Silny ból w lewej stronie podbrzusza od czasu usunięcia wyrostka

u?ytkownik
Rafal D.

Dzień dobry.
W lipcu ubiegłego roku miałem operację wyrostka - laparoskopowo. Od czasu operacji odczuwałem silne bóle przez pierwsze tygodnie (tak do ośmiu) szczególnie przy pępku (gdzie była jedna z trzech dziur), po prawej stronie oraz po lewej ale chyba słabiej. W każdym razie około dwa miesiące po operacji ból przemieścił się w kierunku lewej strony podbrzusza/pachwiny. Jeśli dobrze pamiętam to ból przemieszczał się co jakiś czas pomiędzy lewą pachwiną a tą samą stroną podbrzusza. Od długiego czasu odczuwam silny głęboki ból w lewej stronie podbrzusza, który już mnie nie opuszcza do tej pory. Z tygodnia na tydzień czuję się coraz słabszy, ten ból wyciąga ze mnie wszystkie siły, jest taki głęboki, *ciągnie*. Odczuwam nasilenie przy każdej czynności, szczególnie gdy coś przesunę, podniosę, ale bardziej przesuwając jakiś cięższy przedmiot. W każdym razie niejednokrotnie po jakimś nawet krótkim wysiłku ból nasilał się natychmiast bądź po kilku minutach na tyle, że siadałem z bólu na podłodze. Często nasilał się tak mocno na wiele godzin, po czym słabł do pierwotnego stanu. Jednak zawsze go czuję, ciągle czuję że tam coś jest, że coś złego się dzieje. Osłabia mnie bardzo, nie daje funkcjonować. W listopadzie zdarzyło się, że po ze zjedzeniu wieczorem płatków z mlekiem dostałem silnych mdłości i gorączki. Zawieziono mnie do szpitala, zostawiono na obserwacji na kilkanaście godzin, podawano zastrzyki jakieś, mówili że to przeciw mdłościom/wymiotom. Zrobiono tomografię brzucha po czym bez znalezienia przyczyny odesłano do domu z tymi samymi dokuczliwymi mdłościami i gorączką. Te objawy utrzymywały się okrągłe dwie doby po czym same ustąpiły. Nie wiem czy jest to jakiś istotny szczegół, ale wolałem napomnieć. Po tym przykrym doświadczeniu poleciałem do Polski zrobić badania (pracuję w Irlandii). Zrobiłem USG - pierwsze badanie. Lekarz wykonujący USG brzucha stwierdził, że z jego strony nie ma niczego niepokojącego i zasugerował, że takie dolegliwości mogą pochodzić od kręgosłupa L/S i polecił zrobienie rezonansu a następnie konsultację z neurologiem. Neurolog powiedział, że to przepuklina we wspomnianym odcinku i polecił konsultację z neurochirurgiem aby zdecydował czy konieczna będzie operacja, czy wystarczy rehabilitacja. Neurochirurg zapisał trzy leki, polecił zażywać je przez miesiąc i jeśli nie będzie po nich poprawy zasugerował, że powinienem wrócić i będziemy rozmawiać o operacji. Wspomniane leki to Dicloberl retard, Milgamma 100, Tizanor 4mg. Podczas kuracji lekami bóle trochę się zmniejszyły ale tylko podczas zażywania Dicloberl retard (20 dni), później szybko powróciły. Dalej odczuwam silny, głęboki ból w lewej stronie podbrzusza, prawie że nieustannie . Każde schylenie się, sięgnięcie po coś, bądź przesunięcie przedmiotów potęguje ból. Niejednokrotnie ból mocno nasila się jak już wspomniałem na wiele godzin, gdy wykonam jakąś średnio ciężką czynność, np przesunę, fotel, łóżko, wózek z zakupami.
Dlaczego tak dokładnie to wszystko opisuję? Ponieważ jest pewna niejasność. Nie narzekam na bóle kręgosłupa, ani rwy kulszowej, promieniowań do nóg itp. Boli mnie ciągle podbrzusze, uwiera mnie to i boli w sposób ciągły. Odbiera wszystkie siły. Nie mogę normalnie funkcjonować. Nie mam zaparć, ciężkich wzdęć - wiem że to często istotny szczegół.
W tym tygodniu na drugi dzień po wysiłku, mocno osłabłem i miałem biegunkę przez trzy dni.
Miałem zrobioną gastroskopię i kolonoskopię. Gastroskopia wyszła dobrze, kolonoskopii nie dało się dokończyć gdyż jelita nie były do końca wyczyszczone.
Nikt nie wspomniał, że może mogą to być zrosty pooperacyjne. Czy te objawy mogą wskazywać na tę przypadłość?
Czy moje dolegliwości mogą świadczyć, że dzieje się coś naprawdę niebezpiecznego dla zdrowia?
Nie wiem już co mam robić. Chyba wrócę do Polski na dodatkowe badania. Nawet nie wiem jakie badania mogę jeszcze zrobić, żeby dowiedzieć się co mi dolega.
Może rezonans brzucha...? I powtórzę kolonoskopię...
Od listopada przebywam na zwolnieniu i czekam na wezwanie do szpitala, gdzie będą planować operację na kręgosłup.
Zastanawiam się jednak, czy to jest tak naprawdę przyczyna moich dolegliwości. Może jednak przyczyna bólu leży gdzie indziej? Może to jednak jakieś skutki uboczne zabiegu usunięcia wyrostka?
Poniżej zamieszczam opis rezonansu.
*Spłycona lordoza kręgosłupa lędźwiowego, nadmiernie poziome ustawienie kości krzyżowej, rotoskolioza.
- Centralno - prawostronna wypuklina krążka L5/S1 zwęża światło kanału kręgowego o ok. 4,2mm, spłyca zachyłek boczny kanału, redukuje światło kanału do wym.a-p wynoszącego ok 12mm.
- Centralna wypuklina krążka L4/L5 zwęża światło kanału kręgowego o ok 3,2mm, spłyca zachyłki boczne kanału redukuje światło kanału do wym.a-p wynoszącego ok 11mm.
Niewielkie modelowanie korzeni n.rdzeniowych w poziomie otworów międzykręgowych L5/S1.
Dehydratacja zwyrodn. w stawach międzywyrostkowych.
Sygnał ze stożka końcowego prawidłowy.*
Bardzo proszę o pomoc. Będę wdzięczny za każdą radę.
Rafał D.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

u?ytkownik
Elżbieta Dąbek

Witam serdecznie na wstepie opisu rezonansu jest w miarę masz tylko wypukliny które mogą być przez rehabilitację zmniejszone ingerencja chirurga jest ostateczna i nie zawsze jest skuteczna na zabieg można w każdej chwili iść tylko z przepuklinami nie wypuklinami a co do bólu nabrzusza mam taki sam problem i w Polsce chyba ciężko będzie zdiagnozować ja już od roku mam problem podobny miłego dnia i prośba jak coś czekam na jakąś informacje.

Twoja odpowiedź