Stłuczenie żebra

użytkownik
Ziao

Równo 2 tygodnie temu w sobote mój *kolega* przywalił mi bejzbolem w żebra, byłem na prześwietleniu, które wykazało że jest to stłuczenie. Ból powoli mija jednak nadal jest odczuwalny. Mam duży problem, gdyż ból uniemożliwia mi brania udziału w treningach. Gdy myśle sobie o tym *koledze* to mnie na wymioty bierze. Podejrzewam ze jeden jego krzywy ruch i do dojade :/

Reklama
użytkownik
kazimierz

Cztery miesiące temu też miałem taki przypadek na pogotowiu stwierdzono stłuczenie a po pewnym czasie okazało się że jest złamane żebro

użytkownik
marian 8

Przewrócilem się na łyżwach i upadłem na prawy bok z dnia na dzień było coraz gorzej więc po tydodniu poszedłem do lekarza , Rtg nic nie wykazało a ból straszny tak jak piszecie spanie ,kaszel to jedno cierpienie. *Pocieszył* mnie lekarz że stłuczenie żeber dłużej boli od złamania nawet do 6-ciu tygodni (świetnie !) Stosuję żel Ketonal ale dziala tak sobie najlepszy jest w zastrzyku , dwa razy dastałem , ból zmniejsza się o jakieś 50% idziała cały dzień . Cierpię strasznie a żona twierdzi że przesadzam z tym bólem , nikomu nie życzę gorsze są tylko hemorojdy . Trzeba zacisnąć zębu i czekać ..Pozdrawiam wszystkich cierpących

użytkownik
m

Ja **nadziałam się** na drewniany róg sofy pod lewe żebra, minął tydzień, żebra mnie nie bolą ale jakby pod nimi, przy wysiłku, przy leżeniu na lewym boku, ból promieniuje do ramienia i w dół brzuchan oraz do pleców...może uszkodziłam sobie narządy wewnętrzne tym uciskiem...czy coś znajduje się pod lewymi dolnymi żebrami od strony grzbietowej?

użytkownik
marian8

Przyczyną bólu nie musi być uszkodzenie organów wewnętrznych a uszkodzenie okostnej . Uderzenie to nie nóż żeby uszkodził coś za żebrami bolą poprostu gnaty .

użytkownik
Anna38

Spadłam z drabiny, z 4-go szczebelka. Mam stłuczoną lewą stronę pleców. Pogotowie, wizyta na SOR w szpitalu, rtg i usg ale to nic z bólem, który teraz czuję. Nie mogę głęboko oddychać, kaszleć ani się śmiać. Śpię w jednej pozycji, z poduszką pod bokiem.Pomagają ogólnodostępne środki przeciwbólowe, żele, bandaż elastyczny. Minęły 3 dni a przede mną jeszcze 3-4 tyg.(jak twierdzi chirurg) więc pozdrawiam podobnych do mnie.I... trzymajcie się czasami mocniej (czegoś)

użytkownik
slawoo 36

Witam
W sobotę wyrżnąłem na nartach zjeżdżając z Diablaka (upadłem na złamany kołek po złamanym drzewku szerokości ok 3 cm) Na początku ból był taki że mnie zatkało i nawet oddechu nie mogłem złapać. Po chwili jednak w miarę przeszło i zjazd był naprawdę fajny. Po powrocie do domu coś mnie tam bolało ale nawet do lekarza nie poszedłem. W niedzielę miejsce uderzenie zakwitło pięknym siniakiem, a w poniedziałek postanowiłem się jednak prześwietlić, gdyż ból z dnia na dzień narastał . Lekarz stwierdził po długiej analizie mojego zdjęcia, że to tylko stłuczenie, ale pewności czy coś nie jest złamane nie ma bo nie zawsze wszystko widać???
Zapisał mi zaldiar i tyle. Dzisiaj tak mnie chwyciło ( po małym wysiłku) że przy każdym oddechu czuję jakby mi ktoś w serce szpilę wbijał, a jeszcze do tego mam cholerny kaszel który mnie chyba chce wykończyć bo za każdym razem zwijam się z bólu.
Powiedzcie czy to napradę boli tak długo.........? :(
Pozdr. poprzedniczkę

użytkownik
Lola24

Witam...ja jestem świeżo po wypadku samochodowym mam potłuczone żebra po lewej stronie.Prześwietlenie nie wykazało żadnych złamań ale ból jest okropny:nie mogę sama podnieść się z łóżka ani sie położyć,przy kichnięciu,kaszlu,skłonie i głębszym wdechu toważyszy ostry ból w klatce piersiowej.Jeśli ktoś wie jak długo toważyszy taki ból to powiedzcie bo ja już nie mogę..

użytkownik
maryla

Chciałam się dołączyć do wypowiedzi na temat stłuczonych żeber .Właśnie szukam porady żeby mniej bolało. Ja pośliznęłam się w wannie prawie 2 tygodnie temu. Uderzyłam się w lewą stronę żeber.Zdjęcie nie wykazało złamamia a boli coraz to mocniej. Smaruję żelem Diclac LipoGel
i polykam tabletki przeciwbólowe.Narazie poprawa jest znikoma a każdy ruch to
potworny ból.
m

użytkownik
marian8

Witam , jestem już funkcjonujący normalnie ale wiem jak długo się cierpi.Jak wcześniej pisałem miałem kolizję z lodem (na łyżwach) .Cztery tygodnie to niestety minimum czasu a i jeszcze ze dwa aż ból minie na tyle że nie będzie dokuczliwy . Współczuję tym mającym kaszel , cierpią podwójnie . Jedyne co mi redukowało ból o 50-60 % to ketonal w zastrzykach nic lepszego chyba nie wymyślono . Pozdrawiam wszystkich cierpiących ...

użytkownik
oxoplast

Jak w temacie. W połowie lutego na stoku tak upadłem ze narta walnęla mnie kantem w żebra po lewej stronie. Po dwoch dniach od wywrotki nie moglem rano wstać z łóżka.. bol niemiłosierny. Do konca lutego byłem zupęlnie wylaczony z jakiejkolwiek atywnosci... a spanie to była dopiero udręka. Obecnie bol jeszcze jest ale zdecydowanie mniejszy. Ale zaczałem juz cwiczyć brzuszki, bo na poczatku to kichnąc nie moglem. Podejrzewam ze kolo końca marca bol ustapi. RTG nic nie wykazało. Zauwazylem ze teraz bol jest wiekszy ranem niz wieczorem..może kwestia *rozchodzenia* mięsni?? Smaruję mascią rozgrzewającą to miejsce.

użytkownik
niuska6

Podczas tanecznej zabawy, ktoś silnie mnie odepchnął-aż mi tchu zabrakło.Po godzinie poczułam że coraz bardziej bolą mnie zębra.W tym dniu byłam wstawiona -wiec lekarza odstawiłam na bok-ale noc to był koszmar.Miałam wrazenie ze pod zebrami mam piłke która nie pozwala mi się położyc .Kazdy ruch to masakra,nie mówiąc juz o głębszym wdechu.BIO-PROFENID to super lek na te bóle-jedna tabletka i zasypiam jak dziecko.wprawdzie nie poszłam do lekarza ,ale gdy wstaje rano to koszmar-mimo ze to juz drugi tydzień po zabawie.-pozdrawiam

użytkownik
Alicja

A mnie to aż wstyd sie przyznać, jaka historia mi się wydarzyła. Głupie zabijanie muchy na suficie ze stołka w kuchni, mucha przezyła, ja niby też, ale cos mi się stało z żebrami. Byłam na pogotowiu, prześwietlili i stwierdzili stłuczenie, byłam pewna, że wykaże złammanie lub peknięcie, bo boli jak diabli. Ale czytam Wasze posty, że tak ma być ((
Czy dostaliście chorobowe??? Bo ja nie, i jak tu pracy chodzic.
Pozdrawiam

użytkownik
Wracajcie do zdrowia

Ból żeber ustąpi po dłuższym czasie. Mnie trzymało (ok. 2-3 miesiące...), miałem takie same objawy lecz nie byłem u lekarza gdyż ich nie trawię *)

użytkownik
Aga

Witajcie! Czytam to wszystko i płaczę bo tak jestem poobijana że masakrycznie boli!!! Weekend miałam super-tak mi się tydzień temu wydawało - zawzięcie uczyłam się pływać na nartach wodnych (teraz mam tak naderwane ścięgna że chodzić i siadać nie mogę) a także jeździć na motorze (nawet nieźle mi szło ale jak próbowałam maszynę odstawić ona upadła a ja razem z nią. Spadłam na kamienie i nie mogłam przez chwilę oddychać ani nic mówić). Cały czas wszystko mnie boli a żebra z lewej strony to przy każdym oddechu - nie da się zapomnieć o bólu. A jeszcze dzisiaj skusiłąm się na grę w siatkówkę i ból się wzmocnił. Teraz wiem że muszę na siebie uważać. Jednak przeraża mnie fakt że ma to trwać 4 tygodnie!!! Pozdrawiam cierpiących!