Nieudany zabieg usunięcia żylaków powrózka - konsekwencje

u?ytkownik
Michał

Rok temu przeszedłem operację usunięcia żylaków powrózka nasiennego (31 lat, metoda tradycyjna - nie laparoskopowa, żylaki były duże tzw. 3-4 stopień).
Oprócz tego, że nie pozbyłem się żylaków to w USG parę miesięcy po badaniu były nadal torbiele najądrzy i wodniaki przy obu jądrach (generalnie sam nie wiem co o tym myśleć, bo urolog radzi wodniaków nie ruszać, a spec od USG pyta, czemu tego nie leczę).
Jednak po operacji zmieniły się też inne rzeczy, które mnie niepokoją i są powodem do obaw:
- w trakcie dużego wzwodu (wywołanego także np. masturbacją) worek mosznowy mocno *ściska się* lewe jądro (gdzie żylaki) bardzo napina się do ciała a nawet czasami chowa (jądro się *cofa*). Jest to sytuacja jaka nie miała miejsca przed operacją gdzie przy dużym wzwodzie jądra potrafiły być *spokojne* mówiąc kolokwialnie worek mosznowy luźno wisiał z dala od penisa i nie było bólu. Teraz w chwili wytrysku napięcie potrafi doprowadzić mnie do bólu co potęguje dyskomfort i obawy podczas seksu.
Dodatkowo miejsca żylaków są bardzo obolałe, np. przypadkowe wskoczenie kota na kolana i naciśnięcie obok jąder powodują straszny ból, przed operacją nie było tak newralgicznych miejsc, że aż muszę uważać podczas seksu, by partnerka nie *bawiła się* jądrami.
Ostatnia sprawa to wytrysk nasienia - sperma nadal jest ale wypływa bez ciśnienia, przed operacją miałem normalne wytryski spermy na kilkadziesiąt cm wprzód, teraz sperma wypływa niemrawo dlatego te wszystkie objawy zastanawiają mnie, co się stało?
Czy popełniono np. jakiś błąd i za bardzo skrócono żyłę jądrową lub powrózek, przez co jądra cofają się, boleśnie przylegają w trakcie wzwodu i przez to zanikły *zdrowe* wytryski nasienia?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź