Rehabilitacja po operacji amputacji trzonu macicy

u?ytkownik
mMaLGORZATA

Wa miesiącxe temu miałam poerację usunięcia macicy.Przytyłam oki.10kg.Czy to je4st normalne.Staraqm się ograniczć wysiłek fizyczny7.Po 22 latacyh mam 2 mmiesięczne wakacje od domowych obowiązków.Mieszkam z ttttttteeeeśśściową. sssss
SSSSTRASZNĄ.POMOCY !!!!

Reklama
u?ytkownik
Doti

Właśnie dowiedziałam się, że mam trzy mięśniaki na macicy. Największy ma 7 cm. Lekarz powiedział, że kwalifikuję się do operacji i powinnam się do niej przygotować. Bardzo się tego boję, tym bardziej, że właśnie leczę się na depresję i taka informacja dodatkowo mnie dobiła. Proszę o radę, czy jest jeszcze jakieś inne wyjście niż operacja?

u?ytkownik
kati

Jestem po operacji 2 tygodnie(mięśniakowata macica) i też mam depresję(rok temu nagle zmarł mi mąż).Poddałam się operacji i nie żałuję. Wiem,że nie będzie już długich i bolesnych okresów.Ciesze się,że pozbyłam się czegoś co mogło zmienić się w coś gorszego.Mimo depresji trzeba walczyć o siebie,o swoje zdrowie.Życzę powodzenia.

u?ytkownik
hanka

Koleżanka miała 3 tygodnie temu usuwaną macicę. Czuje sie juz dobrze, śmiga samochodem, nic ją nie boli, Uważa tylko aby nie dźwigać, ale poza tym czuje sie naprawde wspaniale. Może to też zależy od organizmu kobiety i formy psychicznej ???

u?ytkownik
Doti

Dziękuję za słowa otuchy. Wiem, że muszę się z tym w końcu zmierzyć, chociaż sama myśl o tym mnie paraliżuje. Boję się tym bardziej, że moja mama zmarła rok temu na raka sutka i ja też już mam zmiany na piersiach no i lekarz powiedział, że to są sprawy połączone. Wiem, że to mnie nie minie, ale przez tą depresję czuje się bezsilna i nie potrafię podjąć żadnej decyzji ani żadnego działania, po prostu nie mam już sił:(

u?ytkownik
małgosia

Doti, gdy pojawiły się mięśniaki i rosną to najlepszym wyjściem jest operacja. Rozumiem,że się boisz- ja bałam się bardzo, a już 2 miesiące jestem po usunięciu macicy z przydatkami. Czuję się dobrze, wróciłam do pracy. Nie ma co zwlekać, bo to już samo się nie naprawi a może pójść w złym kierunku. Mnie pomogło bardzo to,że miałam lekarza, który przygotował mnie na to co mnie czeka - wiedziałam dużo o operacji,o skutkach niepoddania się jej, doradzał co robić,by jak najszybciej dojść do siebie. Musisz znaleźć kogoś w kim miałabyś oparcie-będzie ci łatwiej. Powodzenia! Życzę ci dobrych wyborów i wracaj do zdrowia.

u?ytkownik
Doti

Małgosiu, a czy mogłabyś mi napisać ile i jakie duże miałaś mięśniaki, jak długo rosły od momentu pojawienia się do operacji, a także jakie dawały objawy? Jest to dla mnie ważne, ponieważ poszłam jeszcze po diagnozę do innego lekarza i on powiedział, że według niego to nie trzeba się spieszyć z operacją, wystarczy tylko obserwować objawy i często przychodzić do kontroli. Troche mnie to uspokoiło, ale zaraz później zrobiłam badania krwi i okazało sie, że mam juz anemię.

u?ytkownik
małgosia

Doti, przepraszam, że tak długo nie odpowiadałam. U mnie mięśniaka wykryto 2 lata temu i był bardzo mały- 2,5cm. Po roku nie powiększył się i lekarz pocieszył mnie,że być może już tak zostanie, ale niestety w ciągu następnego roku urósł do ok. 10 cm i pojawił się drugi mały, przy czym macica stała się bardzo duża i miała rozpulchnione ścianki co sugerowało, że może pojawią się nowe mięśniaki. Dodatkowo zaczęłam odczuwać dolegliwości nie tyle bólu co ucisku na pozostałe narządy głównie jelita. Nie wiem jak silną masz anemię, u mnie hemoglobina była na poziomie 10,0 i czułam się źle- teraz jest już na przyzwoitym poziomie 11,6 i czuję różnicę. Napisz co u Ciebie.Pozdrawiam

u?ytkownik
elzbieta

Witam dzisiaj wrocilam z szpitala po operacji usuniecia macicy przydatkow wezlow chlonnych w miednicy malej oraz wyrostka robaczkowego operacja przebiegla dobrze bylam przygotowana przez lekarza ale do chwili operacji bylam przybita i kompletnie zalamana teraz okres rekonwalescencji ktory potrwa tez dlugo boje sie jakie beda dalsze losy ,no ale nie mozna zaszyc sie i zalamywac bo to nie jest dobrze,troche optymizmu zostalo i wierze ze stane na nogi,i jeszcze bede mogla cieszyc sie zyciem pozdrawiam

u?ytkownik
bez trzonu

Nie jest niestety prawdą że usunięta macica czy trzon macicy nie ma wpływu na libido, seksualność. Trzy lata temu miałam usunięty trzon macicy i całkowicie straciłam jakąkolwiek ochotę na seks, Mimo to próbowałam współżyć i była to tylko męka, stosunek nie możliwy, tak bardzo bolesny. Żele nie są w stanie takiego ubytku zastąpić, dodatkowo problemy z moczem, podniecenie znikome, orgazm nie osiągalny (ale brak trzonu macicy to uzasadnia) więc nie liczyłam na aż tak wiele jak orgazm ..., ale nawet te wstępne doznania typu orgazm łechtaczkowy też już nie działa. Piersi nie wrażliwe na dotyk, itd. Wraz z utratą miesiączek, nie odczuwam żadnego napięcia seksualnego, a wręcz przygnębienie. Pozostawione jajniki nie odgrywają większego w tym znaczenia. Po tych kilku latach bardzo się też wizualnie postarzałam (skóra, uwiąd mięśni), Mam różne dolegliwości których wcześniej nie miałam, Ale szukałam uzasadnienia tego wszystkiego w medycynie i znalazłam wszelkie informacje dlaczego tak się dzieje. Nic bardziej nie może kobietę narazić na utratę seksualności czy pogorszenie życia seksualnego niż amputacja jej narządu płciowego, i nie jest to tak proste że *wszystko zależy od psychicznego nastawienia*. Jeśli usuwa się narząd seksualny, hormonalny , to trudno oczekiwać że w seksie czy ogólnym zdrowiu się nic nie zmieni. Dodam że przed operacją byłam bardzo zadowolona z pożycia i zmysłową erotyczną kobietą. Teraz - całkowita klapa. Powiedzmy że bez seksu jakoś można żyć ale z takim uszkodzeniem układu moczowego, to już nie bardzo. Zastanówcie się więc dobrze czy taka operacja jest konieczna bo ryzyko - ogromne !

u?ytkownik
układ moczowy

Podobno po amputacji trzonu macicy zdarza się więcej powikłań takich jak nietrzymanie moczu i dysfunkcja układu moczowego , niż po całkowitej histerektomii, tak piszą lekarze i jest to uzasadnione w jakiś sposób medyczny.
mam wyciety trzon i z układem moczowym, poważne problemy. Częstomocz, parcie na pęcherz, brak czucia (jak *sikam* to tak bez czucia), strumienia moczu już nie mam tylko leje się na boki, a właściwie cieknie, inwalidztwo moczowe, jednym słowem. Urolog to potwierdził i nie ma na to już sposobu by naprawić. Taki skutek jest wliczony w ryzyko tej operacji. Też radzę się zastanowić nad operacją, wcale nie musi być lepiej po, jak nie gorzej, to zależy z jakimi problemami idzie się na operacje.

u?ytkownik
julka

Proponuję, by panie umieszczające tu swe komentarze nie udawały lekarzy, nie pisały niesprawdzonych wiadomości, nie wprowadzały w bład inne użytkowniczki, nie straszyły ich. Sama jestem po usunięciu trzonu macicy, minęło kilka miesięcy. Rekonwalescencja przebiegała bardzo dobrze. Następnego dnia po operacji można było wolniutko spacerować po szpitalnym korytarzu, a po tygodniu udać się na niewielki spacerek wokół domku. Po dwóch tygodniach zaczęłam jeździć samochodem, spokojnie i niedaleko, a po miesiącu już normalna jazda. I wszystkie czynności w domu mogłam wykonywać, poza dźwiganiem oczywiście. Po miesiącu kochałam się ze swoim facetem... mimo odrobiny lęku wszystko poszło dobrze, a po kolejnych dwóch, trzech tygodniach było cudownie jak wcześniej. Wróciłam do pracy. Nie myślę kategoriami, że czegoś tam w środku nie mam... niektórzy nie mają znacznie więcej... Wiem, że czasem mogą pojawić się powikłania, nie wszystkie też kobiety tak szybko wracają do sił, ale taki stan jest zdecydowaną mniejszością. Na ogół wszysko kończy się dobrze...i choć niepokój przed operacją będzie na pewno, nie warto zamieniać go w strach, który ma wielkie oczy. Pozdrawiam wszystkie Panie przed i po operacji:-))

u?ytkownik
bez cenzury

Jeśli mogą tu pisać panie z pozytywnymi doświadczeniami, to nie widzę powodu by pozostałym zamykać usta, Inne też mają swoje doświadczenia mogące służyć za przykład, Tym bardziej że już wystarczy w sieci tych stron i artykułów gdzie lekarze piszą tylko o samych dobrych stronach i zaletach histerektomii a zero informacji o tym jakie problemy mogą potem wystąpić. Niektóre z tych artykułów to wręcz absurdalne reklamy histerektomii:
np. cytat z takiej strony: *

Zwyczajowo kobiety odczuwają LEKKIE NIEDOGODNOŚCI:
Obfite krwawienie podczas operacji.
Krwiak w obrębie powłok skórnych.
Złe gojenie rany.
Uszkodzenie moczowodu, pęcherza moczowego, jelita.
Nieprawidłowe połączenie pęcherza z pochwą.
Zapalenie płuc.
Niedrożność jelit.
Smutek, łzy, zmiana nastrojów po operacji, to normalne symptomy zmian w
poziomie hormonów....*

ja rozumię że *reklama jest dzwignią handlu* ale bez przesady.

I najczęściej wmawia się kobietom że albo nie będą mieć żadnych problemów z seksualnością a jeśli będą, to tylko dlatego że (cyt): *niesłusznie łączą w swojej podświadomości swoją seksualność z atrakcyjnością swoich narządów płciowych*,

Przeczytawszy coś takiego, nie wiadomo czy się śmiać, czy może jednak powinno się wprowadzić w sieci jakąś kontrolę, bo ludzie sobie mogą bez żadnej odpowiedzialności pisać co uważają, ale jeśli takie stronki firmują lekarze, to może być poważnie szkodliwe.

u?ytkownik
m

Kazda z nas inaczej znosi bol.kazda z nas ma inna psychike,jednej latwo pozbierac sie.drugiej trudniej.mnie nie bylo latwo,ale ten trudny okres minal.jestem jeszcze oklapnieta.ale mamnadzieje,ze szybko miniemam wspanialego meza,ktory mnie wspiera.to wazne.nie bojcie sie-bo warto zyc.

u?ytkownik
julka

To prawda że lekarze czasem *namawiają* do operacji, nie wskazując innych możliwych metod leczenia mięśniaków macicy (myślę tu głównie o embolizacji). Ale każda kobieta ma też swój własny rozum, coraz lepszy dostęp do informacji (chociażby internet) i możliwość konsultacji z innym specjalistą (to wydaje i się konieczne przed podjęciem decyzji). Operacja jest zazwyczaj ostatecznością, a wtedy nie warto demonizować, bo dobre nastawienie odgrywa kolosalną rolę