Kamień w woreczku żółciowym 2cm, konieczny zabieg chirurgiczny?

użytkownik
Niki

Witam,
jestem w 4 miesiącu ciąży - 17tydzień - w usg jamy brzusznej wyszły kamienie 17mm - ile to nie wiem bo lekarz mi nie powiedział.Nie mam silnych dolegliwości ale boję się że mogą nadejść niespodziewanie. Usuwać czy nie? Ma to wpływ na płód? Strasznie i bardzo proszę o podpowiedź.

Reklama
użytkownik
madzia

Witam tez mam kamienie 11mm:/boje sie usunac a juz trzustkaka pobolewa i nie wiem co robic planuje ciaze i juz zglupialam najbardziej boje sie narkozy ze sie nie wybudze:(jak to jest prosze niech ktos napisze ...do tego mam straszne wzdecia masakraaaaaa

użytkownik
Agata

Witam. Ja też od zeszłego roku męczyłam się z bólami, mdłościami i wymiotami. Ból okropny, po ostatnim ataku przez kilka dni bolały mnie plecy. Moja pani doktor od razu dała mi skierowanie na usg i w grudniu dowiedziałam się że to kamień 22 mm. Mam już wyznaczoną datę zabiegu to 9 luty 2011 r. Jestem przerażona. Tak jak kilka osób tu na forum najbardziej boję się narkozy. Mam też do zrobienia gastroskopię której też się obawiam. Proszę niech ktoś kto już jest po napisze co i jak. Do zabiegu coraz mniej czasu.

użytkownik
Kamil

Nie ma co się bać. Tak jak pisałem 3 posty wcześniej, zabieg nie jest straszny. Podaję maila i jeśli ktoś ma ochotę to napiszę dokładniej co i jak w związku z wykonanym zabiegiem wycięcie pęcherzyka metoda laparoskopową.

użytkownik
Rychard

Witam. Czytam Wasze komentarze i postanowiłem sam napisać. Dwa razy miałem bóle brzucha w okolicy żołądka. Poszłem do lekarza czy czasem nie mam jakiś wrzodów w przewodzie pokarmowym. Dostałem skierowanie na USG. Tam wykryto złóg o długości 34 mm w woreczku żółciowym. ( Może to genetyczne - mama miała usuwane kilka lat temu, w tej chwili ma 91 lat.).W komentarzach czytam o złogach10-20mm i macie broblemy a co jam powiedzić o wielkości 34mm, może ktoś mi podpowie co mam z tym niechcianym fantem zrobić. Czy są inne metody usunięcia takiej wielkości niż operacyjnie. Operacja to ostateczność. Proszę o odpowiedz.

użytkownik
robert

Witam.jestem w podobnej sytuacji jak wiekszosc tu,zaczely sie ogromne nie do wytrzymania bole brzucha ktore konczyly sie ostrymi dyzurami.po roku czekania na wizyte dostalem sie do gastrologa.zrobiono mi gastroskopie i wykryto bakterie helikobakter pyroli(jakos tak) i nadrzerki zoladka.dostalem 2 rozne antybiotyki zeby to wytepic no i pol reklamowki lekow zeby wyleczyc nadrzerki.potem zrobilem usg i tez okazalo sie ze mam kilka kamieni 10mm w woreczku i tu do richarda,gadalem z lekarzem podobno bardzo dobrym i powiedzial mi ze w brew pozorom te wielkie kamienie na ogol sa mniej grozne niz te mniejsze,ze z takimi ludzie zyja czesto cale zycie 80-90lat a po smierci dopiero wychodzi z jakimi kamieniami zyli.ktos tam pytal o zabieg gastroskopi,mialem ja wiec moge sie podzielic ze nie jest to takie straszne jak mi opowiadali,az sie tego balem a to nie boli tylko jest bardzo nie przyjemne.kladzie sie na boku i wkladaja rurke w brzuch ale oddycha sie normalnie tyle ze caly czas taki odruch wymiotny bekanie itd temu towarzyszy.trwa to kilka minut i po sprawie.mnie osobiscie jak nie zachowam odpowiedniej diety do tej pory lapia te nie do zniesienia bole,mam tabletki tramal(w szpitalu powiedzieli mi ze to najsilniejsze co maja poza morfina) ale po 30 minutach czy godzinie bol mija,jak czasem wiecej ich zjadlem to az trudno bylo mi utrzymac rownowage bo to jest juz jakis tam lek narkotyczny.jednak jest juz teraz lepiej,jak trzymam diete to buli niema,ale po kuracji antybiotykow 2tyg bralem jeszcze bioprazol przez miesiac i teraz dzis lekarz kazal mi jeszcze je brac przez tydzien.ja osobiscie uwazam ze boli mnie zoladek bo czuje bule dokladnie w nim,niemam nudnosci ktore wskazywaly by na to ze to kamienie,czy wymiotow(chyba ze sie do nich poprostu z bolu zmusilem zeby wyrzucic z siebie to co tam przeszkadza temu zoladkowi.raczej niemam tez bolu z prawej strony pod zebrem tu gdzie jest ten woreczek ale bole utrzymuja sie dlugo i lekarz tez mowil ze to juz powinno mi przejsc.wiec zaczynam sie troche niepokoic o te moje kamienie a zwlaszcza jak przeczytalem wpisy innych ze boli zoladek czy klatka piersiowa a to moze byc od kamieni,wiem ze bol moze promieniowac przenosic sie ale zeby az tak ze nie boli mnie w miejscu woreczka tylko zoladek to by bylo troche dziwnedodam jeszcze ze moj gastrolog powiedzial mi ze przy nadrzerkach to diety w zasadzie sie nie stosuje zadnej,no tyle zeby nie jesc duzo ostrego czy tlustego ale raczej diety przy tym niema,a sporo sie naczytalem o tym w internecie i ta dieta z tego co wyczytalem powinna byc i to taka jak przy chorobie wrzodowej.zreszta gdybym jej nie stosowal to te bole by mnie wykonczyly.tak wiec tak jak wiekszosc niewiem co robic ale tez boje sie tego krojenia i tej narkozy i jak narazie zadnej operacji do mysli nie dopuszczam,czy dobrze robie niewiem.szkoda wogole ze na tym forum wiecej jest pytan malo odpowiedzi,sam chcalbym wysluchac opini na moj temat jakiegos dobrego fachowca.pozdrawiam cierpiacych i sorry za bledy

użytkownik
Bernard

Ja jestem po operacji przepuchliny i przypadkowo dałem sobie zrobic usg jak sie okazało mam kamien na woreczku zióciowym 2cm ordynator powiedział ze nie ma innej mozliwosci usunięcia jak tylko operacja jestem juz zapisany za pół roku nie robić sobie kochani nadzieji ze sam wyjdzie Pozdrawiam

użytkownik
WISIA

Kamienie trzeba usunąć operacyjnie. Najlepszym wyjściem jest laparoskopia - szybciej *dochodzi* się do poprzedniej formy. Jednak o tym czy jest możliwa laparoskopia, czy konieczna jest tradycyjna operacja lekarze decydują już podczas zabiegu na stole. Miałam osunięty woreczek z kamieniami kilkanaście dni temu. Niestety ze względu na stan zapalny i ułożenia kamieni (w siatce) zabieg odbył się metoda tradycyjną. Dziś już ( 8 dni po operacji) poruszam się w miarę swobodnie, dolegliwości bólowe powoli stają się coraz mniejsze. Nadmienię, że od momentu pierwszego wstania z łóżka (20 godzin po operacji) noszę pas ściągający. Od kilku dni śpię już bez niego, ale całe dni jestem nim ściągnięta. I tak będzie przed 3 miesiące - pewnie w przypadku braku komplikacji czas ten może być krótszy. Ale pas ułatwia poruszanie się, łagodzi ból.
Kochani! Nie bójcie się, to da się przeżyć, a świadomość, że ból jaki miałam podczas ataków już nigdy nie wróci jest większa od strachu *przed*.
Oczywiście na razie trzymam ścisłą dietę według zaleceń podczas wypisu ze szpitala, ale jeszcze tylko dwa tygodnie, a później zacznę już powoli wracać do *normalnego życia*.

użytkownik
benek

Pamietajcie kochani po usunieciu woreczka przez 3 miesiace dieta i jeszcze raz dieta znajoma nie przeszczegała tego i znalazła sie powtórnie w spitalu pod kroplówka z wielkimi bolesciami poniewaz wątroba nie mogła sobie poradzic z tłuszczem zawartym w posiłka tłuszcz ten własnie przerabia woreczek którego niema i stad skutki powrotu do spitala dieta jeszcze raz dieta Pozdrawiam

użytkownik
izabela

Witam,mam 20 lat a kamienie wykryto u mnie w wieku 15lat,już 5 lat się z nimi mecze,na początku było ok ale z czasem coraz gorzej:(co bym nie zjadła to w nocy musiałam to odchorować:( a do lekarza jakoś ciężko mi się wybrać:( zawsze coś jest, a jak jest już czas to wtedy nie ma chęci bo mnie nie bolą :) dziś miałam atak:( ale taki jak nigdy:( wzięłam 10 tabletek przeciwbólowych i nic:( już bałam się ze bez szpitala się nie obejdzie ale dzięki Bogu przestają już bolec czyli będzie git:)

użytkownik
nu

Moja mama tez ma drobne złogi w pęcherzyku, pierwszy atak miała ze 3 tygodnie temu,(wtedy się dowiedziała) później jeszcze kilkakrotnie ją bolało ale zawsze pomagała no-spa, stosowała się do diety, kilka dni temu miała mocniejszy atak, pojechała na pogotowie, dostała leki i radę żeby jednak usunąć woreczek bo mogą być powikłania, popołudniu tego same dnia znowu gorzej się poczuła i zgłosiła się ze skierowaniem na operację na izbę przyjęć.Leży już 4 dzień, okazało się ze ma ostre zapalenie trzustki, dzięki bogu że pojechała do szpitala szybko bo wyniki były fatalne choć oprócz bólu nie miała żadnych innych dolegliwości, a po no spie czuła się nawet całkiem lepiej.Nie radzę czekać gdyby poszła wcześniej na operacje byłaby już w domu a tak musi najpierw wyleczyć trzustkę, 4 dzień już nic nie je i nie pije, wyniki są lepsze ale z trzustka nie ma żartów.Lekarz mówi że operacja dopiero za 3 tygodnie, a ja martwię się że do tego czasu znowu może się coś dziać.Swoją drogą czy to możliwe że kamienie w pęcherzyku uaktywniły sie pod wpływem zmiany diety?Wcześniej nie dbała o to co je, ale okazało się że ma za wysoki cholestrol i przeszła na dietę, cholesterol w ciągu miesiąca z 260 spadł na 199 bez zażywania żadnych leków, i wtedy złapał ją pierwszy atak, ciekawe czy to ma jakiś związek?

użytkownik
ela

Witam , wszystkich ja mam woreczek do usuniecia juz od 4 lat ale dopoki ataki byly jeszcze rzadkie szlo wytrzymac , niestety od ponad pol roku ataki sie nasilly 3, 4 w ciagu dwoch tygodni , a teraz od 2 tygodni cokolwiek bym nie zjadla lub napila bol jest niedozniesienia, jak puszcza na jakis czas to boli mnie cala watroba nawetk kaszlnac sie nie da , jakby ja kto poobijal / 5-6 nosp, ketonal , herbatki i nic / na dodatek po ostatnim usg okazalo sie ze mam jeszcze kamienie w przeowdach i obu nerkach i stluszczona wątrobe w miejscu stykania z woreczekiem 6x4 cm , trzustka na cale szczescie zdrowa . Moj przypadek jest ciezki bo nie chcą mnie operowac ,dobiero w chwili zagrozenia zycia / mam tętniaka przegrody miedzyprzedsionkowej-przeciekacego / W ostatnich 2 latach przerzeszlam 4 operacje w tym jedna onkologiczna / lecz bol woreczka i watroby jest niedozniesienia ! Dlatego bede wdzieczna za kazda informacje pozbycia sie kamieni bez operacji !

użytkownik
Justyna

Witam u mnie się zaczęło tak byłam w ciąży w 9 miesiącu i miałam dziwny atak bólu w górnej części brzucha promieniował na plecy nie mogłam odychac myślałam ze zaczął się poród ale było mi to dziwne bo to był stały ból nie skurcze brałam nospy i tak do rana przeszło z rana pojechałam do lekarza opisałam mu ból i powiedział ze to może być kamica nerkowa i zęby to sprawdzić no ale pszeszło urodziłam córeczke zaczełam karmic i tak nie było czasu iśc do lekaza potem zaczeły sie ataki jak córka miała 6mies i zawsze jak w kładłam sie spac sie zaczynało nstraszny bół ale ze n adrógi dzien przechodziło do lekaża nie poszłam i tak potem srenio raz lub 2 razy na miesia pojawjały sie te bole az w koncu w świeta wiekanocne dostałam takiego ataku ze juz nie miałam wyjscia pojechałam na pogotowie opisałam swoje dolegliwosci lekasz mnie nawet nie dotkna i stwierdzilanadkwasote i wysłał do domu przespał leki i mówił ze przejdzie ale , oczywiście miesiąc miną i znów atak w tedy poszłam do lekarza rodzinnego i opisałam wszystko lekarz zaraz skierował mnie na usg i przepisał leki i oczywiście musiałam przestać karmić ale naszczescie poszło w mare dobrze nie karmie już 2 tygodnie ponieważ przepisał takie leki ze musiałam odpuścić karmienie no i dziś byłam na usg i okazało sie ze mam kamienie jestem przerażona dopiero co ochłonęłam od porodu a tu zaś strasznie sie boje jutro jadę się umówić na zabieg ale sama nie wiem co robić i w ogóle jestem przerażona tej narkozy i w ogóle nie moge o niczym inym myslec tylko o tych kamieniach ataku bółu bo jest potwory i tejb operacji i tylko mi zostało sie modlic zeby do ataku bółu nie dostac przed operacja bo bedzie normalne ciecie pozdrawiam wszystkich

użytkownik
monika

Mój kamyk ma niecały centymetr i nie wiem czy się zdecydować na zabieg...
mam go mieć za 2 tygodnie ale wcale tego nie chce bo wiem że życie bez pęcherzyka nie jest wcale takie proste jak to lekarze mówią...

użytkownik
jolka

Od 3lat mam kamien , nie moge jesc , wymioty i to co najgorsze ataki , boje sie operacji ,i ze sie nie obudze po narkozie , mam 57 lat i chcialabym jeszcze pozyc ,moj kamyk ma 2mm to nie takie proste jak lekarze mowia .