Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Ewelina K.

Kłębczak na szyi

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lidka
Cześć Słąwek! Ja wiem, że u Ciebie też wszystko będzie dobrze. Wiem też, że przechodzenie przez to wszystko nie jest niczym przyjemnym. Dlatego nie wolno Tobie poddawać się! Najważniejsze, że te paskudy nie są złośliwe!! Przy odrobinie cierpliwości i determinacji da się ich pokonać!! Niech Cię Bóg błogosławi. A ja cały czas trzymam kciuki :)) Pozdrawiam z całego serca!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdalena
Mam pytanie dotyczące operacji. U mojej mamy w prawym uchu wykryto właśnie kłębczaka. Prawdopodobnie będzie skierowana do innego miasta, bo w Opolu takich operacji nie wykonują. Jak długo trwa pobyt w szpitalu po operacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta
Witam, ja rok temu miałam operację usunięcia kłębczaka w szpitalu na Banacha w Warszawie. W razie jakichkowiek pytań chętnie odpowiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja
Witam,również mam stwierdzonego kłębczaka na rozwidleniu tętnicy szyjnej. 1,5 cm na 1. Nie wiem czy to duży guz czy nały,ale sama myśl że jest mnie dobija. Szyja mnie boli ale ogólnie samopoczucie ok. Najbardziej się boję że może być złośliwy no i operacji. Węzły chłonne nie powiększone. Proszę napiszcie mi jak operacja wygląda i czy też was szyja pobolewała. Dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławek
Spokojnie wszystko się powiedzie w 90% jest on nie złośliwy. Mój jest ponad 3,5 na 2 też na rozwidleniach tylko że pod dwóch stronach i jak by było jeszcze tego mało do dali mi trzeciego w piersiach gdzieś przy sercu zalamka totalna. Jestem już po trzech operacjach i czekam na następną jak chcesz to mogę ci opisać jak to wszystko wyglądało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja
Tak proszę napisz mi. A powiedz mi czy to narmalne że szyja tak boli,głowa nie a szyja,tylko jak coś podnoszę,albo jakieś gwałtowne ruchy wykonuje. Gdyby nie ten ból szyi to nie wiedziałaby że tam jest.a Tobie powodzenia i zdrowia życzę. Dzieki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Witam Jestem 1,5 roku po operacji kłębczaka kłębka szyjnego ,sierpień 2014 Operowana byłam w Katowicach . Zainteresowanych proszę o kontakt . Chętnie odpowiem na pytania odnośnie operacji i życia pooperacyjnego. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja
Witam. Jeśli możesz to proszę napisz mi jak wygląda operacja i jak się czujesz po operacji. Ja miałam w Polsce angiografię tętnic,wynik przyzwojak kłębka szyjnego, mieszkam w Szwecji i teraz poszłam z moimi wynikami do szpitala i muszę zrobić tomografię. Zobaczymy ,chyba chcą się upewnić. Boję się operacji,i denerwuje mnie to że co jakiś czas mnie boli. Powiedzieli że mam brać czopki przeciwbólowe. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Cześć Patrycja Pierwsze badanie jakie miałam wykonane to USG szyi. Z podejrzeniem guza trafiłam na rezonans . Rozpoznanie osłoniak nerwu błednego ?. Po konsultacji z neurochirurgiem ,który wykluczył osłoniaka skierował mnie na następny rezonans do Centrum Onkologii w Gliwicach , tam tez miałam wykonaną angigrafię. Po tych badaniam potwierdzila się diagnoza przyzwojak klębka szyjnego. Po kilku miesiacach znalazłam klinikę która zdecydowała sie na operację. Operacja przebiegała w znieczuleniu miejscowym ,musieli mieć ze mną kontakt , dlatego wrażenia z samej operacji nie są przyjemne. Wszystko słyszysz i jesteś świadoma , ale to dla twojego dobra. Usunęli mi całego guza w całości bez wcześniejszej embolizacji ,co mnie bardzo ucieszyło Jak po każdej operacji jesteś obolała . Ja jestem zadowolona bo mam uszkodzony tylko nerw gardłowo-ktraniowy. Mówię cicho z chrypką ale najważniejsze że mówię.Pozostałe powikłania tz. uszkodzony nerw podjęzykowy wrócił do normy. Poza tym żadnych innych powikłań nie mam. Po 2,5 miesiaca wróciłam do pracy . Przyzwyczajam sie do chrypki do i tego że już sobie nie pokrzyczę i nie pośpiewam . Nie martw się ,optymistycznie patrz w przyszłość , w większości przyzwojaki to nowotwory łagodne . Piszesz że Cię boli ,dlatego jak najszybszej zdecyduj się na operację. Mnie może nie tyle bolało co mdlałam i czułam się okropnie ,byłam zlana potem ,czerwona na twarzy , z dusznością i z ogromnym lękiem . Bałam się wychodzić z domu z obawy , że takie objawy mogą wystąpić wszędzie i nikt nie będzie w stanie mi pomóc. Nie zgadzaj się jedynie na biopsję , gdyż wszystkie przyzwojaki są bardzo ukrwione i mógłby wystąpić krwotok. Zamiast tomografii proponuję rezonans magnetyczny , jest bardziej dokładny. Pozdrawiam Cię z całego serca ,wiem przez co przechodzisz. Głowa do góry nie jest źle ,zawsze powtarzam ,że ludzie mają gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja
Hej Anita,dzięki za odpowiedz. Mieszkam w Szwecji i po przyjeździe z Polski biorą się tu za mnie. Myślałam że będę miała jutro tomografię a jednak okazuje się że to będzie rezonans magnetyczny. Dobrze bo jednak napisałaś że lepiej jakby to było. Noe potrafię sobie wyobrazić takiej operacji w znieczuleniu miejscowym,ja się trzęsłam jak leżałam na łóżku w szpitalu a co dopiero świadomość że jestem operowana. Dzięki za miłe słowa. Dobrze że czujesz się ok, mam nadzieję że tu też się dobrze mną zajmną i szybko się pozbędę kolegi. Ja nie mam takich rzeczy jak ty pisałaś. Tylko od czasu do czasu boli mnie ta strona, czuję coś jakby tam było powiększone jakiś guzek, ale czy to jest ten przyzwojak to nie wiem. Nie wiem czy może być wyczuwalny, ma 1,5 cm na 1.Węzły niby nie powiększone. Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Cześć Patrycja Piszesz ,że Rezonans dopiero przed Tobą , więc nie martw się za wcześnie . Mój guz był o wymiarach do około 37 x 19 x 16 mm i ja go nie wyczuwałam . Kto Ci zasugerował ,że może to być przyzwojak ? ,czy na wyniku z angiografii było napisane takie rozpoznanie . Jeżeli ten guzek jest wyczuwalny przez Ciebie i Cię boli ,równie dobrze może to być węzeł chłonny lub torbiela. Na forum czytam , że w różnych placówkach byli ludzie operowani . Zależy z jakich okolic pochodzisz i gdzie najbliżej będziesz miała od miejsca pobytu w Polsce. Za wiele klinik nie ma , gdzie zechcieliby operować przyzwojaki . Odezwij się po rezonansie jaki będzie wynik i co dalej . Patrycjo życzę Ci samych pogodnych dni , nie martw się, myślę że jesteś młodą dziewczyną i całe życie przed Tobą. Pozdrawiam i ściskam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławek
Witam wszystkich Widzę że męźczyzn nie ma prawie wogule większość tych problemów dotyczy kobiet. Nie mam siły już pisać ile ja już przeszedłem tomografia za tomografią trzy embolizacje i końca nie widać. Jeden z guzów owiną mi tetnice i poszedł aż do podstawy czaszki teraz chyba będą próbować go wycinać wiąże się to z ryzykiem udaru. Tak mi załatwił tetnice że muszą wstawić proteze.Drugi guz z prawej strony szyi sobie już rośnie a na dodatek następny też kłebczak w klatce piersiowej przy sercu na tętnicy. Ile jeszcze pytam &#10067* mam dość nie daje rady przechodzę znowu jakiś kryzys nie pamiętam kiedy przespałem całą noc . Tysiące myśli czy żona z synem dadzą radę bezemnie itd. Aby do rana w pracy jakoś się zapomina i tak już dwa lata najlepiej jak by mnie spadł jakiś ciężki kamień na łeb ubił na miejscu może wtedy bym odpoczą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Cześć Sławku Z tego co przeczytałam jesteś w głębokim dole. Odsuń od siebie czarne myśli bo popadniesz w depresję. Myśl optymistycznie ,masz żonę i syna więc masz dla kogo żyć .Zrób wszystko żebyś doczekał się wnuków. Każda taka operacja niesie ze sobą ryzyko uszkodzenie nerwów, krwotoku itp. ale nie każdy musi tego doświadczyć. Widzisz nikt nie pisze o udarze lub cięższych powikłaniach .Decyduj się na operacje ,usuń ,,baboka** , jeżeli jesteś wierzący to wiesz że wiara czyni cuda . Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja
Hej Anita. Jestem po rezonansie i faktycznie potwierdzili że to przyzwojak. Tak jak pisałam ja go wyczuwam. Tydzień temu miałam biopsję trzy razy mi próbowali pobrać ale było bardzo ciężko nie chciałam się zgodzić ale powiedzieli ze musze to zrobić. Teraz już czuję się ok ale nie wiem jakie plany mają. Czekam na odpowiedź ze szpitala. Mieszkam w Szwecji i tu trochę inne procedury są, a lepiej lekarz który mi robił biopsje stwierdził że najlepiej to wyciąć. Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Cześć Patrycjo Cieszę się ,że się odezwałaś.Lekarze w Szwecji rzeczywiście mają inne podejście do tego schorzenia. W materiałach naukowych piszą ,że biopsja jest przeciwwskazana ze względu na krwotok wewnętrzny, ale to jest u nas w Polsce, co do jednego mają racje należy to usunąć,wiec nie zwlekaj . Czekam jaką decyzję podejmą w szpitalu ,daj znać . pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Witam, jestem miesiac po usunieciu klebczaka w bydgoszczy, szyja na razie jakas znieruchomiala ale jakos sie goi, nic mnie nie boli tylko czuje jakby byla w miejsu ciecia jakas sztywna i slabe mam w tym miejscu ogolnie czucie, na razie jestem miesiac na chorobowym jade niedlugo na kontrole zobaczymy co powiedza lekarze, tez sie balam operacji Ale co takue zycie jak trzeba to trzeba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Prosze o porade co dalej , czy sa jakues kontrole, jak to wyglada, na razie mam kontrole w bydgoszczy po operacji ale jak to wyglada pozniej, czy moze isc do laryngologa, bo w sumie jie wiem jak to wyglada dalej, ile po takim zabiegu sie choruje, na razie mam prawie miesiac chorobowe ale czytalam ze choruje sie dluzej, zalezy mi aby sie wyleczyc dobrze przed powrotem do pracy zdrowie najwazniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita
Cześć Moniko Miesiąc po operacji masz prawo być obolałą. Szyja i szczęka długo mogą być drętwe , czucie w tym miejscu jest słabe. Ja jestem pod kontrolą laryngologa ,foniatry, neurologa i onkologa ale to zależy od powikłań Napisz czy masz jakieś powikłania pooperacyjne ,czy dobrze mówisz itp. O zwolnieniu lekarskim decyduje lekarz i to jak Ty się będziesz czuła. Tak przy okazji proszę wszystkich napiszcie czy macie jakiekolwiek powikłania pooperacyjne. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Dziękuję Anita za odpowiedź* czy jest możliwość kontaktu z Tobą poza forum, jakiś adres mailowy? np?* czuję się dobrze* nie mam żadnych powikłań* mówię normalnie jak przed operacją* byłam na kontroli u chirurga i ne wiem co dalej* nikt mi nic nie powiedział co mam dalej robić* wybiorę się sama do laryngologa i skonsultuję co mam robić* dlatego proszę jak możesz zależałoby mi na rozmowie poza forum, nie byłam u innego lekarza, onkologa też nie* jakoś to u mnie szybko poszło wyczułam guza na szyi zrobiłam usg szyi poszłam do laryngologa który skierował mnie na dalsze badania i ostatecznie mam wyciętego babola* ale nie wiem co dalej* cieszę się że pozbyłam się tego guza bałam się strasznie ale już wycięty*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Krystyna
W lutym 2016 miałam usuniętego kłębczaka w rozwidleniu tętnicy szyjnej.leżałam tydzień po usunięciu. Czuję się bardzo dobrze bez powikłań mimo mojego starszego wielu.chętnie udzielę informacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ANITA
Cześć Moniko Oczywiście możemy być w kontakcie poza forum . Podaj swój adres e-maill. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzena
Witam, mam podobny problem, na razie podejrzenie, czekam na rezonans. Mam pytanie, gdzie w Katowicach lub Krakowie dobrze operują to dziadostwo. Proszę o namiary na dobrego lekarza. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaniepokojona
Witajcie. Czy możecie mi napisać co Was zaniepokoiło, że zaczęliście się diagnozować w kierunku przyzwojaka? od jakichś trzech lat mam okresowe zawroty głowy i jednostronny kłujący ból głowy (czasami też ból ucha). Od jakiegoś czasu czuję jakby coś rozpychało ucho. Ponadto jak uciskam szyję za uchem to ucho mi się zatyka. Na początku moich zawrotów głowy miałam robioną tomografię i rezonans. Następnie robiłam usg dopplera tętnic szyjnych. Żadne z tych badań nie wykazało żadnych problemów. Jednakże nie daje mi spokoju to zatkane ucho. czy ktoś z Was miał podobne objawy? nie wiem już do jakiego lekarza się udać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×