Od kilku lat cierpię na ból dolnej części kręgoslupa na wysokości lędźwi. Mam problem ze schyleniem się do umywalki przy porannej toalecie, ogólnie przy schylaniu się. Do tej pory pomagał mi masażysta, który jakby szarpał mnie za skórę w okolicy lędźwi, prawie mnie dzwigając za nią do góry - całość trwała minutę, ale efekty pozytywne utrzymywały się... do podniesienia przeze mnie czegoś ciężkiego.
Jeden ortopeda wysyła mnie na wózek, drugi karze grzać plecy, inny twierdzi, że plecy są zbyt proste, jeszcze inny straszy mnie operacją - czyli *lecz się sam* :)
Czy operacja mi pomoże, jestem młody (35l.) chciałbym korzystać z życia nie martwiąc się o ból ?
Zdjęcie prześwietlenia:
www.nume.pl/images/65606717498603425916.jpg
Janek, ponad miesiąc temu
Warto wykonać jeszcze rozonans magnetyczny kręgosłupa. W tym celu należy skonsultować się z lekarzem prowadzącym. Odcinek lędźwiowy wydaje się być pozbawiony fizjologicznego wygięcia. Po dalszej diagnostyce będzie można podjąć konkretną decyzję odnoścnie leczenia.
haemophilus, ~