały prawidłowo pracować i stąd to pieczenie.Zalecił nawet nie chodzić po lekarzach i nie szukać przyczyn ,bo to mi szkodzi.Kazał chodzić do psychologa,więc chodzę,podnosi to trochę na duchu,ale nic więcej puki co.Ale trzeba pochodzić trochę dłużej dać się poznać,i wtedy diagnoza będzie bardziej wiarygodna przy współpracy 2 lekarzy.Wizytę u immunologa mam dopiero w grudniu tylko tak na wypadek gdyby...,lepiej nie tracić kontaktu.Cieszę się że usłyszałam z ust immunologa że nie mam zespołu sigrena,i to mnie cieszy,ale podświadomie i tak trochę się martwię czy to jest na 100 %, ale to jóż nie ten sam stres.Byle nie było gorzej ,więc dobra rada nie martwić się na zapas.A nerwica kto jej nie ma .Im bardziej dobieramy sobie do głowy ,tym gorzej się czujemy.Zaczęłam chodzić na basen,i nawet nauczyłam się pływać,aerobik i te sprawy.Bardzo dobra odskocznia żeby nie zwariować od tego dyskomfortu w jamie ustnej.Mam nadzieję że i wy czujecie się lepiej.Czekam na Wasze relacje.Trzymam za wszystkich cierpiących kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość agnaa
Hej Mam tez ten problem co wy, plus czasem swedza mnie okropnie uszy ale w srodku w kanalikach ciagnie mnie az do gardła. bylam u laryngologa, dentysty specjalnosc jezyk, usg sliniawek tarczycy, zatok i nic jadlam ziola i cuda na kiju, przez 3 miesiace bralam leki na nerwice tez nic. teraz zaczełam chodzi do chinczyka na akupunkture i ziola co tydz inny zestaw , leczenie ma trwac 5 tyg, dopiero kilka dni zobaczymy. On stwierdzil ze to 3 narzady zle działaja głownie sledziona. Sama nie wiem bo robilam gastroskopie i zoładek mam czysty. Zobaczymy , czytalam tez gdzies ze to moze byc ukryta borelioza. Tez juz nie mam sily na to wszytsko. Nie wiem czy to ma cos wspolnego ale mieszkam w Dublinie a tu wiecznie leje, ostatnio bylam na wakacjach gdzie slonce spalilo mnie konkretnie i przez tydzien zapomnialam o jezyku, nie wiem czy mnie wygrzalo ale po powrocie mialam choc chwile luzu. Ogolnie zaczelo mnie palic juz ok 8 miesiecy temu, wrocilam z wakacji i zaczely bolec mnie stawy, czulam sie jak przed grypa plus bol jezyka, objawy minely a jezyk zostal i zyc nie daje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość agnaa
to znowu ja , bylam na malym wyjezdzie poza krajem i bylo goraco co spowodowalo ze pieczenie jezyka sie zmniejszylo, wydaje mi sie ze to przez te upaly podniosla mi sie temperatura cialo i mniej pali. narazie jest ok dalej choodze na akupunkture i pije ziola. nie wiem co zadzialalo ale moze wszytsko na raz. zobaczymy co bedzie dalej . Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość stanisław
Piszę,bo po przeczytaniu wszystkich opisów,zgłupiałem co dalej robić.Mnie też piecze język /w końcowej jego części/szczególnie po południu/rankiem jest dobrze/a ponadto ,ostatnio piecze mnie też częściowo podniebienie.Smaruję na noc balsamem szostakowskiego,ale to tylko łagodzi pieczenie w nocy i rankiem.Pomocy co dalej robić????????????????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogusia
Przede wszystkim przyjrzeć się sobie czy jest się nerwowym,i czy nie żyje się w stresie dłuższy czas np praca,albo jakieś kłopoty.U mnie też rano było dobrze.W tej chwili mam suchość w jamie ustnej,i co dziwne też zauważyłam że swędzą mnie często uszy,szczególnie lewe,ale z uszami nigdy nie miałam żadnych problemów.Jedno jest pewne,trzeba zrobić badania krwi-cukier,witamina b12,poziom żelaza itp.A potem to być może się coś wyjaśni.Nie czekać ,tylko działać.Jeśli to nerwica ,czy depresja to im wcześniej ,tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość agiii
Pije dalej ziola , i jest lepiej tak ze polecam akupunkture. plus witamina B i A =E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stanisław
Brałem od początku lipca tabletki Milgamma 100 oraz środki na uspokojenie nerwów + na uodpornienie Ismigen,jak na razie odpukać pieczenie języka powoli ustępuje,choć nie wiem od czego.Możliwe ,że to coś z nerwicą.Co wy na to ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Malina
Mnie piecze język dopiero od 2 dni, a zaczęło się 3 dni temu od okropnego pragnienia. Przestraszyłam się cukrzycy i następnego dnia doszło pieczenie języka. Oczywiście już zaczęłam sprawdzać co to może być. Boje się koszmarnie chorób (taka moja paranoja). Piecze mnie również górna warga (głównie pod koniec dnia). Zaznaczę że co jakiś czas mam stany depresyjne, chodziłam nawet przez rok na terapię. Mam też lekką nerwicę natręctw (wiem że to już teraz ma inną nazwę) - nie wyjdę z domu kilkukrotnie nie sprawdzając czy wszystko wyłączone lub nie odejdę od samochodu jeśli kilka razy nie pociągnę za klamkę i nie sprawdzę powtarzając na głos że zaciągnęłam ręczny. Niedługo wyjeżdżam na urlop co mnie stresuje bo przeważnie przed wyjazdem choruje lub bolą mnie zęby (w sumie nie tylko przed wyjazdem ale ważniejszymi wydarzeniami typu własny ślub, święta, urodziny itp.) Dodam że moją pasją jest gotowanie i myśl że mogłoby się coś stać z moim *smakiem* potęguje lęk. Naprawdę się boję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stanisław
I wszystko wskazuje na to ,że choroby układu nerwowego są przyczyną wielu dolegliwości,które sami nie wyeliminujemy,lecz tylko z pomocą dobrego fachowca z tej dziedziny.A co do wypowiedzi Maliny to wszystko na to wskazuje ,że pomoc fachowca jest konieczna,aby Ci to pomogło!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania
Witajcie moje objawy to ból pieczenie i szczypanie gardła przęłyku troche jezyka, + ból całej szyi z przodu nawet przy dotyku(ktrtani , tarczycy , ślinianek), jestem przebadana od stóp do głów rezonans szyi, usg slinianek usg tarczycy hormony tarczycy badanie endoskopowe krtani, wymazy z jezyka i gardła zespół sjógrrena, bo czesto tez mam bardzo mało śliny, i wiele wiele innych wszytsko wychodzi wporządku, cierpie tak od 9 miesięcy, niewiem co robić przyjmowałam leki od psychiatry przez miesiąc ale nie zauważyłam poprawy. Proszę o podpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×