Guz trzustki, błąd lekarzy, operacja pod pełną narkozą?

użytkownik
Wnuczka

Witam,
Mój dziadek- 74lata, od jakiegoś czasu skarżył się na bóle brzucha. Jako uparta osoba nie chciał udać się do lekarza. Po jakimś czasie dostał żółtaczki mechanicznej, którą przenosił. Gdyby w porę nie zgłosił się do lekarza byłoby już za późno. Zabrali go do szpitala, wstawili protezę,która umożliwiła ujście żółci. podczas badania wykryto guza trzustki, jednak ze względu na stan zdrowia i wiek dziadka wszyscy odradzali operację. Wzięto także wycinek z guza by sprawdzić czy jest to nowotwór złośliwy.

Po 2 dniach od przyjścia do szpitala, dziadek został wypisany. Na wyniki czekał ponad 3 tygodnie i wynikało z nich,że guz ten to zwykła narośl.

Było to pod koniec lipca. 3 dni temu dziadek został zabrany do szpitala gdyż miał od kilku dni silne wymioty. Oczywiście do lekarza znów zgłosił się zbyt późno. Po wykonaniu badań w szpitalu okazało się,że guz urósł na tyle by uciskać żołądek i drogi pokarmowe a jedyną szansą na powstrzymanie wymiotów jest operacja podczas której lekarze wykonają obejście.

Dodam też,że podczas badań wyszło,że guz jest jednak guzem złośliwym a lekarze w poprzednim szpitalu wzięli wycinek jedynie ze stanu zapalnego,po którym nie mogli stwierdzić co to dokładnie jest.

Czy tego typu operacje wykonywane są pod pełną narkozą? Jakie szanse są na osobę w tym wieku i złym stanie zdrowia na przeżycie operacji? I jakie są rokowania gdy okazuje się,że na kręgosłupie znajdują się nacieki nowotworowe?

Reklama
użytkownik
haemophilus

Taka operacja wykonywana jest w znieczuleniu ogólnym, czyli w pełnej narkozie. Nacieki nowotworowe w kręgosłupie pogoraszają rokowanie. Ale bez wszystkich danych klinicznych trudno mówić właściwie o rokowaniu.

użytkownik
Wnuczka

Dziadek miał dziś operację,którą dzięki Bogu przeżył. Wszystko bardzo go boli,ale to dlatego że nigdy nie miał żadnej operacji i nie wiedział z jakim bólem się wiąże.

Guz rośnie w górnej części trzustki. Ponieważ w ciągu 2 miesięcy urósł z wymiarów 2cm x 1.5cm na 6x6.5cm lekarze go nie wycinali, a wykonali jedynie obejście tak by pokarm nie przechodził przez dwunastnicę na którą uciska guz.

Ogromnie irytująca jest ich postawa *strzelania diagnozy*. jedni twierdzili,że to zwykły guz niezłośliwy. W szpitalu,w którym znajduje się dziadek twierdzili najpierw,że jest to nowotwór złośliwy i mówili o wspomnianych naciekach na kręgosłupie. Po operacji wysłali pobrany wycinek guza na badania, gdyż już sami zwątpili co to jest.

Jaką właściwie dietę powinien przestrzegać człowiek z wykonanym obejściem? Może jeść w miarę normalne posiłki czy pozostają przede wszystkim papki i płyny? W szpitalu nic nie mówią na ten temat pomimo pytań. Jedyne co wiemy to to,że przez najbliższe 4 dni dziadek nie będzie nic jadł ani pił- pozostają kroplówki a dopiero po tym czasie podadzą mu płyny w celu sprawdzenia czy obejście pomoże.

Twoja odpowiedź