Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Ewelina K.

Kłębczak na szyi

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Anita234

Witaj Aniu,mąż miał przyzwojaka kłębków szyjnych,tak to było sformułowane w wyniku rezonansu.Umiejscowiony był między tętnicą szyjną a żyłą szyjną,sięgał podstawy czaszki,prawie stykał się z krtanią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita234

Aniela,ogólnie czuje sie  dobrze,jedyna dolegliwośc to problem z mówieniem,ma porażenie strun głosowych i krtani

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita234

Aniela,piszesz,że guz ma 8 mm,to powiem ci,że bardzo mały,mój mąz miał  8 centymetrów,na szczęście został usunięty w całości,nie odczuwał żadnych dolegliwości,poprostu zauważyliśmy zgrubienie na szyji,po uchem i mąż zgłosił się do laryngologa,profesor Niemczyk,u którego bulismy w czerwcu na konsultacji,powiedział,że na jego oko mąż hodował tego kłębczaka około 10 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anita,bardzo się cieszę ze maz czuje się dobrze. To porażenie jest przejściowe? 
Tak według usg mój guz ma 8mm, ale mam w przyszłym tygodniu angio-TK i już wszysyko się wyjaśni. Bardzo się stresuje..

pozdrawiam serdecznie Ciebie i męża. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pola
W dniu 18.01.2021 o 12:00, Gość Anita234 napisał:

,Witam Pola,piszę w imieniu męża, który ma na 9 ego lutego wyznaczoną operację usunięcia przyzwojaka, również w Warszawie na Banacha,też byliśmy w czerwcu u profesora Niemczyka na konsultacji.Chcialam zapytać o samą operację,ile trwa,czy jest ogromne ryzyko,bo mąż panicznie się boi i nie bardzo chce się zgodzić na operację,czy guz został usunięty w całości od razu czy najpierw ostrzykiwany?

 

Dzień dobry. Przykro mi, że odpisuję dopiero teraz. Ale może też jakąś informację z tego wyciągniesz. Moja operacja trwała 8 godzin. Właśnie 3 marca byłam na kolejnej konsultacji. Guz Twojego męża był długi, mój miał dość regularny kształt 3,7 × 2,7 × 1,5 cm z naciekami ku podstawie czaszki. Podobnie jak Twój mąż obecnie w dalszym ciągu mam problem z krtanią, o głośnym, albo dłuższym mówieniu nie ma mowy, tym bardziej o śpiewaniu, bo straszliwie fałszuję, a uwielbiałam śpiewać. Pracowałam kiedyś głosem, więc musiałam zrezygnować. Obecnie mam jeszcze ogromne zawroty głowy, bo guz uszkodził błędnik. Dostałam leki takie jak na chorobę Meniera, a jeśli nie pomogą, czeka mnie kolejna operacja, pewnie chodzi i przecięcie nerwu przedsionkowego. Profesor określił to jako "oddzielenie ucha środkowego od mózgu" więc chyba innej opcji nie ma. Mam opadniętą jedną ściankę podniebienia, więc problem z połykaniem, nie słyszę na prawe ucho, mam uszkodzony nerw barkowy, zatem jeszcze kłopot z ręką. A to wszystko przez złą diagnozę lekarzy laryngologów ze Szczecina, bo zgłaszałam problem 3 lata wcześniej. No cóż, mam nadzieję, że leki pomogą, chociaż mają tyle skutków ubocznych, że już nie wiem, co gorsze. Każdy reaguje inaczej. Guz Twojego męża był płytko,  skoro był wyczuwalny na szyi, więc miejmy nadzieję, że wszystko wróci do normy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita234

Witam Pola,mam pytanie odnosnie tej krtani,czy to może z czasem minąć czy tak już pozostana te dolegliwości?Mój mąż ma  zdiagnozowane zapalenie strun głosowych i krtani, chodzi do foniatry i logopedy ale jesteśmy jeszcze przed wizyta kontrolną u profesora.Mąż ma tez problem z językiem, niewyraznie mówi,język "leci "mu troche do prawej strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Pola
W dniu 10.03.2021 o 11:02, Gość Anita234 napisał:

Witam Pola,mam pytanie odnosnie tej krtani,czy to może z czasem minąć czy tak już pozostana te dolegliwości?Mój mąż ma  zdiagnozowane zapalenie strun głosowych i krtani, chodzi do foniatry i logopedy ale jesteśmy jeszcze przed wizyta kontrolną u profesora.Mąż ma tez problem z językiem, niewyraznie mówi,język "leci "mu troche do prawej strony

A czy ma porażenie tej strony twarzy, po której był operowany? Jeśli tak, to po ćwiczeniach minie tak po 6 -9 m-cach i język wróci do normy. Mnie porażenie nerwu krtaniowego pozostało i teraz cały czas ludzie myślą, że mnie gardło boli. Nie dostałam skierowania ani do foniatry, ani do logopedy, więc podejrzewam, że tak mi już zostanie. Mąż jeszcze ma szansę, z pewnością. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek

Witam ANITA234   Jezeli chodzi o porazenie nerwu krtaniowego to roznie to bywa .Ja po drugiej operacji odzyskałem głos po roku czasu popimo nieruchomego fałdu lewego.Niestety po trzeciej operacji ponownie straciłem głos i pomimo upływu czasu od operacji ok 2 lata] ciezko mi mówic .Mówie ochryple i z wysiłkiem i raczej lekarze mówia ze nie odzyskam mojej mowy.Warto sie zapisac do kliniki W Kajetanach koło Warszawy tam sie zajmuja takimi przypadkami ,jest mozliwa rehabilitacja .Ja jestem pod kontrola od kilku lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita234

Witam wszystkich, u nas powoli lepiej, mąż jest po wizycie kontrolnej u profesora Niemczyka, za 3 miesiące  profesor podejmie decyzję odnośnie zabiegu augmentacji fałdu głosowego.Mam pytanie do was kochani,którzy jesteście po operacji, jak to jest z porażeniem nerwów czaszkowych a konkretnie nerwem podjęzykowym,czy jest jakiaś terapia czy to samo jakoś z czasem minie,chodzi o niewyrażną mowę,takie seplenienie no i język zbaczający do jednej strony.Mąż ma tez trochę problem z nadmiarem śliny i kłopot z zakrztuszanie podczas jedzenia,pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek

Witaj Anita234 Jezeli chodzi o porazenie jezyka to sie nie martw to powinno sie ustabilizowac mi jezyk schodził na jedna strone i juz jest wszystko ok.Z jedzeniem tez powinno sie unormowac chociaz ja mam do dzis problem i sie dławie ale to jest chyba inna sprawa bo miałem kilka operacji nieudanych i chyba guz naciska na przełyk.Zabieg fałdu głosowego  o którym piszesz to prawdopodobnie na[puszczanie kwasem fałdu w celu poprawy zwarcia.Tez to bede miał tylko niewiem czy sie godzic 'podobno jezeli bedzie poprawa to niekoniecznie na stałe.Kazdy przypadek jest inny zdrowia zycze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×