Narkoza u dziecka z zespołem Downa

użytkownik
Kamila

Witam!

Jestem mamą 8 letniego Huberta, synek ma mieć zabieg leczenia oraz usunięcia ząbków pod narkozą, bardzo się martwię, gdyż synek ma od wczoraj kaszel z katarem, a zabieg odbędzie się we wtorek więc to tylko trzy dni.

Synek zalicza się do grupy dzieci Bardziej Kochanych, czyli ma zespół Downa i tradycyjnie kłopot z tarczycą.

Wykonałam mu już wszystkie niezbędne badania i są dobre, serduszko jak dzwon.

Czy mamy przełożyć zabieg, czy mogę mu podać jakieś leki?

Dziś mamy sobotę, nasz anestezjolog nie odbiera telefonu, nie mam też kontaktu z lekarzem rodzinnym, co mam zrobić?

Pozdrawiam
Kamila

Reklama
użytkownik
Grzegorz

Wiem ze już sporo czasu upłynęło od tego postu ale może nasz historia uratuje komuś bardzo duże cierpienie. Nasz synek właśnie w zeszłą środę 9 maja (2 dni przed swoimi 9-tymi urodzinami) miał usuwane 3 ząbki właśnie pod narkozą w znanej klinice w Krakowie. Kubuś też ma zespół Downa i jest bardzo żywym, energicznym kochanym blądynkiem którego wszędzie było. Zabieg ten był już drugim który Kuba miał z racji swojej wady zgryzu i zaleceń ortodonty, nie było mowy o wyrywaniu ząbków normalnie tzn. bez znieczulenia ogólnego ponieważ Kuba przy kilku podejściach nie dał sobie tego zrobić. I tym razem niestety wynikły komplikacje, byliśmy przy nim jak został usypiany, potem rozmawialiśmy z panią doktor stomatolog, która mu wyrwała 3 zalecone do usunięcia ząbki i oczekiwaliśmy jak nas wezwą do wybudzenia ale tak się nie stało, po dłuższej chwili pani dr anestezjolog poprosiła nas i poinformowała że Kuba podczas wybudzania zachłysną się treścią która się wydobyła z żołądka (wymiotami) i musiał zostać zaintubowany a wcześniej reanimowany bo tracił oddech i tętno i przewieziony do szpitala w Prokocimiu. Dzisiaj po 5-ciu dniach od tej dla nas jak się okazuje tragedii Kubuś przebywa w śpiączce farmakologicznej, wczoraj miał zrobiony rezonans mózgu po tym jak nie mógł się już dwukrotnie już wybudzić - okazało się że mózg był niestety nidotleniony (częściowo) i wystąpił obrzęk który w tej chwili jest leczony i za kolejny dzień lub dwa będzie powtórzony rezonans, jak będzie poprawa to powtórzą próbę wybudzenia. Teraz to wszystko w rękach Boga - Boże spraw aby Kuba wrócił do nas taki jak go wszyscy pamiętamy. Może to co napisałem pomoże komuś zaoszczędzić bólu i cierpienia. Tata Kubusia.

Twoja odpowiedź