Bóle w lewym podżebrzu

u?ytkownik
Marta

Witam. Mam 27 lat, od sierpnia 2009 roku cierpię na nieustające do dzisiaj bóle w lewym podżebrzu (amylaza jest w normie, pozostałe badania z krwi również), prawie rok jak ratuje się przed tym okropnym bólem sama za pomocą iniekcji: no-spa, papverynum, ketonal, olfen i tak na zmianę wszystko w zastrzykach. Cierpie również na kamicę nerkową ale wiem jak boli kolka i to na pewno nie jest nerka, tym bardziej, ze jak wspomniałam bóle utrzymują się nieustannie od prawie roku.
lekarz rodzinny dopiero 3 dni temu skierował mnie do gastroenterologa ale wizytę wyznaczono mi na listopad 2010, specjalista ma z kolei skierować mnie na TC , na które podobno będę czekała kolejne długie miesiace. Jestem mamą dwójki dzieci w wieku 8 i 4 lat, boję się, ze te objawy to jednak trzustka - rak? (USG-nie wykazało zmian) głowa trzustki mniejsza niż 2,5cm, trzon więcej niż 2cm, ogon mniej niż 2,5cm, struktura wewn. prawidłowa, przewód żółciowy wspólny nieposzerzony. Pęcherzyk żółciowy: wiele cech z grzbietowym wygaszeniem dźwięku. Wątroba - bez zmian. Nerki - prawa 105, lewa 105, w lewej liczne złogi w prawej kamień 4mm.Śledziona niepowiększona. Błagam o odpowiedź co mi jest? Nie mam już siły, z bólu czasami wymiotuję, nie mogę chodzić, ulgę przynosi pozycja siedząca (typowa dla OZT, PZT) a zastrzyki w koncu przestaną działać i co wtedy? Panie Doktorze, na prawdę dłużej tak nie wytrzymam a do listopada jeszcze tyle czasu....tak bardzo cierpie i boję się.

Reklama
u?ytkownik
stapler

Wątpię, że jest to rak trzustki (na pewno przy takich bólach widoczne byłyby zmiany w USG). Bóle mogą być związane z kamicą nerkową (ale skoro Pani uważa, że są inne może ma Pani rację, trudno powiedzieć, radzę jeszcze w tej sprawie udać się do urologa). Radziłbym jeszcze wykonać RTG kręgosłupa odcinak piersiowego i lędźwiowego (może bóle związane są z jego zwyrodnieniem). Trzeba by też wykonać gastroskopię. Bez szczegółowych badań trudno mi sugerować z czym mogą być związane te dolegliwości.

u?ytkownik
TOmek

Marta miałem ten sam problem.
Wyniki krwi idealne. USG tak samo.
Byłem nawet na kolonoskopii.

A czy możesz bez problemu spać??

u?ytkownik
Marta

Nie budzi mnie w nocy ból, równiutko koło 3 nad ranem - wstaję, biore zastrzyk i kładę się. Ból jest specyficzny dla trzustki, nasila się przy chodzeniu i leżeniu na plask - lagodnieje gdy siedzę lub *kulę* się gdy leżę na boku.
Co ci stwierdzono? Co mam robić? Już nie mam siły.

u?ytkownik
Marta

Konsutacja urologiczną była przeprowadzona w grudniu 2009 wszystko OK teraz czekam do listopada na konsultację u gastroenterologa i na TK, które pewnie będzie za dobre pół roku. Cały czas mam też stany podgorączkowe, czasami wieczorem już gorączkę do 38 stopni. To oczekiwanie na kolejne badania jest strasznie uciążliwe i bardzo się boję, że kiedy dojdzie już do diagnozy będzie za późno na całkowite wyleczenie mnie z tego czegoś.

u?ytkownik
TOmek

Marta,
lekarze mi mówią, że nic mi nie jest.
Co 2-3 miesiące robię dla samokontroli bardzo rozbudowane badania krwi i wychodzą one normalnie.
Kiedyś codziennie siedziałem na internecie i szukałem co mi może dolegać. Wszystko co znalazłem na necie dokładnie u mnie pasowało. Wg mnie wmawiałem sobie wiele chorób.
Spróbuj zacząć brać jakieś tabletki uspokajające, jeśli zaczną Ci choć trochę pomagać to może to być na tle nerwowym. Możesz mieć zaawansowaną nerwicę.
Ja miałem nawet tak, że jak wychodziłem od lekarza z gainetu to wszystko mi ustępowało na kilka dni.

Jeśli odczujesz poprawe po tabletkach uspokajających to może spróbuj iść do psychologa i nie wstydź się tego.

u?ytkownik
Marta

Mam czas do listopada więc oczywiście spróbuję. W życiu bym nie pomyślała, ze można tak cierpieć na tle nerwowym! Idę dzisiaj na 16:00 do lekarza rodzinnego i poprosze o coś na uspokojenie, może końcu prześpię jakąś noc całą? dziękuję za rady, napisze później co i jak.

p.s Miałam dwa miesiące spokoju w czasie od sierpnia 2009 do dzisiaj - praktycznie nic mnie tam nie bolało.... myślałam, ze mam to już za sobą ale jednak nie, teraz te dolegliwości są znacznie silniejsze niż w zeszłym roku.

u?ytkownik
Marta

Witam. Wizyta u lek. rodzinnego w sprawie *nerwicy* to był koszmar. Grzecznie zapytałam, czy moje dolegliwości mogą mieć podłoże na tle nerwowym (rzeczywiście od około roku mam wiele zmartwień, nie związanych kompletnie ze zdrowiem). Pani doktor, spojrzała na mnie spod swoich wielkich okularów wzrokiem zabójcy, po czym wręcz mi wykrzyczała w twarz, że zachowuje się jak hipochondryczka i szukam usprawiedliwienia dla siebie samej, swojej choroby itp. ja zdębiałam. Nie zdązyłam skontrować wypowiedzi pani doktor, kiedy ta dodała, ze pewnie chcę od niej wyłudzić leki opioidalne! Już nawet nie chciałam pytac co to w ogóle są te leki??? (sprawdziłam dopiero w domu). Na koniec powiedziała, żebym wykorzystała czas jaki mam do wizyty u specjalistów i skorzystała z wolnego:) Ewentualnie jeśli nie radzę sobie ze swoimi dolegliwościami, udała się do psychiatry:))) Podziękowałam za *dobre rady* zgarnęłam kolejną już receptę na Tramal i olfen, po czym wróciłam do domu. Trochę z rad pani doktor skorzystalam, bo wyjechalam na kilka dni do znajomych w góry - z bólem niestety.
Drogi Tomku, jak widzisz cięzka sytuacja z tą nerwicą, nie wiem co jest grane i chyba nie pozostaje mi nic innego jak doczekanie do tej wizyty u gastroenterologa i dalszym oczekiwaniu na TC i resztę badań. Póki co mój schemat dnia nie ulega zmianom, budzę się rano i zaczynam dzień od leków p.bólowych, kończę go podobnie w nocy też wstaję na zastrzyk.
Gorączka opuszcza mnie tylko w ciągu dnia, mniej więcej od godziny 19:00 znów jestem rozpalona i kompletnie pozbawiona siły. Nikt nie potrafi mnie zdiagnozować a lekarze odsyłają od roku do kolejnych lekarzy a tamci do kolejnych.... ile jeszcze?

u?ytkownik
Marta

Witam ponownie..... w oczekiwaniu na listopadowa wizytę u specjalisty, dostaję szału! Około tygodnia temu moje dolegliwości znacznie się powiększyły. Dzisiaj nie wstaje już prawie z łózka, załatwianie potrzeb fizjologicznych to horror (trzeba przeciez dojśc do łazienki), nie mam się już dosłownie gdzie kłóć, bo moje posladki to jeden a raczej dwa wielkie zrosty. Korzystając z rady kolegi, udałam się do innego lekarza, któremu nasunęłam podejrzenie nerwicy i takich właśnie jej objawów. Przepisał mi leki nasenne i uspokajające (signopam, relanium) po lekach oczywiście śpię jak zabita ale to tylko chwila, po przebudzeniu zaczyna się ten sam koszmar. Zrobiłam kontrolne badanie morfologiczne oraz ogólne badanie moczu - wyniki sa dobre, żadnych patologii nie ma a ja czuję się z dnia na dzień coraz gorzej.
Dzieci patrzą na mnie i już nic nie mówią, kiedy mam przejść z pokoju do kuchni, zajmuje mi to tyle czasu, ze normalny człowiek zdążyłby zrobić kilka kaw dla gości.
Stosuję dietę trzustkową, w sumie to prawie nic nie jem.....bo do tego wszystkiego doszła zgaga, ból w dołku, po prostu tragedia.
Zakupiłam leki zobojętniające kwasy żołądkowe, krople żołądkowe, miętowe i co się dało z tym podobnych. NIC NIE POMAGA.
Od trzech dni zywię się jak niemowlak, jem tylko serki homogenizowane, albo twarożek, ledwie mogę przełknąć kawałek chleba.... jedzienie sprawia, że po nim czuje ucisk jakby w żółądku a bóle w lewym podżebrzu znacznie się nasilają.
Nie mam juz siły, jestem zmęczona tą przypadłością. Minął rok a ja jestem bez diagnozy z coraz większym bólem. Z czymś takim to się żyć odechciewa.

u?ytkownik
Katarzyna

Uważaj na relanium i signopam- te lek uzależniają. Doświadczyłam tego.Spróbuj poszukać dobrego psychoterapeuty, ale także gastrologa, lub chirurga z taką specjalnością.Może powtórzyć badania?
Czy wykluczono u Ciebie syndrom jelita nadwrażliwego?
Pozdrawiam i życzę poprawy zdrowia i pogody ducha, choć w takim stanie to niełatwe.

Twoja odpowiedź