Zabieg URSL

użytkownik
Xawery

Mam mieć zabieg URSL. Potwornie się go boję i wstydzę, mam 18 lat. Kamień wilekości 1,6 x 1,1 cm, czyli wielkości fasoli tkwi w moczowodzie, ale jest sytuacja przepuszczająca mocz. Miałem ESWL i zeszły na gazę dwa fragmenciki, nawet bezboleśnie, ale może 1-2 mm max. Czy warto dac je do analizy składu? Czy upierać sie przy kolejny ESWL? Co mi grozi, jak nie poddam sie URSL? Na czym ten zabieg polega? Jakie jest ryzyko powikłań i wepchnięcia spowrotem kamienia do nerki (jest na wyskości L4)? Jak długo trwa zabieg, czy są po nim duże bóle, krwotok, cewnik? Czy to prawda, że mężczyzna musileżec ginekologicznie - to upokarzające? Czy usypiją, a jesli nie, to czy mogę tego żądać? Ile przebywa się w szpitalu po tym zabiegu? Dezorganizuje mi to zycie i powoduje stres. Bardzo prosze o wyczerpujace odpowiedzi.

Reklama
użytkownik
Hubert

Czesc Xawery nie wiem czy juz miales czy nie ten zabieg ale jesli nie to daj znac to napisze Ci wiecej,wlasnie dzisiaj opuscilem szpital i jestem w domu mialem urs w szpitalu w Poznaniu.pozdr hubert 27 lat

użytkownik
Hubert

Moge ci wszystko napisac co i jak ale napisz do mnie na maila north6@op.pl

użytkownik
Andrzej

Http://urolog.wordpress.com/kamica-moczowa/leczenie-kamicy-moczowej/urs/

użytkownik
stefan

Jestem po zabiegu ursl a dalej niewiem czy kamień który miałem o średnicy 1 cm. został wydalony czy dopiero ma wyjść.

użytkownik
piotrek

Ja mniałem dziś... Musiałem się rozebrać do golasa przy trzech fajnych kobitkach na sali operacyjnej i nawet mi się to podobało hehe zresztą im chyba też bo atmosfera była ciekawa... Nic nie bolało i ogólnie to spoko. Mam 30 lat.

użytkownik
Inesska

Witam, jestem tydzień po zabiegu URSL i mogę ze spokojnym sumieniem pocieszyć wszystkich kierowanych na tego typu zabieg. Zabieg jest mało inwazyjny, wykonywany w znieczuleniu miejscowym lub tak jak w moim przypadku ogólnym. Trwał niespełna godzinę, w moim przypadku spotkało mnię miłe zaskoczenie, zero bólu po zabiegu, zero komplikacji. Na drugi dzień po zabiegu wyszłam do domu, teraz zostaje tylko profilaktyka aby nie budowały się nowe kamyki:)

Twoja odpowiedź