Laparoskopowe usunięcie torbieli jajnika

u?ytkownik
Magda

Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Mnie też czeka ta operacja. Mam 21 lat, torbiel 6cm na lewym jajniku i zmiany endometrialne (lekarz podejrzewa endometriozę). Najbardziej boję się narkozy :*( Że się nie obudzę....

Reklama
u?ytkownik
marta

Miałam laparoskopie torbiela prawego jajnika w sierpniu 2010 roku. Po 4 miesiacach na kontroli lekarz powiedziala ze wszystko w porzadku i moge normalnie wrocic do sportu. Jednak po cwiczeniach takich jak brzuszki pobolewalo mnie podbrzusze wiec dostalam zwolnienie z wf. Gdy zrobila sie cieplejsza pogoda wrocilam do jazdy konnej i po kazdym takim wysiulu lekko pobolewal mnie brzuch(podbrzusze, tak jakby mnie sciagalo). Bardzo sie boje ze jest cos nie tak i dlatego mnie boli( slyszalam ze po laparoskopi mozna wrocic do sportu i wszytsko jest w porzadku bez zadnych boli) czy to tez moze miesnie zaczynaja pracowac badz to zrosty.

u?ytkownik
Ania

Jestem właśnie tydzień po laparoskopii wcześniej długo przeglądałam wpisy i zastanawiałam się gdzie wykonać zabieg polecam wszystkim klinikę promienista w Poznaniu jestem z Sieradza i zabieg przeprowadzał wspaniały specjalista dr Graczyk chyba przyjmuje również w Poznaniu zresztą tam jest najlepsza kadra zabieg miałam na NFZ przed zabiegiem EKG golenie tylko do połowy i nie na sucho cewnik zakładany już w narkozie żadnych lewatyw tylko do wypicia środek na przeczyszczenie ładna sala z darmowym telewizorem i łazienką co jest ważne po zabiegu dwa kroki i możesz wziąść prysznic po zabiegu środki przeciwbólowe w kroplówce na początku morfina żeby nie bolało mocno w przypadku wymiotów zastrzyk w wemflon i po wymiotach bardzo dobra opieka zainteresowanie lekarzy pielęgniarki przynoszą dzbanek z gorącą herbatą do picia po zabiegu, miła i serdeczna atmosfera szczerze wszystkim polecam i szwy rozpuszczalne po zabiegu płytka z nagraną operacją z wnętrza brzucha ja dokonałam dobrego wyboru a miałam wybrać typowy szpital w Łodzi gdzie napewno czekałoby mnie cewnikowanie na żywca i traktowanie pacjenta jak przedmiotu

u?ytkownik
A.

Ja jestem prawie 2 tygodnie po laparoskopii. Miałam usuwaną torbiel jajnika i torbiel okołojajowodową. Staram się podchodzić w miarę spokojnie do tematu, mam stwierdzoną endometriozę ale czasami zaczyna mnie nosić. Czuję się niby OK ale czasowo mam dyskomfort w podbrzuszu, dzisiaj pojawił się taki, że musiałam zażyć Nospę. Dodatkowo od operacji biorę Visanne. Powinnam jakoś teraz mieć okres, dzisiaj po tym mocniejszym dyskomforcie dostałam krwawienia ale trwało ok pół godz tylko i nie wiem już czy to początek okresu, czy nie. Ogólnie przy tych lekach też jest cała masa objawów ubocznych, wiec staram sie nie panikować.
Sama laparoskopia to jest tak zwany pan pikuś :) Miałam jakiś czas temu cięcie wyrostka normalną metodą i powiem Wam, że to był ból i długie wracanie do siebie. Po laparoskopii boli właściwie tylko 1 dnia po operacji, trzeba dużo chodzić, żeby nie było zrostów ale wszystko jest do wytrzymania, poza tym dostaje się zastrzyki przeciwbólowe więc nie jest tak źle :)

u?ytkownik
Monika

Witam,ja jestem już 3 tygodnie po laparoskopii.Niestety wciąż odczuwam silny ból brzucha :-( Do szpitala trafiłam z torbielą na prawym jajniku ( ok 7cm).Dzień przed laparoskopią od godziny 12ej nie mogłam nic jeść,musiałam wypić 2 litry paskudnego napoju na przeczyszczenie, następnie było golenie okolic intymnych.Rano o 5ej miałam lewatywę, a o godzinie 7ej zakładany cewnik( zakładanie cewnika jest nie przyjemne ale nie boli) oraz podany tzw *głupi jaś*. Znieczulenie było ogólne, więc nie wiedziałam co się ze mną działo.Po operacji czułam się nawet dobrze,nic nie bolało...Następnego dnia cały czas chodziłam bo nie mogłam uleżeć(byłam jakaś pobudzona) i bardzo dużo jadłam.Lekarz powiedział,że torbiel usunęli ale wykryli endometriozę.Te zrosty i guzki które mogli to powypalali..Kolejnego dnia czułam się już gorzej i prawie z łóżka nie wstawałam,miałam też jadłowstręt.Wypisali mnie do domu po 3ch dniach.W domu następnego dnia miałam omdlenie...Powoli zaczęłam się zmuszać do jedzenia.Szwy ściągnięte po tygodniu(niestety okazało się ze pielęgniarka nie wyjęłam mi wszystkich).Wczoraj sama sobie wyciągnęłam jeden szew (musiałam go przeciąć i wyciągnąć).Za miast być coraz lepiej czuje się coraz gorzej, coraz bardziej mnie boli prawa strona brzucha( a nie mam już wyrostka robaczkowego).Wczoraj pojechałam do ginekologa i dowiedziałam się przez przypadek,że pod czas laparoskopii rozlała im się ta torbiel i na usg( wczoraj miałam robione) wyszło,że mam w okolicach prawego jajnika, macicy i otrzewnej jeszcze ilości tego płynu z rozlanej torbieli, co może powodować ból.Mam jeszcze podpuchnięty brzuch ale ponoć to od tych gazów co wpuszczają pod czas laparoskopii.Dodam jeszcze tylko, iż po zabiegu miałam przepisany Orgametril i wczoraj dr kazała mi brać jeszcze Diclofenac...Nie wiem już sama co mam o tym wszystkim myśleć bo za miast być lepiej to niestety ale ból się nasila..Pozdrawiam Wszystkie Dziewczyny.Powodzenia

u?ytkownik
K.k

W lutym br miałam zabieg. Pierwsze słyszę, aby podawano po nim morfinę. Nikt po zabiegu nie przynosił ciepłej herbaty ani jedzenia, bo o ile wiem, po narkozie nie wolno jeść ani pić. Zwilża się jedynie usta, a pierwszym posiłkiem w szpitalu w jakim byłam, był kleik ryżowy podany dzień po laparoskopii.
Szpital nowy, z dobrym sprzętem, na opiekę nie narzekam pomimo zakładania cewnika przed zabiegiem, tzn.nie podczas narkozy... Była także lewatywa, owijanie nóg bandażem elastycznym, zastrzyki w brzuch przed i po... Szwy - zwykłe,które po kilku dniach bezboleśnie wyjęła pani położna, etc. Oczywiście, że bywają potem różne dolegliwości, trudno aby ich nie było po takiej ingerencji, a każdy z nas jest inny, inaczej reaguje na ból.
Zdrowia życzę!

u?ytkownik
Sabina

Witam,jestem juz 2 miesiace po operacji.Wycieto mi cyste i czesc lewego jajnika.Strasznie sie martwie bo rozcieli mi brzuch jak do cesarki,nie wyglada to ladnie,ale to nie najgorszy problem.Zaczynam miec obawy bo moj brzuch jest nadal lekko opuchniety i na lini rozcieca jest bardzo twardy.Czy jest to normalne?

u?ytkownik
Monika

Hej dziewczyny ja mam 28 lat jestem po 4 operacji usuwaniu torbieli wczoraj mialam laparoskopie ktora w koncu mi sie udala bo za kazdym razem mialam zbyt duzego guza zeby mi go laparoskopijnie usuneli. mieszkam w angli i przed kazda operacja nie bylo mowy o goleniu lewatywie nic...a po kazdej operacji do jedznia przyniesli mi rybe z frytkami i loda bylam w szoku bo Pl jest inaczej.....przychodze na umowiana godzinie mam rozmowe z anastazjologiem i lekarzem ktory mnie operuje i uspiwaja mnie. rowniez w polsce mialam operacje i tam mialam lewatywe golenie....a tutaj zrobili mi laparoskopie wczoraj o 12 godzinie a o 18 bylam juz w domu.... nic mnie nie boli i super sie czuje..... staram sie o dziecko... niestety mam tylko cwiartke lewego jajnika prawego nie mam juz od 12 lat...i dbam o moje resztke.... ale niestety chyba pozostalo mi tylko inwitro..... bo zostawiaja mi guza nie moga calego usunac bo mam tylko cwiartke jajniczka..... ale nie poddaje sie ... chce miec bardzo dziecko i poddam sie wszystkiemu co mozliwe zeby spelnic swoje marzenie.... nie wazne ile bede miec operacji 10 czy 20m w swoim zyciu ale pragne dziecka... i tego dokonam.... pozdrawiam i trzymajcie sie .....

u?ytkownik
karlusia

Cześć Dziewczyny!
Mam 23 lata. Od paru miesięcy tworzył mi się torbiel na prawym jajniku. Teraz ma ok 7 cm średnicy. Na 1 czerwca mam umówioną laparoskopię w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Bardzo bym chciała, żeby nie wycięli mi całego jajnika, bo to siła rzeczy musi zmniejszać szansę na zajście w ciążę. Zestrachana jestem niemożliwie. Jak czytam o cewnikowaniach i narkozach to mnie mdli. Wiem, że tak musi być i że powinnam się wręcz modlić o tą laparoskopię(a nie o otwarcie jamy brzusznej), ale nic na to nie poradzę, że się boję. Trzymam kciuki za Was a i Wy trzymajcie za mnie.
Pozdrawiam!

u?ytkownik
anna

Karlusia, napisz jak się czujesz po operacji i jaką miałaś opiekę? Ja mam mieć laparoskopię w tym samym szpitalu 17 czerwca. Jak wyglądała konsultacja anestezjologiczna? Będę wdzięczna za wszelkie rady dotyczące szpitala wojewódzkiego w Gdańsku!

u?ytkownik
L

Czytałam to forum przed operacją a teraz napiszę dla tych, które tak jak ja czytają je zestrachane przed operacją. Jestem już po. Operację miałam 09 czerwca. W środę rano na czczo zostałam przyjęta do szpitala. Zrobione mi pobieranie krwi (kilka probówek), potem EKG serca. Mogłam jeszcze jeść, ale już mało (np. obiad to tylko zupa, kolacji juz nie). Po południu wenflon. Po zupie czopek a wieczorem wlewka, czyli lewatywka- na szczeście już nie ta gumowa gruszka *). Na wieczór jeszcze kroplóweczka (w moim przypadku antybiotyk i elektrolity). Następnego dnia operacja laparoskopowa- wyłuszczenie i usunięcie torbieli jajnika prawego (ok 2.6 cm.). Wszystko przeszło bardzo ok. Sala pooperacyjna 24h. Tam elegancko podpięta pod sprzęt monitorujący funkcje życiowe, nie miałam cewnika. Pielęgniarka kazała się wysikać i zagroziła, że jeśli tego nie zrobię to mnie będzie musiała zacewnikować. Na szczęście się udało. Ogólnie w szpitalu czułam się nieźle. Dają zastrzyki takie ogólnie uspakajające i wyciszające- nie wiem czy mnie, czy wszystkim (czasami mam newicowe napady kołatania serca- co im zgłosiłam). Czyli byłam sobie na lekkim chaju :) ale czytałam gazetki i oglądałam TV. Można a nawet trzeba chodzić. Po tych 24 h po operacji można już normalnie jeść. Miałam tylko 2 dolegliwości. Zaparcie (pierwszy raz w życiu, normalnie mam bardzo sprawną i szybką przemianę materii)- powedziano mi, że przez te leki spowalniające. Ratunek to czopki- na mnie działał Bisacodin, ale jak wróciłam do chaty okazało się, że jest na receptę, więc kupiłam błonnik i activię. Po 12, 18 h wszystko ładnie wróciło do normy. Druga dolegliwość to ramiona. Ponieważ pompują w brzuch w trakcie laparoskopii powietrze (unoszą powłoki brzuszne, aby więcej i łatwiej zobaczyć), trochę z tego powietrza kumuluje się w ramionach. Nie jest to ból zwalający z nóg, ale nieprzyjemny. Brzuch ani ranki w ogóle mnie nie bolały, tylko to. Gdy boli- szczególnie jak jesteśmy w pionie, trzeba się położyć i mija :) A w ogóle przeszło po 3 dniach (z tego jeden byłam jeszcze na chaju i nic nie czułam). Podsumowując- strach ma wielkie oczy, jest na serio dobrze (przynajmniej w Policach). W czwartek miałam operację a w niedzielę byłam w domu. Pozdrawiam Jeśli ktoś ma pytania. ps. Aha, robię sobie zastrzyki fraxiparine...

u?ytkownik
anna

Czekałam na odpowiedź Karlusi ale teraz, skoro sama jestem po, mogę napisać swoje wrażenia. Byłam operowana (laparoskopowe usunięcie torbieli skórzastej) w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Na oddziale ginekologii bardzo fajne warunki, czysto, cichutko (żadnych rodzących, bo porodówka jest gdzie indziej) i dobra opieka położnych. Ja byłam na oddziale 3 dni, pierwszego zgłosiłam się już na czczo i nie jadłam nic aż do dnia po operacji, przyszłam ze wszystkimi wynikami (tutaj trzeba je zrobić samemu przed przyjęciem do szpitala łącznie z konsultacją anestezjologiczną), na oddziale byłam badana (krew, bad. ginekologiczne i usg). Pod wieczór lewatywa i irygacja (oba zabiegi nawet przyjemne), położna nie musiała mnie golić, gdyż nauczona doświadczeniami dziewcząt z tego forum zrobiłam to sama w domu. Wieczorem założono mi wenflon (ciężko mi było potem przez niego spać) i podano antybiotyk. Rano o 5tej kolejna lewatywa i irygacja, a potem przenieśli mnie na pooperacyjną i tam czekałam na zabieg do 10tej. Tuż przed zostałam przygotowana do zabiegu. Musiałam się rozebrać do naga i przykryć tym zielonym, szpitalnym prześcieradłem. Położna założyła mi cewnik - koszmarnie szczypało, jak przy zapaleniu cewki moczowej. Na salę operacyjną wieźli mnie zupełnie przytomną, więc przeżyłam te słynne przesuwające się lampy na suficie. Na sali operacyjnej anestezjolog podał mi dożylnie środek nasenny po którym w kilka sekund zaczęło mi się kręcić w głowie i nawet nie wiem kiedy odleciałam. Nie pamiętam żadnego odliczania do 10ciu ani maseczki tlenowej. Po zabiegu wróciłam na salę pooperacyjną i odzyskałam świadomość jakieś 2 godziny później. Zbudził mnie ból podbrzusza. Bolało tak, jak przy okresie tylko że ten ból był kilka razy silniejszy. Niestety, środki przeciwbólowe nie pomagały (dostałam 3 dawki ketonalu i 2 pyralginy). Co gorsza czułam ciężar na żołądku i miałam wrażenie, że każda kolejna dawka leku tylko pogorsza moje samopoczucie. Pod wieczór położna wyciągnęła cewnik i w niecałą godzinę później zapragnęłam pójść do toalety. Kiedy podniosłam głowę, zaczęło mi być niedobrze. Położna podała mi nerkę i stało się to, czego bardzo się obawiałam - zaczęłam wymiotować. Było bardzo nieprzyjemnie, ale, o dziwo!, po wszystkim poczułam się dużo lepiej. Dziewczyny, nie bójcie się wymiotować po narkozie! W ten sposób organizm pozbywa się chemii i szybciej dochodzi się do siebie. Następnego dnia rano pierwszy posiłek od 3 dni - suchary, smakował jak nigdy! Poza tym bolało już dużo mniej więc wypisali mnie do domu. W domku jestem od tygodnia i powoli coraz więcej chodzę, coraz mniej boli. Na początku doskwierał mi ból nadbrzusza i barków (od pompowanego gazu do otrzewnej), ale to jest akurat najmniej doskwierająca rzecz. Gorzej z kichaniem i kaszlem (po intubacji przez 3 dni ciągle chciało mi się kaszleć!), bo przy każdej próbie ból w podbrzuszu jest potworny! Doradzam wietrzyć ranki pooperacyjne, nie przyklejać plastrów, bo możecie sobie tylko zaszkodzić. Warto też przypilnować położną (lub lekarza), żeby dokładnie wyjęła wszystkie szwy. Mnie położna zostawiła kawałek niteczki i musiałam potem w domu sama wyjąć!

u?ytkownik
Agata

Cześć dziewczyny.Ja tez mam torbiel przy lewym jajniku.Kwalifikuję się do zabiegu laparoskopii.Strasznie się boję,ale jakoś chyba trzeba to wszystko przezyć.Jeszcze się muszę zgłosić do szpitala i ustalić termin operacji.Mam pytanko *czy przed zabiegiem trzeba się zaszczepić od żółtaczki?Pozdrawiam wszystkie kobietki.

u?ytkownik
Nika

Aniu jeżeli tu jeszcze zaglądasz prosze napisz jak długo czekałaś na przyjęcie do szpitala wojewódzkiego w Gdańsku, zastanawiam sie nad nim ale mam złe wspomnienia. Kiedy zapada decyzja o sposobie operacji, mi lekarka powiedziała, że może byc normalne cięcie a moja torbiel ma 4,1x 4,9. Czy po operacji kładą nago do łóżka czy dają cos na przebranie, ilu osobowe są sale, czy są łazienki na korytarzu czy w sali?

u?ytkownik
anna

Witaj, na operację nie czeka się długo. Mnie podczas pierwszej konsultacji proponowano termin za 2,5 tygodnia. Najważniejsze to umówić się na taki termin żeby akurat nie było okresu. Co do sposobu operacji to zadecyduje lekarz ale laparoskopia w Twoim przypadku jak najbardziej jest możliwa. Moja torbiel była podobnych rozmiarów i nie byłam cięta. Oni tam w wojewódzkim dużo takich zabiegów wykonują więc na pewno dadzą radę i z Twoim bąbelkiem. Sale są 2-3 osobowe. Dużo pacjentek przychodzi tam dosłownie na chwilę bo większość z nich ma zabieg łyżeczkowania macicy a po czymś takim za 2-3 godziny się wychodzi. Łazienki są na początku korytarza więc trochę trzeba chodzić ale po zabiegu to nawet dobra mobilizacja żeby się ruszać i nie zalegać w łóżku. Co do samego oddziału to nie ma na niego wstępu z zewnątrz a odwiedziny są w specjalnym pomieszczeniu. To jest super rozwiązanie bo nie plączą się tam odwiedzający - jest cicho i czysto. A co do samego zabiegu to rozbierasz się przed nim i po wszystkim wracasz naga ale cały czas jesteś przykryta. Położne pomagają Ci ze wszystkim a Twoje rzeczy czekają na Ciebie tam gdzie je zostawiłaś. Nie przejmuj się zbytnio nagością. Tam leżą same babki i uwierz mi nikogo nie interesuje Twoja goła pupa. A Ty sama będziesz miała wylane na to jak wyglądasz. Najważniejsze będzie samopoczucie. Powiem Ci że mnie nawet dobrze było leżeć pod kołdrą bez piżamy bo miałam gorączkę i dzięki temu nie było mi tak gorąco. Ubrałam się dopiero przed pierwszym pójściem do toalety. Pozdrawiam i życzę odwagi!