Marskość wątroby a dalsze picie alkoholu

u?ytkownik
Wielkopolanin

Witam. Mój ojciec pół roku temu trafił do szpitala w stanie ciężkim, po poważnych wymiotach krwią, przyczyną okazały się żylaki przełyku, zostały endoskopowo *naprawione*,przetoczono mu później dużo krwi, innymi objawami były wodobrzusze, żółtaczka, od lat również jest posiadaczem HCV, w szpitalu był cały napuchnięty (nie mógł nawet założyć butów). Wczoraj znów zaczął pić (ojciec jest alkoholikiem). Czy w tym przypadku można mówić o marskości wątroby ? Jakie są rokowania książkowe i praktyczne dla podobnych przypadków ?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

u?ytkownik
Zatroskana

To jest klasyczny przypadek marskości wątroby. Żylaki bezpośrednio zagrażają życiu. Abstynencja w 100% może coś dać. Znam przypadek młodego mężczyzn y,który miał 3 razy pęknięte żylaki i nadal pije i żyje. Za to u sąsiada żylaki pękły tylko raz i to był koniec.Myślę że gdy się trzyma pacjent zaleceń to można jeszcze coś dla siebie zrobić. Jeśli stan krytyczny ojca nie przekonał do abstynencji to nie masz argumentów. Wiem jak trudno żyć z alkoholikiem z własnych przeżyć. Jak jemu nie zależy na swoim życiu to nie jesteś też dla niego ważny. Ja tą prawdę poznałam po kilku latach terapii jako DDA. Walcz o siebie. Powodzenia

Twoja odpowiedź