Skocz do zawartości
eChirurgia.pl
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Marcin

Cała prawda o tym jak jest po usunięciu pęcherzyka żółciowego

Rekomendowane odpowiedzi

Gość PytającInaczej
W dniu 22.02.2021 o 23:23, Gość Emmeritus napisał:

Jestem emerytowanym dyrektorem szpitala (z zawodu inżynierem), przeczytałem wypowiedzi uczestników forum, bo ktoś bliski z mojej rodziny też poddał się ciężkiej operacji usunięcia pęcherzyka żółciowego, bo rzekomo nie było wyjścia. Gdybym wiedział, że osoba ta ma poddać się tej operacji, to zrobiłbym wszystko, żeby do tego nie dopuścić. Poziom medycyny oceniam bardzo nisko. Sprowadza się on do tego, żeby klasa lekarzy dobrze zarobiła na pacjencie - stosowane są tu trzy strategie - zatrucie, wycięcie, wypalenie, czyli łapy i kieszenie wypisywaczy tabletek, wycinaczy chirurgów i wypalaczy radiologów. Kiedyś kryterium udanej operacji był okres 5-letni, po operacji, gdy istota cierpienia wynikającego z choroby, czy schorzenia, a nie tzw. objawy chorobowe, były trwale usunięte. Usunięcie organu odpowiedzialnego za regulację żółci w organizmie, nie rozwiązuje problemu, tylko na jakiś czas wyłącza jego skutki, które prędzej, czy później muszą wystąpić, co zresztą dobrze opisują niektórzy uczestnicy tego forum. Gdybym miał uporać się z tym problemem, to raczej sięgnąłbym do metod medycyny niekonwencjonalnej. Istnieją takie metody, ale nie będę o nich pisał, gdyż wymagają one dobrego przewodnika w samoleczeniu. Większość uczestników forum podaje swój młody wiek, a przy tym podaje swoje upodobania kulinarne, które - przepraszam za określenie- wskazują na spożywanie tzw. jedzenia śmieciowego. Nikt z forumowiczów nie wnika skąd się wziął ich problem, zapewne żaden z 'lekarzy specjalistów' konsumentów dużych pieniędzy z NFZ nic o tym im nie mówił, bo nie dostałby kasy pacjenta. I tu jest główny problem. Lekarz powinien zastanowić się, jak doszło do powstania schorzenie, czyli co było jego przyczyną, jak wstrzymać proces jego rozwoju i jak leczyć pacjenta, czyli jak przywrócić mu zdrowie ( mówimy o skutkach), a nie straszyć, że jak nie podda się "wycince", to dostanie raka. Osoba  z mojej rodziny, operowana pół roku wcześniej, mimo dyscypliny, zaczyna coraz bardziej skarżyć się na różne bóle, mówi mi, że planuje zrobić sobie badania, na moje pytanie, jakiemu konowałowi ma te badania przedstawić, obraża się na mnie.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł

Do Edyta:może to być dysfunkcja zwieracza Oddiego albo kamienie w przewodach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×