Zakrzepica okołoodbytnicza

użytkownik
Grazyna

Niedawno pisalam do Pana z pytaniem o szczeline odbytu. Poradzil mi Pan, abym zglosila sie do gabinetu proktologicznego. Pochodze z woj. pomorskiego, wiec udalam sie do takiej poradni w Gdansku. W tym tygodniu bylam u proktologa, ktory powiedzial mi, ze szczeliny nie ma, a to co jest to jest blizna po wycieciu przetoki okoloobytniczej. Znalazl natomiast u mnie zakrzepice okoloodbytnicza o wielkosci pestki od wisni. Jest to niebolesne (jak narazie). Kazal mi wszystko odstawic (kore debu i posterisan H). Nie myc po kazdym zalatwieniu sie, tylko 1 dzennie - wieczorem. Mowil, ze trzeba poczekac, bo moze sie samo wchłonąć, a jak nie to trzeba wyciac w gabinecie. Chcialabym spytac jakie sa metody ewentualnego leczenia lub usuniecia takiej zakrzepicy? Czy jest to bezpieczne i czy nie ma po tym jakis powiklan? Czy zakrzepica to jest to samo co zylaki odbytu? Mam ostatnio swiad odbytu. Ten lekarz powiedzial, ze to moze byc od tego. Co mam stosowac na ten swiad? Uzywalam znowu od dwoch dni prokterisan H, ale on juz chyba nie pomaga. Co mam stosowac? Prosze bardzo o odpowiedz na zadane pytania, poniewaz chcialabym znac Pana opinie.

Reklama
użytkownik
stappler

Ta zakrzepica okołoodbytnicza (w cudzysłowie ujmując) to zapewne żylak odbytu zewnętrzny, który uległ wykrzepieniu dlatego ma formę guzka. Taki wykrzepiały żylak jest nieaktywny funkcjonalnie. Jedynym sposobem pozbycia się takiego żylaka jest zabiegowe usunięcie go. Leki stosowane miejscowo i ogólnie raczej nie pomogą w całkowitym wchłonięciu się guzka. Taki wykrzepiały żylak to praktycznie tylko defekt kosmetyczny powodujący ewentualnie dyskomfort oraz czasami z uwagi na występowanie żylaków odbytu świąd. Stosowanie leków miejscowo z dodatkiem sterydów lub środków znieczulających mogą uśmierzyć ten świąd. O stosowanych jednak lekach na tą przypadłość powinien zadecydować proktolog.

użytkownik
katarzyna

A jakie sa metody usuwania takiego guzka? Sama cierpie w tej chwili na zakrzepice. Mam guzek wielkosci duzego, grubego bobu. Wczoraj bylam prywatnie u proktologa (panstwowo musialabym czekac co najmniej kilka tygodni, a ja przeciez nie moge siedziec i wogole jakkolwiek funkcjonowac!) i za *jedyne* 300 zl moj guzek zostal naciety i oczyszczony. Podobno mial od razu przestac bolec. Jednak boli nadal, moze nawet bardziej. mam sie zglosic na kontrole za 6 tygodni. Tak sobie mysle, ze nawet jak w koncu przestanie bolec, to tylko na chwile, bo przy takiej wielkosci guzka o obtarcia (nawet o majtki) i inne urazy (nawet podczas siedzenia) nie trudno. Czy czegos takiego po prostu nie mozna od razu wyciac? Czy w Warszawie sa jacys proktolodzy, ktorzy by sie tego podjeli? Na razie pozostaje mi cierpiec. Jakosc zycia totalnie na minusie...

użytkownik
p.

Katarzyna szczere wyrazy współczucia, mam niestety to samo, w dodatku *chyciło* mnie na urlopie, pierwsze 2 dni o samych czopkach słabej jakości które chyba tylko pogarszały sprawe, ból taki ze nie spałem 2 noce....powrót i szukanie za proktologiem państwowym, na szczescie sie udało, bo kazda wizyta prywatnie ok 100zł...., tez zalecił nacinanie, ale sie nie zgodziłęm, przepisał mi distreptaze czopki pierwszy tydzień brałem rano i wieczorem, teraz aplikuje sobie tylko na noc, dodatkowo maść wg mnie super działa przeciwbólowo i świądowo, LIDOPOSTERIN, teraz smaruje rano i wieczorem wczesniej 3x dziennie, dodatkowo Detralex( to cos na lepsze ukrwienie) pierwsze 3 dni 3x dziennie po 2 tabletki w czasie jedzenia, potem zmniejszasz dawki, w sumie meczy mnie to teraz 10 dzien lecz jest duzo lepiej boli mnie może w 20% jak na początku, zakrzep sie zmniejszył o połowe( w dodatku zaraz na poczatku leczenia pek bo całą bielizne miałem zakrwawiana, odziwo bezbolesnie,proktolog o tym wspominał ze moze sie tak zdazyc, i ze to nawet dobrze), zapomniałęm ze jeszcze łykam parafine to taki lek lekko przeczyszczajacy + duzo błonnika te dwie rzeczy po to zeby był miekki stolec , a jesli o tym mowa to nie przesiadauj zbytnio, rob co masz robic i do wanny, mozesz miec uczucie niewyproznienia Tyle odemnie trzymaj sie

użytkownik
Jola

Witajcie, ja byłam dwa lata temu na zabiegu wycięcia/ nacięcia zakrzepów, które miałam w środku odbytu i było ich 3. Przez tydzień byłam na zwolnieniu a przez pierwsze 4 dni umierałam z bólu. Potem po ok. 2 tyg. zobaczyłam że na prawde poogło- zniknął ból i w ogóle nie czułam bólu który miałam przed zabiegiem.
Niestety aktualnie mam ponownie ten sam problem i jestem prawie pewna że mam tą sama przypadłość i znów wybieram się do tej samej kliniki na prawdopodobnie ten sam zabieg. Będę znów umierała z bólu ale wiem że po tygodniu będzie lepiej a po dwóch będę już czuła zdecydowaną poprawę i nawet tak jakbym nie przeżywała bólu.

użytkownik
Robert , 2009-10-13

Witam,mialem ten sam problem do dzis-jestem po wycieciu zakrzepicy odbytu ,dzis w golubiu dobrzyniu u wspanialego specjalisty p.doktora Znajewskiego pozbylem sie problemu,polecam tego lekarza -szkoda,ze wczesniej sie na ten zabieg nie zdecydowalem,bym mial ulge wczesniej.Nic nie bolalo ,atmosfera i personel wspanialy.

użytkownik
Asia

Witam, pierwszy raz zakrzepica zaatakowala mnie 2 lata temu. Umieralam z bólu, poszlam do lekarza, zapisal mi distreptaze i mialam spokoj na 8-9 miesiecy. Pozniej znowu to samo. W lutym tego roku zakrzepica zaatakowala bólem nie do opisania. Lekarz wykonał drobny zabieg wycięcia tego świństwa. Od tamtego czasu żyje w ciągłym stresie, boje że kiedyś to wroci i że nie wytrzymam juz tego bólu. Pytalam sie lekarza jaka jest przyczyna powstawania takiej zakrzepicy, ale nic konkretnego mi nie powiedzial. Czy moze ktoś z Was wie jak mozna zapobiegac nawrotom?

użytkownik
Ala

Hej, ja miałam iść na powtórny zabieg, ale nie mogę się wybrać bo niestety po tym zabiegu byłam wyjęta na tydzień z życia.. tak mnie bolało.
Wybiorę się niebawem do lekarza ale powiem żeby mi przepisał ostre leczenie farmakologiczne bo nie mogę sobie pozwolić na nieobecnośc w pracy i dlatego na razie na zabieg się nie zgodzę.

użytkownik
T-Tio

Hej,

Z powyższych opisów wynika, że mamy doczynienia z 2 różnymi schodzeniami odbytu:
A. chorobą hemoroidalną (w zaawansowanym stadium z wypadaniem hemoroidów poza odbyt)
B. zakrzepem splotu żylnego okołoodbytowego

Są to 2 zupełnie różne schodzenia występujące w podobnym miejscu, ale nie tym samym.
A. Choroba hemoroidalna dzieje się głębiej w odbycie (ok. 5 cm) i dopiero w bardzo zaawansowanym stadium (III i IV) dochodzi do wypadania hemoroidów poza odbyt. Jeśli więc *guzek* poza odbytem zdarza Wam się pierwszy raz, to raczej jest to zakrzep.

Zakrze wygląda jak ciemna, brunatna fasolka i bardzo boli, bo jest wypełniona mocno krwią i wewnątrz trwa stan zapalny.

Jedyną sensowną metodą poradzenia sobie z zakrzepem jest chirurgiczne nacięcie i oczyszczenie. Niestety nawet to nie daje gwarancji, że za chwilę krew znowu nie napłynie i nie będziemy mieli znowu problemu.
Żeby zminimalizować takie ryzyko należy podjąć odpowiednie działania:
A. robić kompresy z gazy nasączonej herbatką *kora dębu*, która będzie wyciągała napływającą krew, łagodziła stan zapalny itp.
B. zmienić tryb życia, co pomoże też w przyszłości uniknąć zakrzepów.

Co powoduje zakrzepicę?
- siedzący tryb życia (powoduje zastój krwi w żyłach w miejscach uciśniętych)
- stres
- klimatyzacja (powoduje odwodnienie)
- picie alkoholu, zwłaszcza twardego (powoduje odwodnienie)
- dźwiganie dużych ciężarów

Najlepszym sposobem unikania zakrzepów jest zatem unikanie odwodnienia (poprzez picie dużej ilości płynów - bsolutne minimum to 3 litry dziennie!) oraz długiego siedzenia (nawet wstanie na 5 minut raz na godzinę pomaga uniknąć zakrzepicy).

90% polskich lekarzy nie potrafi odróżnić zakrzepicy i choroby hemoroidalnej. Pacjentom z zakrzepicą przepisują posterisan H i distreptazę, która ma rozpuścić zakrzep. Jest to tymczasem leczenie wskazane przy chorobie hemoroidalnej.

Pamiętajcie, że jeśli lekarz badając Was ogranicza się do spojrzenia na chore miejsce bądź delikatnego dotknięcia to dupa z niego, a nie lekarz. Prawidłowe badanie zawsze wiąże się z włożeniem palca do tyłka bądź anoskopu. Przy chorobie hemoroidalnej wymagane są również badania wykluczające raka jelita.

Na podstawie własnego doświadczenia stwierdzam, że niestety najlepiej jest pójść do 2 lekarzy, aby potwierdzić diagnozę. Z zakrzepicą najlepiej poradzi sobie chirurg, lekarz pierwszego kontaktu na 99% postawi złą dignozę.

Picie płynów i zmiana trybu życia jest jednak najskuteczniejszą metodą na zakrzepicę.

Co do choroby hemoroidalnej to jest zabieg Hemoron, skuteczny, bezpolesny lecz drogi i nie wykonywany w publicznej służbie zdrowia:(
Pamiętajcie jednak, że ogromna większość prywatnych klinik lekarskich z chęcią zrobi Wam zabieg nawet, gdy będziecie cierpieli na zakrzepicę. Po prostu liczą na skrojenie pacjenta na kasę i nie martwią się tym, że wykonują zabieg, który jest Wam niepotrzebny. Ten zabieg Wam nie zaszkodzi, ale też nie pomoże.

Takich mamy w Polsce lakarzy:)

Powodzenia.

użytkownik
ana

Hej ja chyba mam zakrzepice i zrobilo mi sie to porodzie.Bylam już u lekarza ale,karmilam i nie wiele mi pomógł.Teraz mam bóle okropne.Po każdym stolcu ból jest tak silny że tabeletki przeciwbólowe nie pomagają.Wybieram sie do lekarza bo to mój koszmar i mam nadzieje że się w końcu skonczy.Gózek mam wielkości grochuod 8 miesięcy,aż wstyd przyznac ale juz tyle to trwa!!!

użytkownik
pati

Witam,miesiac temu odwiedzilam toforum poniewaz mialam problem z zakrzpica odbytu(tak mi zdjagnozowal chirurg z koszalina z ktorego pochodze)caly czas leczyl mnie masciami i czopkami ktore nie pomagaly wiec posluchalam jednego Pana ktory wypowiedzial sie na temat pewnego chirurga dr Znajewskiego z golubia-dobrzynia.znalazlam jego strone zadzwonilam do niego i sie z nim umowilam pojechalam specjalnie 250km,tam spotkal mnie inna diagnoza*szczelina odbytu*zdecydowal sie na zabieg operacyjny.Pan doktor to wspanialy specjalista jestem mu wdzieczna codla mnie zrobi jestem 3 tyg po zabiegu i juz mnie nic nie boli. Polecam go serdecznie warto do niego pojechac nawet w ciemno tak jak ja to zrobilam.pozdrawiam

użytkownik
Lidia

Witam, od 2 miesięcy miałam guzek napełniony krwią, prawie go nie czułam, czasami się zmniejszał, od tygodnia zacząło mnie swędzić i piec. Wyczytałam tutaj że maść lidoposterin jest na te guzki, posmarowałam, od razu przestało swędzic i piec.Mam nadzieje że już nie wroci to uczucie. Pozdrawiam

użytkownik
Katrin

Witam, ja niestety też mam zakrzepicę - dwa fioletowe, nabrzmiałe, twarde guzki, które na domiar złego pocierają się o siebie. Boli niemiłosiernie - piecze, kuje, nie mogę siedzieć, chodzić, leżeć... Najmniejszy ruch sprawia mi ogromny ból. Do tego wszystkiego jestem w 24 t.c. Dziś byłam u swojej doktór prowadzącej, w porozumieniu z chirurgiem, zapisała mnie na zabieg nacięcia i oczyszczenia guzków, bo z racji ich rozmiarów nie ma innej rady, jak tylko zabieg. Boje się okropnie zabiegu i tego, by nie wpłynęło to w żadnym wypadku na mojego Dzidziusia.

użytkownik
Ewa

Czesc wam,od dwoch tygodni tez mam taki guzek i jestem juz po wizycie lekarskiej u proktologa(mialam szczescie,bo sie jeden termin zwolnil) .Po odpowiednim badaniu uslyszalam ze mam zakrzepice i ze ten guzek z czasem sam sie wchlonie,mniej wiecej do miesiaca,no i czekam,na szczescie nie mam juz zadnych dolegliwosci ,wczesniej mialam pieczenie i swedzenie

użytkownik
Nadia

Hej Ewa! możesz mi napisać co ci pomogło na swędzenie i pieczenie? ja używałam maści, na poczatku pomagało ale teraz czuje że przestaje. Też mam guzek, czasem jest mniejszy i jakby sie wchłaniał. Sporo się naczytałam o tym.