Ból w okolicy wyrostka po appendektomii laparoskopowej

u?ytkownik
luk235

Dzień dobry,
2 miesiące temu, 29 czerwca miałem usunięty wyrostek robaczkowy metodą laparoskopową. Przez jakieś 2 tygodnie po operacji było ok, jednak potem już coraz to gorzej. Pojawiał się stan podgorączkowy (najpierw 36.8, potem 37,1, a teraz już 37,5). Bóle także z każdym dniem narastały, aż w końcu są takie jak przed operacją. Boli dokładnie tak samo, ból promieniuje do prawej nogi i co najgorsze zaczyna boleć podobnie z lewej strony.
Zanim doszło do operacji minęły 2 tygodnie. Miałem nietypowe objawy. Nie miałem nudności, wymiotów, niechęci do jedzenia. Pierwszy raz kiedy pojechałem na SOR, na 3 dzień od rozpoczęcia bólu miałem leukocytozę 10.9, a CRP 0,90. Lekarz stwierdził jednak, że to dolegliwości jelitowe i przepisał tribux. To jednak nie pomagało, więc pojechałem do lekarza rodzinnego, który przepisał mi Xifaxan. Też bez efektu. Kiedy pojechałem do niego drugi raz dał mi już skierowanie do szpitala, żeby lekarze odrzucili zapalenie wyrostka. Tam na SOR-ze zrobili mi USG, tomografie, które nic nie wykazały, oraz badanie krwi. Z ważniejszych wyników leukocytoza spadła do 7,7, a CRP zwiększyło się na 2,81. Miałem tylko podwyższone jakieś BASO 0,05. Temperatura cały czas 37,5. Zostałem przyjęty na oddział, lekarze drugiego dnia wycięli mi wyrostek i objawy ustąpiły. Nie brałem żadnego antybiotyku, a na drugi dzień zostałem wypisany do domu i miałem zgłosić się na zdjęcie szwów. Chirurg mówił, że w wyrostku były jakieś masy kałowe, ale o obecności ropy ani perforacji nic nie mówił. Wynik badania histopatologicznego wykazał: appendicitis acuxa simplex.Tak jak już mówiłem do momentu zdjęcia szwów było ok, a potem zaczęło się pogarszać. Poszedłem jeszcze raz do chirurga, który mnie operował i stwierdził, że to z zapalenia gardła(wtedy akurat lekko bolało mnie gardło). Na początku ból miał charakter bardziej pieczenia i bardziej na lewo od okolic wyrostka(wcześniej też już miałem podobne bóle, bo podobno mam jelito drażliwe). Z czasem jednak zaczął pojawiać się ból jak przed operacją, z bolesnością uciskową tuż przy prawym kolcu biodrowym i lekko wyżej. Leki rozkurczowe, typu Nospa, czy przeciwbólowe nie pomagają. Wczoraj zrobiłem badanie krwi, które wykazało: leukocyty 6,0, CRP:1,4. Podwyższone miałem MXD 14,0%. Dzisiaj byłem u innego chirurga i też zbagatelizował moje objawy, mówiąc, że to *coś* z jelitami. Dał skierowanie na kolonoskopie i przepisał duspatalin, jednak wątpię, że to coś pomoże. Mam wrażenie, że ból jest coraz większy, a ja jestem w martwym punkcie. Nie chciałbym dopuścić do jakiegoś ogólnego stanu zapalnego i zagrożenia życia. Mam niedługo zaległe egzaminy na studiach i przez ten ból wszystko mi się wali, bo każdy myśli, że to na tle nerwowym. Co mam robić i jak to możliwe, że wyrostek po tych 14 dniach się nie rozlał? Czytałem o jakimś nacieku okołowyrostkowym i ropniu, ale wtedy się podobno nie operuje. Proszę o pomoc.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź